Dorzuce swoje trzy grosze...
Tak sie zlozylo ze wlasnie w ta niedziele jechalem puszka przez obidowa i mialem okazje poogladac wasze wygibasy. Ogolnie super, tez tam jezdze i ciesze sie winklami, ale jakiez bylo moje zdziwienie, jak jadac pod gore jakies 500 metrow przede mna motonita zawrocil, zaczal jechac pod prad i postawil na kolo... koledzy z boku stali i sie za glowe lapali.
Sam jezdze duzo, ale wiekszej glupoty nie widzialem, temu kto to zrobil gratuluje ze mial tyle szczescia, bo z naprzeciwka jechalem Ja, po prostu zwolnilem i usunalem sie z pasa lewego. Nie wiem chlopaki czy wyscie sie nigdy z idiotami na drodze nie spotkali w naszym kraju?!?!
Jakby jechal jakis burak duzym dostawczym Iveco i sobie dla jaj nie zjechal tylko o takie moto przychaczyl..... smutno sie robi.
Kazdy przegina na jakis tam sposob, ale sorry za wyrazenie: trzeba byc XXX (tu kazdy sobie wstawi) zeby takie manewry odstawiac na publicznej drodze, do tego bezposrednio sie narazajac na dzwon. Nie wspomne o narazaniu innych, nie chce nawet myslec co by bylo przy dzwonie centralnie 1:1.
Pozniej sie wszyscy dziwia dlaczego nam puszki po Krk droge zajezdzaja i wielkie lamenty. Zalosne.
Moze to bylo dosc krytyczne ale naprawde.... to byl wyglup roku jak dla mnie. Tak poza tym super foty z obidowej, tez tam latam i zaluje ze mnie w niedziele nie bylo, moze bym tego incydentu nie przyuwazyl
PS. Niech kolega do ktorego podeszlem tak krytycznie sie nie obraza, to dla jego dobra ta cala wypowiedz.