Czy muszę jechać na kierunkowskazie ?

Rozmowy na temat moto-tekstow i przepisow PoRD

Moderatorzy: Qcyk, WS

Awatar użytkownika
amfm
Swój
Swój
Posty: 127
Rejestracja: ndz sie 03, 2008 10:42 am
Imię: Artur
Sprzęt: BMW R1150 RT
Lokalizacja: Maszków k.Krakowa

Re: Czy muszę jechać na kierunkowskazie ?

Post autor: amfm » pt sty 10, 2014 1:41 pm

Oraz znaki kierunku (E2) nad jezdnią :P

A tak na poważnie to nie rozumiem argumentów za ograniczonym używaniem kierunkowskazów (obojętne w moto czy w puszkach) - macie w nich zamontowane żarówki 200-watowe i akumulatory tego nie wytrzymują?
Obowiązku ich używania nie wymyślono po to aby mieć za co karać niesfornych kierowców ale po to aby inni uczestnicy ruchu mogli zawczasu rozpoznać nasze manewry i aby w konsekwencji ruch odbywał się bardziej płynnie.
I jak ktoś już wcześniej wspomniał, nie używanie kierunkowskazów lub ich niewłaściwe używanie niestety jest domeną polskich kierowców.
www.dywizjonpoludnie.pl

Awatar użytkownika
WS
mod
mod
Posty: 991
Rejestracja: wt lip 05, 2005 12:14 pm
Imię: Wojtek
Sprzęt: 1K7, WR450F
Lokalizacja: Kraków/Żywiec

Re: Czy muszę jechać na kierunkowskazie ?

Post autor: WS » pt sty 10, 2014 1:49 pm

amfm pisze:Oraz znaki kierunku (E2) nad jezdnią :P
i E1 przed pokazujacy, ze na Bielsko jest prosto :) http://goo.gl/maps/CKdxt
amfm pisze:A tak na poważnie to nie rozumiem argumentów za ograniczonym używaniem kierunkowskazów (obojętne w moto czy w puszkach) - macie w nich zamontowane żarówki 200-watowe i akumulatory tego nie wytrzymują?
Obowiązku ich używania nie wymyślono po to aby mieć za co karać niesfornych kierowców ale po to aby inni uczestnicy ruchu mogli zawczasu rozpoznać nasze manewry i aby w konsekwencji ruch odbywał się bardziej płynnie.
I jak ktoś już wcześniej wspomniał, nie używanie kierunkowskazów lub ich niewłaściwe używanie niestety jest domeną polskich kierowców.
Ja tylko uwazam, ze przepisy sa dla ludzi, a nie ludzie dla przepisow... przepisy wszystkich sytuacji nie moga uwzglednic, bo to niewykonalne... uwazam, ze zdrowy rozszadek powinien brac gore...
WS

Awatar użytkownika
Rudy
KGP 80
KGP 80
Posty: 257
Rejestracja: pn kwie 16, 2012 12:29 pm
Imię: Kuba
Sprzęt: Suzuki gsx-r K3
Lokalizacja: Kraków

Re: Czy muszę jechać na kierunkowskazie ?

Post autor: Rudy » pt sty 10, 2014 3:11 pm

WS pisze:
kasia pisze:4.Rudy stwierdzenie, że się straszy i denerwuje innych kierunkowskazami ? -brak mi słów, żeby to skomentować, nie dawaj jak nie chcesz , sam decydujesz wtedy o losie swym i innych na drodze :mrgreen:
Wg mnie stwierdzenie dotyczylo tylko tego konkretnego skrzyzowania... i sugerowanie, ze kolega namawia do generalnego nieuzywania kier. jest nadinterpretacja.

Rowniez uwazam, ze miganie tam jest bez sensu... zwlaszcza jadac pasem drugim od prawej. Jesli sie nie miga, to kogo mozna zmylic? Przeciez nikt nie bedzie sie spodziewal innego zachowania niz jazda dalej tym pasem. Za to wlaczony prawy kierunk. moze sugerowac zmiane pasa...

