http://motormania.com.pl/newsy/kraj/era ... -zabijesz/
Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym forum
-
Whiplash
- KGP 300

- Posty: 1184
- Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 5:01 pm
- Imię: Daniel
- Sprzęt: Piekna Włoszka
- Lokalizacja: KRAKOW
Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym forum
Przeczystajcie i zastanowcie sie kim naprawde jestescie
http://motormania.com.pl/newsy/kraj/era ... -zabijesz/
http://motormania.com.pl/newsy/kraj/era ... -zabijesz/
http://www.apriliaforum.com.pl/admin_pliki/baner_forum_ap.gif
-
Qcyk
- mod

- Posty: 1754
- Rejestracja: wt lis 11, 2008 6:50 am
- Imię: Przemek
- Sprzęt: 690 SM
- Lokalizacja: Kraków
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
hehehe dobry artykuł 
Whipek dlaczego uważasz że to o tym akurat forum??
Czytałeś poznańskie albo Warszawskie?? Tam to dopiero jest
Whipek dlaczego uważasz że to o tym akurat forum??
Czytałeś poznańskie albo Warszawskie?? Tam to dopiero jest
Uważaj na myśli, bo stają się słowami...
-
Whiplash
- KGP 300

- Posty: 1184
- Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 5:01 pm
- Imię: Daniel
- Sprzęt: Piekna Włoszka
- Lokalizacja: KRAKOW
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
Troche siedze na forach roznego rodzaju, i to najbardziej pasuje do tego artykulu, z ludzmi wypisujacymi non stop jakies LwG ( o co wogole chodzi
) , pozniej mototeoretyci, motomikolaja polaczone z pchaniem motocykla
itp
a na warszawskim to Yuby zadzi
a na warszawskim to Yuby zadzi
http://www.apriliaforum.com.pl/admin_pliki/baner_forum_ap.gif
-
Biniu
- KGP 260

- Posty: 867
- Rejestracja: pt sty 06, 2012 9:01 pm
- Imię: Bartek
- Sprzęt: CB 1000 R
- Lokalizacja: Kraków
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
Każdy czyta przez swój pryzmat. Byłeś mikołajem to możesz poczuć się obśmiany - ja tak to widzę niezależnie od miasta. Artykuł skłania jednak do przemyśleń. Sam sobie pomyślałem kiedyś, że ciekaw jestem ilu z nas kupiło moto dla załatania innych braków. Ile moto-dziewczyn szuka cool gościa z fajną erłaną aby pojeździć na zadupku dla lansu. Ilu ma słit focie na facebooku. No ja przykładowo mam z mikołajów właśnie - może jest niezupełnie słit, ale zawsze. Ci co mnie znają dłużej lub krócej wiedzą, że gdy Mark Zuckerberg sikał do pieluchy to ja już miałem swój motocykl. Nie obawiam się zatem, że choćby 1% znajomych pomysli, że przypajacowałem z fotkami. W sumie to sam nie wiem o co do końca chodzi autorowi. Jakieś podziały, kategorie, Ci w dresie, Ci bez. Fajnie, że skłonił do dyskusji i przemyśleń - dokąd jedziemy i którędy.
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
A ilu kolesi kupuje motocykl tylko po to, żeby wyrwać na niego "fajną laskę" i pochwalić się przed kolegami... Cóż...Biniu pisze:Ile moto-dziewczyn szuka cool gościa z fajną erłaną aby pojeździć na zadupku dla lansu.
Tu wina leży po obu stronach, nie tylko kobiety są złe.
"Kupienie moto, dla załatania innych braków" - nikt się publicznie nie przyzna, bo przed samym sobą ciężko.
W każdym razie nie uważam, aby to był artykuł o tym forum.
Nie tylko motocykliści z południa biorą udział w różnych akcjach.
Oczywiście można polemizować, ale czy warto?
Świat się zmienia, czasy się zmieniają, a każdy człowiek ma prawo do własnych poglądów i własnego zdania.
-
PcHeŁkaa
- KGP 160

