Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Pomocy, Help, Hilfe, Aiuto, Secours, Socorro

Moderator: WS

Awatar użytkownika
Kubu$
Znajomy
Posty: 23
Rejestracja: wt cze 25, 2013 11:08 pm
Imię: Kuba
Sprzęt: Transalp XL700

Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: Kubu$ » sob lip 29, 2017 8:51 pm

Cześć wszystkim. Jako, że szanowni Forumowicze pomogli mi wybrać pierwszy sprzęt dla mnie :respekt: (dzięki serdeczne jeszcze raz! szczegóły tutaj viewtopic.php?f=27&t=23050 ) mam szczerą nadzieję, że wykażecie się podobną inicjatywą i chęcią pomocy dla koleżanki, której znudziło się bycie plecaczkiem i zachciała sama poczuć sprzęt w zakrętach, które tak uwielbia. Tutaj wypada wrzucić pamiętny cytat z naszej ostatniej wyprawy "bo ja lubie jak są zakręty i jak tak jedziesz szybko, inaczej to bez sensu" :lolsign:

W tym miejscu może parę słów od samej zainteresowanej, co to ma być:

[Natalia]: Czarny, taki jak Ci wysłałam. Taki, żebym dostała do ziemi nogą i taki, żebym mogła go podnieść. Żeby nie był za mocny, taki do nauki. Nie na długie dystanse bo nie kręci mnie jeżdżenie przez cały dzień. Będę maksymalnie jeździć parę godzin. Żeby był ładny. Żadnych pedalskich różowych na nim. [Natalia over]

Jak w temacie Natalia jest drobną osobą, 157cm wzrostu. Na pierwszy rzut oka spodobała jej się Yamaha xsr700, czytałem troche o nim, że to wykastrowana 900 z gorszymi heblami ale generalnie bardzo dobry motocykl. Mam jednak obawy co do wyboru z tego segmentu na pierwsze moto. Tzn i na 250 można się już nieźle pobawić prawda? A nie ma zbyt dużo mocy do okiełznania, nie kusi. W tym konkretnym przypadku ważne jest też jednak, żeby motocykl się podobał naszej Świeżynce. Tyle, że czy w tym stylu Sport Heritage jak Yamaha ma występują w ogóle motocykle o mniejszej pojemności?

Liczę na Was koledzy i koleżanki! :)

Awatar użytkownika
martab99
KGP 160
KGP 160
Posty: 430
Rejestracja: pt wrz 17, 2010 7:19 am
Imię: Marcin
Sprzęt: BMW R1200GS
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: martab99 » ndz lip 30, 2017 2:19 pm

YBR250, idealny dla drobinki na początek.
Pzdr
Marcin

Awatar użytkownika
Kubu$
Znajomy
Posty: 23
Rejestracja: wt cze 25, 2013 11:08 pm
Imię: Kuba
Sprzęt: Transalp XL700

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: Kubu$ » śr sie 02, 2017 7:17 pm

martab99 pisze:YBR250, idealny dla drobinki na początek.
Dzieki! Wyczytalem tez ze od 2010 roku ten model zostal zastapiony przez Yamaha YS 250 Fazer. Czy ktos mial z nim moze jakies osobiste doswiadczenia? Co jest tez ciekawe tego YS w ogole nie znalazlem na sprzedaz, a YBR sprzed 2010 roku na allegro sa tylko 3... Czyzby niezbyt popularny w Europie? Czytam tez ze ten nowy najpierw byl dostepny jedynie w Brazylii...

Awatar użytkownika
DENAT_PL
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 69
Rejestracja: czw lis 15, 2012 3:58 pm
Sprzęt: CBR600F4i
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: DENAT_PL » śr sie 02, 2017 8:21 pm

Jeśli dziewczyna poradziła sobie na kursie z Gladiusem 650 to YBR 250 może znudzić się zanim wyjedzie z garażu.
Z małych motocykli pojawiło się kilka ciekawostek takich jak Kawasaki Ninja 300 albo KTM Duke 390 czy nowe BMW G310. Wyglądają fajnie a są na tyle niewielkie, że każdy sobie z nimi poradzi.

