niedziela- nawijanie kilometrow po suchym
Moderator: Policho
-
sarawi
- KGP 300

- Posty: 1143
- Rejestracja: pn mar 21, 2005 5:48 pm
- Sprzęt: BMW f 650 GS
- Lokalizacja: Kraków-Podgórze
... mmm, coz za przyjemna wiosenna ulewa
a ja i tak i jednych i drugich na zakopiance minelam, a przynajmniej tak mi sie wydawalo, ze w tej pierwszej grupie Legut pedzil
bo tamtych warjotow to z daleka mozna poznac 
a ja i tak i jednych i drugich na zakopiance minelam, a przynajmniej tak mi sie wydawalo, ze w tej pierwszej grupie Legut pedzil
Ostatnio zmieniony ndz mar 26, 2006 3:38 pm przez sarawi, łącznie zmieniany 1 raz.
-
fel
-
Katanka
- KGP 110

- Posty: 311
- Rejestracja: pn mar 07, 2005 11:12 pm
- Imię: Monika
- Sprzęt: GSX-R 1000 K8
- Lokalizacja: kraków
- Kontakt:
www.katanka.aplus.pl/niedziela.rar - zdjęcia. Szkoda, że za mało.
Dziś było fajnie. Więc Dzak dobrze spisał. Nastepnie postaraj się poprawić.
Do kinky mówiłaś, że pierwszy wyścig (pamiętasz). Może sama założyć nowy temat plan?
Ogólne mam 290 km przebieg na moim GSX-R600 K6.
Dziś było fajnie. Więc Dzak dobrze spisał. Nastepnie postaraj się poprawić.
Do kinky mówiłaś, że pierwszy wyścig (pamiętasz). Może sama założyć nowy temat plan?
Ogólne mam 290 km przebieg na moim GSX-R600 K6.
..:: www.monikajaworska.com ::..
Gdybyś się tak nie opierał to już byśmy to wykręcili , nie Legut ?fellipe pisze:Zobaczymy jak moj bedzie gadal po wyjeciu tego ustrojstwa z wydechu;)
spoko , nie było tak źleKoziu pisze:Ja troche późno dołączyłem ale i tak było fajowo
musisz się ustawić w kolejce, już w tamtym sezonie byli zakochanimargo pisze:Kurde zakochałem sie w Devilach
Katanka na zdjęciach moto ok , ale w realu powala jest b.miodnyKatanka pisze:Ogólne mam 290 km przebieg na moim GSX-R600 K6.
-
Kubo
- KGP 200

- Posty: 679
- Rejestracja: wt paź 18, 2005 6:04 pm
- Imię: Kuba
- Sprzęt: ZX-6R Torówka
- Lokalizacja: Trzebinia
- Kontakt:
Witka...
Ja dzisiejszy dzień zakończyłem półtorej godzinki temu z wynikiem 305km na budziku...
Grupa 4 skuterów objechała trasę do nowego Sącza i spowrotem... Wyjazd super, warunki też...
Choć spowrotem po obiadku jak wyszliśmy na polko, okazało się, że leje... I ja musiałem przejechać 130km w deszczu do domu...
Ale dojechałem cało i zdrowo, więc nie jest źle
...
Co do dzisiejszego dnia... namierzonych moto to nawet nie licze...
Ale ze znajomków to napewno Legut(
) i Dzak'a na maszynie, który Mnie nawet nie zauważył na Armii Krajowej(chyba tam, ale już nie pamiętam, napewno o godzinie 11.45)...
Tymczasem oby takich dni było więcej... A następnym razem jakoś postaram się do Was dołączyć...
Pozdrówki, Kuba
Ja dzisiejszy dzień zakończyłem półtorej godzinki temu z wynikiem 305km na budziku...
Grupa 4 skuterów objechała trasę do nowego Sącza i spowrotem... Wyjazd super, warunki też...
Choć spowrotem po obiadku jak wyszliśmy na polko, okazało się, że leje... I ja musiałem przejechać 130km w deszczu do domu...
Ale dojechałem cało i zdrowo, więc nie jest źle
Co do dzisiejszego dnia... namierzonych moto to nawet nie licze...
Ale ze znajomków to napewno Legut(
Tymczasem oby takich dni było więcej... A następnym razem jakoś postaram się do Was dołączyć...
Pozdrówki, Kuba
-
PETR
- Swój

- Posty: 125
- Rejestracja: czw mar 23, 2006 8:32 pm
- Imię: Petrovsky
- Sprzęt: M/V Sinbad
- Lokalizacja: Kraków
Piękny dzień, piękne latanie
. Wjechałem do garażu przed pierwszymi kroplami deszczu.
Jeszcze rano nie połykałem zakrętów tak jak popołudniu - Katanko dziękuję za wskazówki. Wszystkim dziękuję za świetną wyprawę.
Dzak'owi nie dawać mocniejszego sprzętu albo ograniczyć kontakt z Katanką bo facet szybko zniknie za horyzontem
4h, 125km nawinięte na gumę (+kilka km śnieżnym pojazdem po kopalni lodu
- wiosenny akcent w lunaparku), n zakrętów, 0 "strat", spalanko 6l/100km bardzo zadowalające zważywszy na wysoką liczbę decybeli.
Byle do następnego
Jeszcze rano nie połykałem zakrętów tak jak popołudniu - Katanko dziękuję za wskazówki. Wszystkim dziękuję za świetną wyprawę.
Dzak'owi nie dawać mocniejszego sprzętu albo ograniczyć kontakt z Katanką bo facet szybko zniknie za horyzontem
4h, 125km nawinięte na gumę (+kilka km śnieżnym pojazdem po kopalni lodu
Byle do następnego




