Witam wszystkich w tym szczęśliwych posiadaczy z125!!
Oczywiście miło mi będzie objąć fotel w-ce prezesa Fanklubu Rometa przy Grupie Południe.
Co do zalet Rometa Z125 (niskie spalanie, niskie koszty eksploatacji, śmieszna cena zakupu, 2 letnia gwarancja, itd...) nie muszę już się rozpisywać bo Prezes Leon wszystko doskonale wyliczył

Jednak oprócz pierwszego powodu zakupu (alternatywa do miasta dla mojego GSX-efa), mam jeszcze 2 powód.
Moje lepsza połowa zaczyna przygodę motocyklową, a córka zaczęła właśnie 15-tą wiosnę i już za 2 lata też na niego wsiądzie..
W obawie o pewne części ciała mojej ukochanej (szczególnie tej na której siedzi) chciałem na jej pierwsze moto kupić coś lekkiego i o małej mocy.
Alternatywą były Gs-y czy Cebulki (zwykle w cenie od 4...5 tys i w wieku mojej córki). Skuter odpadał gdyż (z całym szacunkiem dla skuterowców) bez dźwigni zmiany biegów to dupa a nie jazda na moto....
Wybór stał się oczywisty!!
Polecam wszystkim którzy nie chcą gonić swego sprzęta po mieście i nabijać niepotrzebnie kilometrów, płacić potem za opony, przeglądy itd.
Szerokości i pogody życzę na Święta!
PS przez 2 dni wyjeździłem nim po mieście 108 km)
Kto na Bp Matecznym na moim jeździł "na kolanie" miedzy dystrybutorami??!!
W-ce Prezes Z-Bąbel