WYPADKI - informacje
-
Bacher
- mod

- Posty: 657
- Rejestracja: wt mar 27, 2007 4:53 pm
- Sprzęt: GSX-R
- Lokalizacja: Oświęcim/Kraków
WYPADKI - informacje
Wszelakie info czy pytania dot. okolicznych wypadków proszę umieszczać wyłącznie w tym temacie .
Komentarze - owszem, świeczki - zabronione.
Oryginalny temat zniknął, więc zakładam nowy z takim przeznaczeniem jak pierwotny temat Chestera.
Bacher
Komentarze - owszem, świeczki - zabronione.
Oryginalny temat zniknął, więc zakładam nowy z takim przeznaczeniem jak pierwotny temat Chestera.
Bacher
-
Kubo
- KGP 200

- Posty: 679
- Rejestracja: wt paź 18, 2005 6:04 pm
- Imię: Kuba
- Sprzęt: ZX-6R Torówka
- Lokalizacja: Trzebinia
- Kontakt:
Tego dnia (27.09 niedziela) wydarzyły się 3 wypadki.
1) Gość na R6 jadąc na kole wywrócił motocykl i ponoć mocno go pokiereszował. On sam nie wiem jak tam...
2) wymieniony w linku kierowca VFR ( http://motospyke.pl/ZLOTY%20OBIDOWA/ZLO ... G_1182.JPG ) na patelni jadąc pod górę zaliczył ślizga praktycznie na wyjściu z zakrętu. Moto uderzyło w barierki, On w moto i następnie także po barierkach przeleciał spowrotem na drogę...
Na miejscu Jego stan nie wskazywał na takie zakończenie. Gość był na tyle przytomny, że podał 'pewnemu koledze' gdzie znajduje się numer do Jego Ojca.
Niestety jak widać, skończyło się nie najlepiej...
3) Podobno Parka Krakowian (2os.) zaliczyła po 16 kolejnego szlifa (nie wiem w którą stronę jadąc). Chłopak podobnież w dobrym stanie, dziewczyna obita pojechała do szpitala.
Racja... Nieszczęśliwa ta niedziela.
Jednak ja utrzymuję przy swoim, że jeżdżąc tam wcale NIE MUSIMY się wywracać.
Jednak kiedy ktoś nie potrafi dostosować swoich umiejętności do tego jak jedzie, to już nie mój problem...
Jakby każdy jechał tak jak sam potrafi, a nie tak jak jedzie kolega przed nim np. to sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej...
Dlatego oczywiście żałuje faktu jakiejkolwiek utraty życia przez motocyklistów.
Jednak nie jest mi żal ludzi, którzy się wywracają 'na własną prośbę' jeżdżąc tam jak jeżdżą i tyle w temacie.
Ja jeżdżę na ile umiem, a zacząłem tam jeździć dopiero po 3 latach ujeżdżania SV, kiedy wiem co potrafię, a czego muszę się jeszcze nauczyć (czyniąc to podczas odwiedzin toru).
Pozdrawiam...
1) Gość na R6 jadąc na kole wywrócił motocykl i ponoć mocno go pokiereszował. On sam nie wiem jak tam...
2) wymieniony w linku kierowca VFR ( http://motospyke.pl/ZLOTY%20OBIDOWA/ZLO ... G_1182.JPG ) na patelni jadąc pod górę zaliczył ślizga praktycznie na wyjściu z zakrętu. Moto uderzyło w barierki, On w moto i następnie także po barierkach przeleciał spowrotem na drogę...
Na miejscu Jego stan nie wskazywał na takie zakończenie. Gość był na tyle przytomny, że podał 'pewnemu koledze' gdzie znajduje się numer do Jego Ojca.
Niestety jak widać, skończyło się nie najlepiej...
3) Podobno Parka Krakowian (2os.) zaliczyła po 16 kolejnego szlifa (nie wiem w którą stronę jadąc). Chłopak podobnież w dobrym stanie, dziewczyna obita pojechała do szpitala.
Racja... Nieszczęśliwa ta niedziela.
Jednak ja utrzymuję przy swoim, że jeżdżąc tam wcale NIE MUSIMY się wywracać.
Jednak kiedy ktoś nie potrafi dostosować swoich umiejętności do tego jak jedzie, to już nie mój problem...
Jakby każdy jechał tak jak sam potrafi, a nie tak jak jedzie kolega przed nim np. to sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej...
Dlatego oczywiście żałuje faktu jakiejkolwiek utraty życia przez motocyklistów.
Jednak nie jest mi żal ludzi, którzy się wywracają 'na własną prośbę' jeżdżąc tam jak jeżdżą i tyle w temacie.
Ja jeżdżę na ile umiem, a zacząłem tam jeździć dopiero po 3 latach ujeżdżania SV, kiedy wiem co potrafię, a czego muszę się jeszcze nauczyć (czyniąc to podczas odwiedzin toru).
Pozdrawiam...
Polub:
http://www.facebook.com/BiMoto :pray:
http://www.facebook.com/BiMoto :pray:
-
Whiplash
- KGP 300