- Posty: 540
- Rejestracja: sob sty 09, 2010 9:34 pm
- Imię: Paweł
- Sprzęt: Suzuki GSR600
- Lokalizacja: Kraków
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
"Mickiewicz zaczyna przewracać się w grobie " tak, zgadza się. Szczególnie widząc tyle literówek w tak krótkim tekście i czytając zdania typu: " Rozwój mediów społecznościowych przeżywa w ostatnich latach okres niesamowicie intensywnego rozwoju"... rozwój przeżywa okres rozwoju...całe szczęście bo przestał by być rozwojem lub co gorsze stałby się niedorozwojem.
Wpadając na tory myślowe autorów tego tekstu, gdyż jest to praca zbiorowa, kolejnym krokiem powinno być rozwiązanie się grupy R^2 bo co oni sobie myślą, że są tacy zajebiści, wykorzystują motocykle (między innymi) do ratowania ludzi, niesienia tak wyśmiewanej przez w/w pisarzy pomocy innym - przecież motocykl jest do zapi**dalania a nie do jeżdżenia do poszkodowanych w odblaskowych ciuszkach. Więcej do powiedzenia stricte w odniesieniu do tekstu nie mam. Między wierszami tego artykułu (jak i innych dzieł piór tak zwanej starej gwardii motocyklowej III RP) coraz częściej odczytuje żal - zwykły żal. Kiedyś byli tak bardzo elitarni, na osiedlu był tylko on i jeszcze kolega Mietek spod czwórki. W całym mieście było ich zaledwie garstka. Garstka ludzi o jak to czytamy nad przeciętnych zdolnościach, specyficznych wyjątkowych uwarunkowaniach genetycznych, które czyniły z nich samotnych bohaterów miast, szos i bezdroży. I nagle jeb.... przyszedł bum na motocykle, jeździ niemal każdy - młodzi, starzy, mężczyźni, kobiety, studenci, prezesi, bezrobotni, wszędzie pełno motocykli a oni biedni zginęli w tłumie. Cała ich wyjątkowość i wyższość nad innymi, którą całe życie się tak chełpili szlag jasny trafił. I co oni biedni teraz mają zrobić - superbohaterzy na emeryturze.
Osobiście uważam, że nie każdy powinien jeździć na motocyklu a przynajmniej nie każdy (od razu) na każdym - bo czasem kończy się to tragicznie. Tak jak padło w artykule nie każdy może zostać pilotem myśliwca - zgoda, ale każdy może latać byle robił to z głową a czeka go wiele pięknych chwil spędzonych w powietrzu !
Wpadając na tory myślowe autorów tego tekstu, gdyż jest to praca zbiorowa, kolejnym krokiem powinno być rozwiązanie się grupy R^2 bo co oni sobie myślą, że są tacy zajebiści, wykorzystują motocykle (między innymi) do ratowania ludzi, niesienia tak wyśmiewanej przez w/w pisarzy pomocy innym - przecież motocykl jest do zapi**dalania a nie do jeżdżenia do poszkodowanych w odblaskowych ciuszkach. Więcej do powiedzenia stricte w odniesieniu do tekstu nie mam. Między wierszami tego artykułu (jak i innych dzieł piór tak zwanej starej gwardii motocyklowej III RP) coraz częściej odczytuje żal - zwykły żal. Kiedyś byli tak bardzo elitarni, na osiedlu był tylko on i jeszcze kolega Mietek spod czwórki. W całym mieście było ich zaledwie garstka. Garstka ludzi o jak to czytamy nad przeciętnych zdolnościach, specyficznych wyjątkowych uwarunkowaniach genetycznych, które czyniły z nich samotnych bohaterów miast, szos i bezdroży. I nagle jeb.... przyszedł bum na motocykle, jeździ niemal każdy - młodzi, starzy, mężczyźni, kobiety, studenci, prezesi, bezrobotni, wszędzie pełno motocykli a oni biedni zginęli w tłumie. Cała ich wyjątkowość i wyższość nad innymi, którą całe życie się tak chełpili szlag jasny trafił. I co oni biedni teraz mają zrobić - superbohaterzy na emeryturze.
Osobiście uważam, że nie każdy powinien jeździć na motocyklu a przynajmniej nie każdy (od razu) na każdym - bo czasem kończy się to tragicznie. Tak jak padło w artykule nie każdy może zostać pilotem myśliwca - zgoda, ale każdy może latać byle robił to z głową a czeka go wiele pięknych chwil spędzonych w powietrzu !
Suzuki GSR600...novo ordo seclorum
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
Kiedyś popełniłem, na tym forum posta, o LWG i o mało co, nie zostałem zlinczowany. Więc jak widać, punkt widzenia, zależy od punktu....
-
Abek
- Kandydat