Podobnie jak np. tu http://goo.gl/maps/b6fAj nie widze sensu sygnalizowania skretu w lewo ;)
Brawo chociaz jedna osoba :piwo: :piwo: Dokladnie mowilem tylko i wylacznie o tym konkretnym skrzyzowaniu. Mam nadzieje ze wytryski niektorych z was nie sa rownie szybkie co wasze wnioski :hihihi: :hihihi: W zadnym zdaniu nie stwierdzilem ze trzeba nieuzywac kierunkow tylko ze w tym wymienionym wyzej wypadku moga wprowadzic w blad, bo ludzie jezdza tak a nie inaczej, na pamiec ale kazdy sie bedzei wieszal po mnie ze jezdze bez kierunkow :lolsign:.
jerryk pisze:Złamie swoją zasadę, i odpowiem ci ten jeden raz. Krótko; swoje osobiste wycieczki zachowaj dla siebie. Ode mnie się odpi....l! Jeżeli nie potrafisz prowadzić rzeczowej dyskusji. Jak widać, po innych komentarzach, to twoje wypowiedzi i znajomość czegokolwiek, jest bliska zeru. Może to wynikać z tego, jak napisałeś w innym temacie, że od 17 roku życia, musiałeś zarabiać na siebie. Mogę Ci jedynie współczuć z tego powodu. Bo pewnie gdybyś się rozwijał jak większość młodzieży, to miałbyś czas na przeczytanie tego i owego. Może i do jakiejś szkolnej książki byś zajrzał? Kto wie?

Sorry za OT, ale jak widzę ludzi, którzy stanowią swoje własne prawo na drodze, a do tego nie potrafią kulturalnie dyskutować i uzasadnić swoich racji to krew mnie zalewa.
Bo jak nie to co mi zrobisz? To Ty masz jakis problem albo ze Soba albo ze swoim wolnym czasem, i to Ty sie czepiasz mnie wiec teraz nie placz :fuck: :fuck:
Moja znajomosc czego kolwiek jest bliska zeru kolejny wniosek szybki jak Twoj wytrysk :fuck: I kolejny raz widac ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem dlatego smieszy mnie jak taki ciec odsyla mnie do kasiazek :fuck: :lolsign: Opisalem jak wyglada sytulacja w rzeczywistosci a nie napisalem ze tak powinno sie robic.
Mezatych Kasiu, faktycznie moj blad z pospiechu :D:D

Awatar użytkownika
Grzes_ext
GP
GP
Posty: 853
Rejestracja: wt lis 17, 2009 4:13 pm
Imię: Grzesiek
Sprzęt: XT660X
Lokalizacja: Kraków

Re: Czy muszę jechać na kierunkowskazie ?

Post autor: Grzes_ext » pt sty 10, 2014 3:50 pm

amfm poruszyłeś bardzo ciekawą kwestię pierwszeństwa łamanego ! Fakt, mało kto wie, że przebieg pierwszeństwa nie ma nic wspólnego z sygnalizacją zmiany kierunku, ktoś myśli że jak jedzie dalej za pierwszeństwem to nie musi nic sygnalizować a to czasem może być niebezpieczne. Najlepsi są Ci co jak jada na łamanym pierwszeństwie na wprost to dają lewy kierunkowskaz bo myślą, że wyjeżdżają z pierwszeństwa :lolsign:
Co do pierwotnego sensu tematu to w Lce w większości przypadków poruszam się skrajnie prawym pasem i jeśli ktoś obok też skręca i to sygnalizuje to w cale nie odczuwam żadnego lęku, że zaraz wepcha mi się na pas, przecież to, że ktoś zmienia pas da się wyczuć nie tylko po kierunkowskazie ale i ogólnie po zachowaniu kierującego. Także jeżeli ktoś taką obawę odczuwa, polecam jakieś tabletki na uspokojenie :hihihi:
Na Olejaka Nie Ma Cwaniaka !!!

jerryk
KGP 200
KGP 200
Posty: 621
Rejestracja: pn mar 15, 2010 11:20 am
Sprzęt: Skuter 125
Lokalizacja: KRA

Re: Czy muszę jechać na kierunkowskazie ?