- Posty: 1184
- Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 5:01 pm
- Imię: Daniel
- Sprzęt: Piekna Włoszka
- Lokalizacja: KRAKOW
Dzisiaj wypadek na wezle wielickim, zaraz kolo salonu opla
R1 zaparkowala w tylku Audi A3 kierownik i pasarzer przewiezieni do szpitala
Kierwca zlamana noga w ludzie, jak bylismy na miejscu podobno juz byl operowany
Wyszli ogniem z za gorki i korek ich zlapal
Ludzie uwazajcie na siebie i bez zap****
R1 zaparkowala w tylku Audi A3 kierownik i pasarzer przewiezieni do szpitala
Kierwca zlamana noga w ludzie, jak bylismy na miejscu podobno juz byl operowany
Wyszli ogniem z za gorki i korek ich zlapal
Ludzie uwazajcie na siebie i bez zap****
Ostatnio zmieniony pn paź 05, 2009 4:19 am przez Whiplash, łącznie zmieniany 2 razy.
http://www.apriliaforum.com.pl/admin_pliki/baner_forum_ap.gif
-
Kubo
- KGP 200

- Posty: 679
- Rejestracja: wt paź 18, 2005 6:04 pm
- Imię: Kuba
- Sprzęt: ZX-6R Torówka
- Lokalizacja: Trzebinia
- Kontakt:
Przejeżdżałem obok wypadku z R1 i Hornetem w roli głównej.
Podobno gość od Horneta na miejscu był w stanie chodzić i nawet cos tam opisywał zdarzenie policjantowi i nie widać było po Nim że coś groźnego Mu dolega.
Jednakowoż PODOBNO w szpitalu okazało się, że kolega ma nie małe obrażenia wewnętrzne i jego stan wcale nie jest taki rewelacyjny jak się zdawało na miejscu zdarzenia.
Dodatkowo obaj 'kierownicy'' jechali z pasażerkami.
Pasażerka R1 po uderzeniu przeleciała PRZED samochód w który uderzyli, zaś kierownik R1 wbił się DO samochodu Audi...
Masakra...
Nie wiem jak to się dzieje, że pierwsza osoba, która kierowała grupą przejechała bez żadnych problemów, a 2 ludzi za nim zrobiło taki 'ambaras'... Dla mnie to porażka i świadectwo wiadomo czego...
Nie mówiąc o tym, że w tym KONKRETNYM miejscu wszyscy ludzie z którymi jeżdżę ZAWSZE upuszczają gaz z manetki, gdyż nie widać czy za górką jest korek czy nie (tym razem niestety BYŁ
)
Życzę osobom poszkodowanym pozytywnego rozwiązania sprawy w tematyce zdrowotnej...
Pozdro
Podobno gość od Horneta na miejscu był w stanie chodzić i nawet cos tam opisywał zdarzenie policjantowi i nie widać było po Nim że coś groźnego Mu dolega.
Jednakowoż PODOBNO w szpitalu okazało się, że kolega ma nie małe obrażenia wewnętrzne i jego stan wcale nie jest taki rewelacyjny jak się zdawało na miejscu zdarzenia.
Dodatkowo obaj 'kierownicy'' jechali z pasażerkami.
Pasażerka R1 po uderzeniu przeleciała PRZED samochód w który uderzyli, zaś kierownik R1 wbił się DO samochodu Audi...
Masakra...
Nie wiem jak to się dzieje, że pierwsza osoba, która kierowała grupą przejechała bez żadnych problemów, a 2 ludzi za nim zrobiło taki 'ambaras'... Dla mnie to porażka i świadectwo wiadomo czego...
Nie mówiąc o tym, że w tym KONKRETNYM miejscu wszyscy ludzie z którymi jeżdżę ZAWSZE upuszczają gaz z manetki, gdyż nie widać czy za górką jest korek czy nie (tym razem niestety BYŁ
Życzę osobom poszkodowanym pozytywnego rozwiązania sprawy w tematyce zdrowotnej...
Pozdro
Polub:
http://www.facebook.com/BiMoto :pray:
http://www.facebook.com/BiMoto :pray:
-
chmielu
- KGP 80