Awatar użytkownika
Kubu$
Znajomy
Posty: 23
Rejestracja: wt cze 25, 2013 11:08 pm
Imię: Kuba
Sprzęt: Transalp XL700

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: Kubu$ » pt sie 04, 2017 3:34 pm

DENAT_PL pisze:Jeśli dziewczyna poradziła sobie na kursie z Gladiusem 650
Sprawa wyglada tak, ze tutaj gdzie mieszkamy uczysz sie i zdajesz na swoim motocyklu. Wiec to bedzie taki pierwszy pierwszy, nie pierwszy 'pokursowy' :)

jerryk
KGP 200
KGP 200
Posty: 621
Rejestracja: pn mar 15, 2010 11:20 am
Sprzęt: Skuter 125
Lokalizacja: KRA

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: jerryk » sob sie 05, 2017 5:15 am

Żeby coś doradzić, to trzeba najpierw dziewczynę zobaczyć. Dawaj wiec zdjęcie, najlepiej w bikini :D
Natomiast mówiąc poważnie, to z takim jej podejściem do motocykla, to ja bym się obawiał, czy powinna robić PJ.
Weż ją do wesołego miasteczka, jakaś kolejka górska, karuzela, bangi. Tam może dać upust swoim chuciom.

Awatar użytkownika
Kubu$
Znajomy
Posty: 23
Rejestracja: wt cze 25, 2013 11:08 pm
Imię: Kuba
Sprzęt: Transalp XL700

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: Kubu$ » sob sie 05, 2017 8:52 am

jerryk pisze: to z takim jej podejściem do motocykla, to ja bym się obawiał, czy powinna robić PJ.
Tzn z jakim konkretnie? Czy po prostu jestes jednym z tych co uwazaja ze to tylko meski sport i baby z daleka? Jakie podejscie wg ciebie jest tym wlasciwym?

jerryk
KGP 200
KGP 200
Posty: 621
Rejestracja: pn mar 15, 2010 11:20 am
Sprzęt: Skuter 125
Lokalizacja: KRA

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: jerryk » ndz sie 06, 2017 9:08 pm

Kubu$ pisze:
jerryk pisze: to z takim jej podejściem do motocykla, to ja bym się obawiał, czy powinna robić PJ.
Tzn z jakim konkretnie? Czy po prostu jestes jednym z tych co uwazaja ze to tylko meski sport i baby z daleka? Jakie podejscie wg ciebie jest tym wlasciwym?
Na pewno nie zapierdalanie do oporu, bo jak nie to bez sensu. Reszty tłumaczyć nie muszę tym, co myslą głową a nie rozporkiem i jego zawartością

Awatar użytkownika
Clover
Znajomy
Posty: 21
Rejestracja: ndz wrz 29, 2013 9:27 am
Imię: Aneta
Sprzęt: w planach

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: Clover » pn sie 07, 2017 10:56 am

Kubu$, nie bądź taki nadwrażliwy, bo jerryk nigdzie nawet nie zasugerował, że motocykle to wyłącznie męski sport.
A ja, będąc babą, sama odczułam dreszcz na plecach czytając "bo ja lubie jak są zakręty i jak tak jedziesz szybko, inaczej to bez sensu".
Nie żeby coś, ale wydaje mi się, że codzienna jazda nie polega na samym łapaniu winkli na pełnej petardzie, nie? Z takim podejściem to ona rzeczywiście powinna się wybrać na tor zamiast na drogach publicznych ryzykować zdrowie swoje i innych uczestników ruchu. Ale może jej się podejście zmieni jak w końcu sama czegokolwiek dosiądzie, bo jednak zupełnie inaczej się odczuwa jazdę kiedy siedzi się jako plecak z kimś kto totalnie panuje nad maszyną, a Ty masz wszystko gdzieś i możesz się delektować jazdą nie zastanawiając się, czy zza zakrętu zaraz nie wyskoczy tir choćby minimalnie zajeżdżając Twój pas.