- Posty: 54
- Rejestracja: ndz maja 20, 2012 12:13 pm
- Imię: Bartek
- Sprzęt: GSX1300R Hayabusa
- Lokalizacja: Brzesko
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
Hmmm... Nie widzę powodu aby piętnować akcje typu MotoMikołaje czy oddawanie krwi. Gdyby któryś z "autorów" miał chorą córkę, wypadek czy też inne zdarzenie losowe (którego nie życzę) to ciekaw jestem jak szybko zbierałby kolegów motocyklistów na poszukiwanie krwi. Natomiast zgodzę się, że motocykl dla pewnej części użytkowników jest formą lansu i faktycznie może być próbą zamaskowania jakiś kompleksów. "Ja mam moto a wy, plebs, w moich oczach jesteście gorsi", podobnie można by było napisać o części kierowców BMW, skuterów wodnych, parolotniarzy czy marynarzy. Zawsze się znajdzie w jakiejś grupie procent osób, dla których "coś" jest formą lansu.
Moim zdaniem to właśnie Ci piszący mają jakieś kompleksy. Tak jak Pchełka napisał, kiedyś moto miało mniej osób, teraz coraz więcej i chłopaki nagle przestali w pewnym sensie być wyjątkowi w okolicy.
Moim zdaniem to właśnie Ci piszący mają jakieś kompleksy. Tak jak Pchełka napisał, kiedyś moto miało mniej osób, teraz coraz więcej i chłopaki nagle przestali w pewnym sensie być wyjątkowi w okolicy.
Żyje! Dobrze mi z tym
-
Szczota
- KGP 160

- Posty: 585
- Rejestracja: pn lut 14, 2005 1:51 pm
- Sprzęt: FXDC96"
- Lokalizacja: okolice Krakowa
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
Zgadza sie ze mialo mniej osob, ale czy oni chcieli byc wyjatkowiAbek pisze: Moim zdaniem to właśnie Ci piszący mają jakieś kompleksy. Tak jak Pchełka napisał, kiedyś moto miało mniej osób, teraz coraz więcej i chłopaki nagle przestali w pewnym sensie być wyjątkowi w okolicy.
Później motocykle zaczęły tanieć i jasna sprawa liczba "motocyklistów" zaczęła się zwiększać, co jak w wielu innych przypadkach nie szło z jakością.Nie chcę tutaj generalizować, ale jest wielu tzw. "lansiarzy" a internet itd. wszytsko to łapie i sprzedaje a inni to kupują- umówmy się kapitalizm przedewszytkim. Jest w tym artykule dużo wartych rzeczy do przemyślenia,ale też nie za bardzo zgodzę się ze od poczatku dziejów motocykl słuzył do "zapier***ania" Pierwsze pseudo motocykle służyły poprostu do przemieszczania , z rozwojem techniki i wzrostem KM ludzie używali ich do szybkiego przemieszczania, ale nie tylko.
EDIT: tez czasem klikam jakieś demoty ktore moze i są tandetne
etz250 ->B6N -> SV650Nx2-> VS1400->XL1200->FXDC96"
-
łełek
- KGP 160

- Posty: 585
- Rejestracja: śr lis 17, 2010 2:22 pm
- Imię: Pawel
- Sprzęt: SV650s
- Lokalizacja: Pisary
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
Kiedys moto bylo mniej, kiedys bycie motocyklista bylo czyms. Teraz jest to powszednie, latwo dostepne. Kiedys NAPRAWDE trzeba bylo sie postarac, zeby miec moto, wiec tylko prawdziwi milosnicy je mieli. Teraz moze miec kazdy, a chocby i po to, zeby 'szczelac' fotki na fejsbunia i hodowac arbuzy.
surfing on the waves of sound...
-
book_areszt
- Przyjaciel