- Posty: 279
- Rejestracja: pt paź 19, 2007 12:20 pm
- Imię: Artur
- Sprzęt: F4 Sport
- Lokalizacja: Kraków
Osoby na szczęście są całe. Nie chcę pisac co konkretnie, ani kto to był. Są to osoby z forum, więc jak napiszą to napiszą. Co najważniejsze, poza złamaniami nic im więcej nie jest.
Znam osoby z horneta. I naprawdę gościu ma poukładane w głowie, nie mówiąc już o umiejętnościach, które są duże. Wiadomo, jakby jechali 70 km/h to nic by się nie stało. Ale kto tyle jeździ? Przyczynę upatrywałbym w czymś innym. Jak ktoś jeździ z plecakami to wie o co chodzi.Kubo pisze:świadectwo wiadomo czego...
-
eleventh
- Znajomy
- Posty: 24
- Rejestracja: pn wrz 14, 2009 7:36 pm
- Imię: Grzegorz
- Sprzęt: Z1000
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Whiplash, ja Cię bardzo proszę nie opowiadaj bzdur!
Tak się właśnie rodzą plotki. Podjechaliście kiedy już praktycznie było po wszystkim, coś tam usłyszałeś i jest z tego wywód.
Fakty są takie:
Jechały 4. motocykle: CBR, R1 i dwa Hornety.
Wylecieli zza górki, zobaczyli korek.
CBR poszła pomiędzy samochodami i spox.
Za nią leciała R1 z pasażerem /nie pasażerką/. Pasażer 180 cm wzrostu, ok. 90 kg wagi. Kierowca R1 zaczął hamować i nie wyhamował. Zapalił w Audi. Pasażer R1 przeleciał nad Audi górą. Kierowca wbił się w Audi.
R1 na szrot.
Za nimi Hornet z pasażerką. Hamują i prawie im się udaje, ale w ostatniej fazie uślizg przodu i szlif. Hornetem wróciliśmy na kołach do garażu.
Co do stanu zdrowia: Nikt nie był ani nie jest w stanie ciężkim!
Skończyło się na generalnie niegroźnych złamaniach.
Błagam! Nie nakręcajmy plotek chociaż w swoim towarzystwie! Wystarczy że media już to robią za nas! /patrz powyższy link do artykułu na TVN24/
Tak się właśnie rodzą plotki. Podjechaliście kiedy już praktycznie było po wszystkim, coś tam usłyszałeś i jest z tego wywód.
Fakty są takie:
Jechały 4. motocykle: CBR, R1 i dwa Hornety.
Wylecieli zza górki, zobaczyli korek.
CBR poszła pomiędzy samochodami i spox.
Za nią leciała R1 z pasażerem /nie pasażerką/. Pasażer 180 cm wzrostu, ok. 90 kg wagi. Kierowca R1 zaczął hamować i nie wyhamował. Zapalił w Audi. Pasażer R1 przeleciał nad Audi górą. Kierowca wbił się w Audi.
R1 na szrot.
Za nimi Hornet z pasażerką. Hamują i prawie im się udaje, ale w ostatniej fazie uślizg przodu i szlif. Hornetem wróciliśmy na kołach do garażu.
Co do stanu zdrowia: Nikt nie był ani nie jest w stanie ciężkim!
Skończyło się na generalnie niegroźnych złamaniach.
Błagam! Nie nakręcajmy plotek chociaż w swoim towarzystwie! Wystarczy że media już to robią za nas! /patrz powyższy link do artykułu na TVN24/
Ostatnio zmieniony ndz paź 04, 2009 6:53 pm przez eleventh, łącznie zmieniany 1 raz.
Grzegorz
-
Policho
- mod