Kiedyś już pisałam, że sama na pierwsze moto planuję YBR 250, tak, jak pisze martab99, chociaż drobna nie jestem. Ale im bliżej jestem zdawania, tym mocniej mnie znajomi przekonują, jak to tutaj czyni DENAT_PL, że po ukończeniu kursu 250 to będzie za mało i żebym zaczęła myśleć o jakiejś 500. Zobaczymy. Jak będę miała pewność, że 250 mnie już nie zaskoczy niczym i nad Gladiusem zapanuję nie tylko na tyle żeby zdać, ale żeby też pewnie się na nim czuć - zmienię kryteria i poszukam czegoś większego niż planowałam dotychczas.

Ale prawda jest taka, że na dzień dobry to ta koleżanka też powinna spróbować z czymś mniejszym.
Również po to żeby nie mogła w ramach impulsu wypróbować pełnych możliwości czegoś większego na drodze.
Pomyśl trochę o jej bezpieczeństwie, a nie tylko o tym, co jej się aktualnie marzy. ;)
A jak już będzie taka opcja - zgarnij ją na tor! Tam będzie mogła poszaleć tak, jak lubi! ;)

Awatar użytkownika
Kubu$
Znajomy
Posty: 23
Rejestracja: wt cze 25, 2013 11:08 pm
Imię: Kuba
Sprzęt: Transalp XL700

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: Kubu$ » pn sie 07, 2017 2:05 pm

jerryk pisze:Na pewno nie zapierdalanie do oporu, bo jak nie to bez sensu. Reszty tłumaczyć nie muszę tym, co myslą głową a nie rozporkiem i jego zawartością
Nie wiem totalnie skad ci sie wzial tu rozporek, serio, szok... a o 'zapierdalaniu' to ty wspominasz tutaj jako pierwszy
Clover pisze:A ja, będąc babą, sama odczułam dreszcz na plecach czytając "bo ja lubie jak są zakręty i jak tak jedziesz szybko, inaczej to bez sensu".
Nie żeby coś, ale wydaje mi się, że codzienna jazda nie polega na samym łapaniu winkli na pełnej petardzie, nie? Z takim podejściem to ona rzeczywiście powinna się wybrać na tor zamiast na drogach publicznych ryzykować zdrowie swoje i innych uczestników ruchu.
Po raz kolejny wydaje mi sie ze przekaz totalnie nie zostal zrozumiany. Nigdy nie pisalem o 'lapaniu winkli na pelnej petaradzie' i w ogole sie zastanawiam jak mozna po jednym akapicie poznac podejscie czlowieka do tematu? Poza tym wy nie lubicie zakretow? Pewnie ze lubicie! Nic to nowego przeciez ze to najwieksza frajda podczas jazdy! Dodatkowo 'szybko' dla czlowieka ktory nigdy nie prowadzil to jest w porywach 130 km/h na moim transalpie, wiec mysle ze planeta wciaz jest wzglednie bezpieczna :P

Wracajac do tematu...
Sam poki co szukam dla niej czegos pomiedzy 125-250, z tym ze zbytnio ciekawych modeli w tym segmencie w ogole nie ma. Wiec zastanawiam sie obecnie czy nie kupic po prostu takiego o malej pojemnosci na pierwszy rok a potem zmienic na kolejny sezon na cos juz bardziej konkretnego, czy moze jednak od razu ten wiekszy? Poza tym oczywistym ryzykiem probowania 'w ramach impulsu' czegos wiekszego na drodze zastanawiam sie, czy wjezdzanie sie od razu w wiekszy i mocniejszy motocykl nie ma rowniez swoich plusow? W sensie nauka niejako w otwartym zamiast ograniczonym srodowisku, zarowno mocy jak i masy? Przeciw temu przemawia rowniez oczywiscie duze prawdopodobienstwo slizgu czy wywrotki w pierwszych tygodniach. Co myslicie?

