Czyli też 'latanie koło miasta', ale nie chodzi o Kraków.
W dni tygodnia lubię zrobić np. popołudniem 40-80km (nie sprawia wielkiej przyjemności powrót poza miastem w ciemnej nocy) , w weekendy by mi było raźniej z kimś pokręcić się po wzgórzach beskidów.
Osobiście piszę świadomie z dziale Light