Post autor: jerryk » pt sty 10, 2014 5:17 pm

Grzes_ext pisze:amfm poruszyłeś bardzo ciekawą kwestię pierwszeństwa łamanego ! Fakt, mało kto wie, że przebieg pierwszeństwa nie ma nic wspólnego z sygnalizacją zmiany kierunku, ktoś myśli że jak jedzie dalej za pierwszeństwem to nie musi nic sygnalizować a to czasem może być niebezpieczne. Najlepsi są Ci co jak jada na łamanym pierwszeństwie na wprost to dają lewy kierunkowskaz bo myślą, że wyjeżdżają z pierwszeństwa :lolsign:
Co do pierwotnego sensu tematu to w Lce w większości przypadków poruszam się skrajnie prawym pasem i jeśli ktoś obok też skręca i to sygnalizuje to w cale nie odczuwam żadnego lęku, że zaraz wepcha mi się na pas, przecież to, że ktoś zmienia pas da się wyczuć nie tylko po kierunkowskazie ale i ogólnie po zachowaniu kierującego. Także jeżeli ktoś taką obawę odczuwa, polecam jakieś tabletki na uspokojenie :hihihi:
Dokładnie tak. Sam często korzystam z takiego skrzyżowania. Kiedy jadę prosto, nie używam kierunku. Kiedyś zostałem nawet wytrąbiony za to. Z kolei Ci co jadą ostro w lewo, (są na drodze głównej) ani myślą użyć kierunku. No chyba że ktoś obcy, wtedy zazwyczaj używa lewego kierunku.

uote="kasia"]Rudy
1.zostaw jerryka w spokoju, nawet GO nie znam
2.jestem hetero , więc nie mam żony
3.kierunkowskaz należy włączyć w /w opisanej sytuacji i wyłączyć zaraz po zjechaniu na pas, na który skręciliśmy - słowa mojego ostatniego instruktora na A oraz egzaminatora ( przypominał to przed wyjazdem na egz. w terenie ) KONIEC i BASTA
4.Rudy stwierdzenie, że się straszy i denerwuje innych kierunkowskazami ? -brak mi słów, żeby to skomentować, nie dawaj jak nie chcesz , sam decydujesz wtedy o losie swym i innych na drodze :mrgreen:[/quote]
1. Kasia, ja CIEBIE też nie znam
2. też jestem hetero i nie mam męża
3. zgadzam się
4. jak wyżej. zgadzam się
Więc skoro tyle na łączy, to czas szybko nadrobić zaległości od pkt 1 do 2 :D Zanim mnie publicznie wychłostają za łow topa :oops: Albo co gorsza, Rudy wróci z miasta, swoim pizzo-wozem, (którym to, jak wiesz, jeździ bez kierunkowskazu) i brutalnie zerwie tak misternie knutą, znaczy snutą nić jaka nas już wiąże :P :(

P.S Musimy sie spieszyć, bo Rudy coś pisał o przedwczesnych wytryskach,(pewnie się onanizuje czytając to forum) a jak wiesz, nie chcemy by chłopak cierpiał z tego powodu na impotecję w dorosłym życiu.

Awatar użytkownika
Rudy
KGP 80
KGP 80
Posty: 257
Rejestracja: pn kwie 16, 2012 12:29 pm
Imię: Kuba
Sprzęt: Suzuki gsx-r K3
Lokalizacja: Kraków

Re: Czy muszę jechać na kierunkowskazie ?