Awatar użytkownika
polly
GP
GP
Posty: 815
Rejestracja: ndz sty 30, 2011 11:33 am
Sprzęt: sózócki

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: polly » wt sie 08, 2017 6:58 am

Kubu$ pisze:Wiec zastanawiam sie obecnie czy nie kupic po prostu takiego o malej pojemnosci na pierwszy rok a potem zmienic na kolejny sezon na cos juz bardziej konkretnego, czy moze jednak od razu ten wiekszy?
Dla mnie trochę ważniejsza jest pozycja na moto i waga sprzętu. Jak dostanie na start ciężkie moto ze sportową pozycją, to nauka będzie trudniejsza. Analogicznie lekkie moto z pozycją wyprostowaną będzie łatwiej ogarnąć.
Kubu$ pisze:Poza tym oczywistym ryzykiem probowania 'w ramach impulsu' czegos wiekszego na drodze zastanawiam sie, czy wjezdzanie sie od razu w wiekszy i mocniejszy motocykl nie ma rowniez swoich plusow? W sensie nauka niejako w otwartym zamiast ograniczonym srodowisku, zarowno mocy jak i masy? Przeciw temu przemawia rowniez oczywiscie duze prawdopodobienstwo slizgu czy wywrotki w pierwszych tygodniach. Co myslicie?
Jak dostanie sprzęt o ograniczonych możliwościach, to będzie kombinować jak tu pojechać szybciej. Szerzej pojechać, później hamować, moto bardziej pochylić itd.
Jak mocy nie brakuje, to się człowiek leniwy robi i techniki nie ćwiczy.
na co koni kupa, jak kierowca dupa?

Awatar użytkownika
Iza
Swój
Swój
Posty: 133
Rejestracja: pt mar 23, 2012 5:06 pm
Sprzęt: Honda VT 500 C
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: Iza » śr wrz 06, 2017 6:15 pm

No i? moto zakupione? Na czym stanęło?
_ _ _
Iza

Awatar użytkownika
Micu
GP
GP
Posty: 338
Rejestracja: sob wrz 29, 2012 9:35 pm
Imię: Kamil
Sprzęt: Honda Bali
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: Micu » ndz wrz 10, 2017 10:22 pm

Polly ma 100% racji

Daj jej słabszy sprzęt niech na luzie zaznajamia się z otoczeniem i fizyką jaka działa na motocykl, ja wiem że na kursie to przerobi, przerobi albo i nie, na kursie uczysz się maszynowo jak robot, na drodze różne rzeczy się dzieją lżejszy sprzęt da jej komfort i szybsze zrozumienie, potem przesiadka na mocniejszy sprzęt będzie tylko formalnością.

Polly z tym kombinowaniem też nie do końca bo nie każdemu się zwyczajnie chce, stwierdzi że jest słaby a kombinacje nie mają sensu i kupi r6 :D to że my jesteśmy takimi ludźmi nie znaczy że inni muszą być :P

W sumie to trochę takie cebulackie zamiast wydać hajs na szybszy motocykl to jeździ się słabizną i ciśnie ciągle na czerwonym a potem rozkminia czemu to pije tyle oleju :D)

Awatar użytkownika
Qcyk
mod
mod
Posty: 1754
Rejestracja: wt lis 11, 2008 6:50 am
Imię: Przemek
Sprzęt: 690 SM
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwsze moto dla niewielkiej Kobietki

Post autor: Qcyk » pn wrz 11, 2017 10:57 am

Kubu$ co się będziesz bujał, kup jej golwinga od razu... A co tam co jej nie zabije to ją wzmocni... :? A jak jakimś cudem nogami dostaje to proponuje nową africę albo gsa 1200.

Przeca jak się za dzieciaka jeździć uczyłeś na rowerze to Tatko od razu Cię na swoją "Ukrainę" posadził i puścił z górki...

No logos Panie...

A tak serio... czy jak się uczyłeś czytać to zaczynałeś od "Pana Tadeusza" czy może abecadło było.... potem ala ma kot ...

Ciekawe jakie miałbyś postępy w czytaniu jakbyś zaczął np. od Ulissesa Jamesa Joyca

Dobra żarty na bok....

Przede wszystkim sprawy podstawowe jaki mamy budżet?? Sumarycznie hajsu do wydania razem z ciuchami, no chyba że ciuchy kaski już ma....

Jeśli okolice 5000pln co myślę, że celujesz w gs500 jak ciut więcej szukałbym cbf500 z absem. A jeśli sky is the limit no to już hulaj dusza....
Uważaj na myśli, bo stają się słowami...

ODPOWIEDZ