- Posty: 2189
- Rejestracja: wt paź 28, 2008 7:07 pm
- Sprzęt: KTM 690 SMC R
- Lokalizacja: Małopolska
Co do ciężkiego stanu poszkodowanych to odnoszę wrażenie, że służba zdrowia woli podać informację na wyrost niż potem tłumaczyć się z zejścia motocyklisty, którego stan był niezły, stabilny czy jak tam inaczej. Byłem na miejscu i w zasadzie też usłyszałem, że kierowca z Horneta jest w stanie ciężkim pomimo dobrego stanu tuż po wypadku.
P.S.
Ciekawi mnie jaka jest procedura u Nas w Polsce po przyjęciu motocyklisty do szpitala po wypadku z bólami okolic brzucha. Podobno (podkreślam podobno) za granicą badania od razu są mocno szczegółowe z rezonansem włącznie (jak zachodzi potrzeba). Pewnie u Nas nie ma na nic pieniędzy i następuje badanie dotykowe, jak boli to jest informacja: stan ciężki, walczy o życie. Potem łatwiej wszystko wyjaśnić jak się źle zakończy. Takie mnie nachodzą refleksje po ostatnim tragicznym wypadku na Obidowej, gdzie kierowca umiera po dwóch dniach , a na miejscu zdarzenia nic na to nie wskazywało.
P.S.
Ciekawi mnie jaka jest procedura u Nas w Polsce po przyjęciu motocyklisty do szpitala po wypadku z bólami okolic brzucha. Podobno (podkreślam podobno) za granicą badania od razu są mocno szczegółowe z rezonansem włącznie (jak zachodzi potrzeba). Pewnie u Nas nie ma na nic pieniędzy i następuje badanie dotykowe, jak boli to jest informacja: stan ciężki, walczy o życie. Potem łatwiej wszystko wyjaśnić jak się źle zakończy. Takie mnie nachodzą refleksje po ostatnim tragicznym wypadku na Obidowej, gdzie kierowca umiera po dwóch dniach , a na miejscu zdarzenia nic na to nie wskazywało.
części zamienne - multimoto@o2.pl
-
moris
- KGP 160

- Posty: 436
- Rejestracja: wt lut 12, 2008 8:18 am
- Imię: Hubert
- Sprzęt: DL 650A
- Lokalizacja: Kraków - Nowa Huta
W zeszłym roku trafiłem z wypadku na SOR do narutowicza z silnym bólem brzucha. Od razu wysłali mnie na USG, tomograf i stół..policho pisze:Ciekawi mnie jaka jest procedura u Nas w Polsce po przyjęciu motocyklisty do szpitala po wypadku z bólami okolic brzucha.
-----------------------
pozdrawiam
moris
pozdrawiam
moris
-
Johnny
- Kandydat