Post autor: Rudy » pt sty 10, 2014 6:46 pm

Grzes_ext pisze:amfm poruszyłeś bardzo ciekawą kwestię pierwszeństwa łamanego ! Fakt, mało kto wie, że przebieg pierwszeństwa nie ma nic wspólnego z sygnalizacją zmiany kierunku, ktoś myśli że jak jedzie dalej za pierwszeństwem to nie musi nic sygnalizować a to czasem może być niebezpieczne. Najlepsi są Ci co jak jada na łamanym pierwszeństwie na wprost to dają lewy kierunkowskaz bo myślą, że wyjeżdżają z pierwszeństwa :lolsign:
Co do pierwotnego sensu tematu to w Lce w większości przypadków poruszam się skrajnie prawym pasem i jeśli ktoś obok też skręca i to sygnalizuje to w cale nie odczuwam żadnego lęku, że zaraz wepcha mi się na pas, przecież to, że ktoś zmienia pas da się wyczuć nie tylko po kierunkowskazie ale i ogólnie po zachowaniu kierującego. Także jeżeli ktoś taką obawę odczuwa, polecam jakieś tabletki na uspokojenie :hihihi:
Fakt i tutaj musze sie z Toba zgodzic, na lamanym pierszenstwie jadacy za glowna nie mrugaja za to mrugaja jak jada na wprost :hihihi: Co z drugiej strony pomaga w sytulacji kiedy jadacy z pierszenstwem tego nie robia.
No tak nie sterujesz sie jezli jedziesz elka na prawym fotelu bo i tak wszyscy do okola jada o te 20, 30km/h szybciej wiec mijaja cie non stop:P ale jak ktos pocina prawym skrajnym a tu nagle laduje sie ktos obok niego z duza predkoscia to czasem sam masz moment zawachania.
jerryk pisze:1. Kasia, ja CIEBIE też nie znam
2. też jestem hetero i nie mam męża
3. zgadzam się
4. jak wyżej. zgadzam się
Więc skoro tyle na łączy, to czas szybko nadrobić zaległości od pkt 1 do 2 :D Zanim mnie publicznie wychłostają za łow topa :oops: Albo co gorsza, Rudy wróci z miasta, swoim pizzo-wozem, (którym to, jak wiesz, jeździ bez kierunkowskazu) i brutalnie zerwie tak misternie knutą, znaczy snutą nić jaka nas już wiąże :P :(

P.S Musimy sie spieszyć, bo Rudy coś pisał o przedwczesnych wytryskach,(pewnie się onanizuje czytając to forum) a jak wiesz, nie chcemy by chłopak cierpiał z tego powodu na impotecję w dorosłym życiu.
Myslalem ze dasz sobie siana ale widze ze jestes niezlomny :respekt: Po pierwsze nie trafiles z moim zawodem "pizzo-wozem", to zazwyczaj jezdza takie "osobistosci" jak Ty, nic w tym zlego nie kazdy musi miec ambicje :hihihi: :hihihi:
Co do onanizacji to moge tylko ubolewac nad tym jak spedzasz swoj wolny czas :(, ponadto przykro mi ze to jedyny sposob jaki znasz aby doprowadzic siebie do ejakulacji (Kasiu zastanow sie jeszcze :hihihi: :hihihi: ). Widze takze ze jestes specjalista od mekich panisow i objawow masturbacji w takim razie ja tez musze polaczyc sie z Toba w bolu, tym razem Twojego dziecinstwa :wink:

fuksja

Re: Czy muszę jechać na kierunkowskazie ?

Post autor: fuksja » sob sty 11, 2014 11:22 am

Rudy i WS
wypowiedzi nt włączania kierunku na tym konkretnym przykładzie było kilka i wszyscy oprócz WAS dwóch są zgodni, że należy je tam włączyć,
daj już spokój , luzik :hihihi: A TY, możesz w tej konkretnej sytuacji ich nie włączać, jeśli uważasz, że to byłoby straszenie innych - ot koniec i kropka .