- Posty: 67
- Rejestracja: pt sie 31, 2012 9:52 am
- Sprzęt: brak
- Kontakt:
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
Tytułem wstępu...
Zaznaczam, ze nie należę do najłagodniejszych forumowiczów, zawsze wtykałem komuś kij w mrowisko lub w du*ę, co skutkowało jego okresowym (period) spięciem... Na tym "niku" zaliczyłem warna w pierwszym dniu po aktywacji, wcześniejszego mego "nika" wielokrotnie banowano i w końcu skasowano konto, za co serdecznie dziękuję-mam swój pkt w regulaminie (poczytuję to sobie za wiekopomne osiągnięcie)
Do sedna.... Albo mam rzeczywiście problemy z żołądkiem i zbyt często chce mi sie rzygać, albo rzeczywiście przez oczy do żołądka czego konsekwencją jest "przedzawałowy częstoskurcz dwunastnicy"...
Podział na "motocykle" i "motory" istnieje i to nie od dziś... Ile razy czytałem w przeróżnych miejscach, że "są wariaci i psują nam renomę" lub "psują nam wizerunek"... Ej Kuźwa! Ludzie! Podziały robicie napierdzielając na tych co po zakopiance wycinają po 200+ (jeśli umieją to OCB?)... Znam Jeźdźce GS'a który przy mnie 200 tym "cudeńkiem" poleciał;) I osobiście uważam, że ma więcej jaj niż większość lamerów w pięknych i wywazelinowanych kubraczkach na Bora czy na PBM przyjeżdżających w oryginalnym malowaniu odpedalszczonym ERłanem... Piękne pstrokate kubraczki, piękne umyte i nabłyszczone moto a wyciągane jedynie we czwartki lub w soboty... To o takim syfo emosional grup EMO jest mowa... Akcje charytatywne są akcjami charytatywnymi i nikt nie neguje ich pozytywnego efektu, ale wali mnie odbiór motocyklistów jako grupy społecznej po tych pięknych akcjach charytatywnych... Motomikołaje mają być dla DZIECI czy innego tałatajstwa, a nie dla bibero-pedałkowatych zdjęć wtykanych na profile w Lansbuku, dla zdjęć zbiorowych by potem na starość wywlekać atlas ze zdjęciami i "snuć opowieści z zielonego lasu" jak to było wspaniale, każde zdarzenie udokumentowane fotką, landskejpy, zadumane i posępne piękne oblicza Motonitów i Motonitek... [Dygresja -Nie mam pół zdjęcia jakie sam bym se zrobił, nie mam na to zwyczajnie czasu... Gdy jeździłem Hondą jedyne zdjęcia to z Motospajka (zaliczyłem wówczas opie*dol od jakieś tutejszego "katola", że w trakcie mszy na Obidowej wydechem darłem i zamiast się modlić to zapieprzałem po winklach) i z fotoradaru z małej miejscowości na pomorzu:) Z Suką zaiste mam piękne zdjęcie, najpiękniejsze zrobił Qucyk za co dziękuję:* Kolejne zdjęcie z Suką zrobił mi West gdy suka była krótsza o 20 cm;)]. Nie chce mi się więcej pisać, bo choć mam czas, to nie mam zbytnio ochoty, a moje przydługie posty i tak rzadko kto doczytywał do końca, nie obrażając poniektórych, były dla nich zbyt trudne;)
Konkludując.... Podział jest, Wy sami, Wy Grzeczni go robicie... Nie chodzi o podział na armaturę i szlifierki... Podział na Prawdziwych "dobrych" i sztucznych "złych"... Kiedy zrobi się juz pierwszy podział, to kolejne idą samoistnie... Zapie*dalacze uważają grzecznych za EMO-cioty-bibery etc itd itp... Na Tym forum niegrzecznych ludzi prawie nie ma, lub zostali wykastrowani (ugrzecznieni), kiedyś krzyczeli że wolność słowa umarła, ze duch forum zdechł, że się forum zmieniło, że atmosfera z rodzinnej stała się znacznie bardziej pastwiskowa a forumowicze to (parafrazując) "bydło"...
Ugrzecznienie i brak zadziorności jest tutaj bardzo mile widziany... Ciekawi mnie czy ten post pozostanie bez edycji do końca tematu zanim trafi on do kosza, choć powinien trafiać do "archiwum" bo tylko tam mogę poczytać rozmowy i sprzeczki z ludźmi których juz wśród nas nie ma...