- Posty: 33
- Rejestracja: czw mar 20, 2008 8:23 pm
- Imię: Janusz
- Sprzęt: eReR
- Lokalizacja: Kraków
ja po szlifie w zeszlym roku trafiłem natomiast na Żeromskiego z podobnymi bólami.zrobiono ogólny przegląd, prześwietlenie barku, badanie moczu i pożegnano stwierdzeniem że to tylko silne potluczenia a mogłem uratowac tyle życ...policho pisze:Ciekawi mnie jaka jest procedura u Nas w Polsce po przyjęciu motocyklisty do szpitala po wypadku z bólami okolic brzucha.
-
kamilosamigos
- Znajomy
- Posty: 17
- Rejestracja: wt wrz 22, 2009 7:21 pm
- Imię: Kamil
- Sprzęt: ByłoSobieTuono
- Lokalizacja: Okolice Krakowa
Miałem w lipcu wypadek na Api. Uderzyłem w nocy w dużego psa przy 130km/h. Zostałem przewieziony do Narutowicza na SOR i powiem Ci, że bardzo dobrze do mnie podeszli, że tak powiem. Odrazu Tomografia, usg, krew, prześwietlenia i nawet mnie zaszczepili na tężec! Wszystko spoko tylko lekarz jak mnie szył to powtarzał jak on to nie lubi motocyklistów... hehepolicho pisze:Co do ciężkiego stanu poszkodowanych to odnoszę wrażenie, że służba zdrowia woli podać informację na wyrost niż potem tłumaczyć się z zejścia motocyklisty, którego stan był niezły, stabilny czy jak tam inaczej. Byłem na miejscu i w zasadzie też usłyszałem, że kierowca z Horneta jest w stanie ciężkim pomimo dobrego stanu tuż po wypadku.
P.S.
Ciekawi mnie jaka jest procedura u Nas w Polsce po przyjęciu motocyklisty do szpitala po wypadku z bólami okolic brzucha. Podobno (podkreślam podobno) za granicą badania od razu są mocno szczegółowe z rezonansem włącznie (jak zachodzi potrzeba). Pewnie u Nas nie ma na nic pieniędzy i następuje badanie dotykowe, jak boli to jest informacja: stan ciężki, walczy o życie. Potem łatwiej wszystko wyjaśnić jak się źle zakończy. Takie mnie nachodzą refleksje po ostatnim tragicznym wypadku na Obidowej, gdzie kierowca umiera po dwóch dniach , a na miejscu zdarzenia nic na to nie wskazywało.
:-)
-
Policho
- mod

- Posty: 2189
- Rejestracja: wt paź 28, 2008 7:07 pm
- Sprzęt: KTM 690 SMC R
- Lokalizacja: Małopolska
No to się przyznam, że jestem zaskoczony postawą Służby Zdrowia w stosunku do motocyklistów po wypadku. Dość nie dawno miałem wypadek na wodzie (nie jechałem motocyklem) i stwierdzono stłuczenia nogi i żeber, w zasadzie tuż poniżej ale bul przechodził na żebra. Noga doszła do zdrowia, ale z żebrami po trzech tygodniach nie było poprawy to dopiero wtedy lekarz stwierdził, że może mam uszkodzoną wątrobę. No i zrobiłem USG. Pani doktor znalazła krwiaka pod żebrami w okolicy wątroby stąd były te podejrzenia ale powiedziała: jak by to była uszkodzona wątroba to mogło być już stanowczo za późno nawet na badanie.
Więc czasami musimy sami trochę zadbać o swoje zdrowie i pilnować co robią z nami lekarze.
Więc czasami musimy sami trochę zadbać o swoje zdrowie i pilnować co robią z nami lekarze.
części zamienne - multimoto@o2.pl
-
neuro
- KGP 80

- Posty: 243
- Rejestracja: czw lip 03, 2008 1:27 pm
- Imię: Piotr
- Sprzęt: R1200GS
- Lokalizacja: Kraków
Ja po dzwonie znalazłem się na czerwonej na Kopernika. Zrobiono mi kompleksowe USG i prześwietlenie, w dodatku pani na starcie oznajmiła, iż każdego motocyklistę przywiezionego z wypadku kwalifikują jako osobnika(czkę) ze wstrząsem mózgu, niezależnie od objawów (co w moim przypadku było akurat prawdziwe).
pozdr,
p.
pozdr,
p.