Marcellus i tak już uzyskał odpowiedź , więc teraz to już tylko takie tam przegadywanki są.

jerryk
pkt 1 - owszem :moto:
pkt 2 - nieaktualny :nono:

a Wasze spory ( jerryk + Rudy ) rozwiążcie sobie np na żywo na jakimś party pojednawczym : http://www.youtube.com/watch?v=xLj5xaah ... D0P2tGsxva
, bo każdy MOTONITA to przecież FAJNY LUDŹ jest ,
no a teraz mój ulubiony banan dla WAS :banan:

jerryk
KGP 200
KGP 200
Posty: 621
Rejestracja: pn mar 15, 2010 11:20 am
Sprzęt: Skuter 125
Lokalizacja: KRA

Re: Czy muszę jechać na kierunkowskazie ?

Post autor: jerryk » sob sty 11, 2014 2:16 pm

kasia pisze:Rudy i WS
wypowiedzi nt włączania kierunku na tym konkretnym przykładzie było kilka i wszyscy oprócz WAS dwóch są zgodni, że należy je tam włączyć,
daj już spokój , luzik :hihihi: A TY, możesz w tej konkretnej sytuacji ich nie włączać, jeśli uważasz, że to byłoby straszenie innych - ot koniec i kropka .

Marcellus i tak już uzyskał odpowiedź , więc teraz to już tylko takie tam przegadywanki są.

jerryk
pkt 1 - owszem :moto:
pkt 2 - nieaktualny :nono:

a Wasze spory ( jerryk + Rudy ) rozwiążcie sobie np na żywo na jakimś party pojednawczym : http://www.youtube.com/watch?v=xLj5xaah ... D0P2tGsxva
, bo każdy MOTONITA to przecież FAJNY LUDŹ jest ,
no a teraz mój ulubiony banan dla WAS :banan:
Kasiu i Ty przeciwko mnie? Przecież taki Rudy, sprowadzi mnie do swojego poziomu, (znasz już jego siłę perswazji i argumentów). Następnie rozjedzie mnie , tym swoim miejskim pizzo-wozem, bez użycia nawet kierunkowskazu. Przecież po mnie, nawet .....korek wstydu nie zostanie :(

Co do tematu, to może jeszcze ktoś zorientowany się wypowie.

fuksja

Re: Czy muszę jechać na kierunkowskazie ?

Post autor: fuksja » sob sty 11, 2014 2:33 pm

jerryk jestem z Tobą , joł , joł :banghead:
schodzimy z tematu - MOD nas wykopie zaraz stąd :hahaha:

Awatar użytkownika
Grzes_ext
GP
GP
Posty: 853
Rejestracja: wt lis 17, 2009 4:13 pm
Imię: Grzesiek
Sprzęt: XT660X
Lokalizacja: Kraków

Re: Czy muszę jechać na kierunkowskazie ?

Post autor: Grzes_ext » sob sty 11, 2014 4:50 pm

Połowa treści tego tematu powinna mieć miejsce w PW. Ostrzeżenie już było a Wy dalej swoje.
Na Olejaka Nie Ma Cwaniaka !!!

jerryk
KGP 200
KGP 200
Posty: 621
Rejestracja: pn mar 15, 2010 11:20 am
Sprzęt: Skuter 125
Lokalizacja: KRA

Re: Czy muszę jechać na kierunkowskazie ?

Post autor: jerryk » sob sty 11, 2014 6:16 pm

Grześ spokojnie. Czasami do poważnego tematu, potrzeba podejść z odrobiną humoru. To nikomu nie zaszkodzi. Może wrecz przeciwnie. Ktoś skojarzy daną sytuację z tą forumową i nie popełni błędu na drodze. Z mojej strony to już koniec OT

ODPOWIEDZ