Pchełka, nie wydaje mi sie że problemem (jak pisałem wcześniej) były akcje jakie środowisko motocyklowe robi, ale afiszowanie się i chwalenie się tym, że się brało w nich udział, Tu wg mnie idzie o formę zachowania i celowości działania w AKCJI... Większość robi to "NA POKAZ"... Pamiętasz jak dołączyłem do "dla wszystkich starczy miejsca":)? Dla "odpracowania/rozgrzeszenia" i pokazania ze umiem jeździć spokojnie:) I byłem grzeczny całe dwie godziny, aż do samego powrotu:) Wyśmiewane jest dokumentowanie "pierwszego pierdnięcia" i "pierwszego kroczku"... Zobacz na zdjęcia dołączone do artykułu... W stodole, koło chlewni chłopiec-niedo*eb trzyma kółeczko skuterka, patrzy mu w lampki i podpis "przysięgnij, ze mnie nie zabijesz"... buhahaha...
WEST jak zawsze masz troszkę racji, ale to wynika z tego, żeś chłopak z arbuzami pod pachami i krzywym wąsem a'la Burt;)
PS. I nie chce mi się odpowiadać na każde wyrwane słowo z kontekstu, więc jak ktoś ma problem, niech przeczyta to co napisałem i ponownie cały artykuł, niech poczyta forum sprzed 3-5 lat... O to właśnie chodzi:)
Zaznaczam, ze nie należę do najłagodniejszych forumowiczów, zawsze wtykałem komuś kij w mrowisko lub w du*ę, co skutkowało jego okresowym (period) spięciem... Na tym "niku" zaliczyłem warna w pierwszym dniu po aktywacji, wcześniejszego mego "nika" wielokrotnie banowano i w końcu skasowano konto, za co serdecznie dziękuję-mam swój pkt w regulaminie (poczytuję to sobie za wiekopomne osiągnięcie)
Do sedna.... Albo mam rzeczywiście problemy z żołądkiem i zbyt często chce mi sie rzygać, albo rzeczywiście przez oczy do żołądka czego konsekwencją jest "przedzawałowy częstoskurcz dwunastnicy"...
Podział na "motocykle" i "motory" istnieje i to nie od dziś... Ile razy czytałem w przeróżnych miejscach, że "są wariaci i psują nam renomę" lub "psują nam wizerunek"... Ej Kuźwa! Ludzie! Podziały robicie napierdzielając na tych co po zakopiance wycinają po 200+ (jeśli umieją to OCB?)... Znam Jeźdźce GS'a który przy mnie 200 tym "cudeńkiem" poleciał;) I osobiście uważam, że ma więcej jaj niż większość lamerów w pięknych i wywazelinowanych kubraczkach na Bora czy na PBM przyjeżdżających w oryginalnym malowaniu odpedalszczonym ERłanem... Piękne pstrokate kubraczki, piękne umyte i nabłyszczone moto a wyciągane jedynie we czwartki lub w soboty... To o takim syfo emosional grup EMO jest mowa... Akcje charytatywne są akcjami charytatywnymi i nikt nie neguje ich pozytywnego efektu, ale wali mnie odbiór motocyklistów jako grupy społecznej po tych pięknych akcjach charytatywnych... Motomikołaje mają być dla DZIECI czy innego tałatajstwa, a nie dla bibero-pedałkowatych zdjęć wtykanych na profile w Lansbuku, dla zdjęć zbiorowych by potem na starość wywlekać atlas ze zdjęciami i "snuć opowieści z zielonego lasu" jak to było wspaniale, każde zdarzenie udokumentowane fotką, landskejpy, zadumane i posępne piękne oblicza Motonitów i Motonitek... [Dygresja -Nie mam pół zdjęcia jakie sam bym se zrobił, nie mam na to zwyczajnie czasu... Gdy jeździłem Hondą jedyne zdjęcia to z Motospajka (zaliczyłem wówczas opie*dol od jakieś tutejszego "katola", że w trakcie mszy na Obidowej wydechem darłem i zamiast się modlić to zapieprzałem po winklach) i z fotoradaru z małej miejscowości na pomorzu:) Z Suką zaiste mam piękne zdjęcie, najpiękniejsze zrobił Qucyk za co dziękuję:* Kolejne zdjęcie z Suką zrobił mi West gdy suka była krótsza o 20 cm;)]. Nie chce mi się więcej pisać, bo choć mam czas, to nie mam zbytnio ochoty, a moje przydługie posty i tak rzadko kto doczytywał do końca, nie obrażając poniektórych, były dla nich zbyt trudne;)
Konkludując.... Podział jest, Wy sami, Wy Grzeczni go robicie... Nie chodzi o podział na armaturę i szlifierki... Podział na Prawdziwych "dobrych" i sztucznych "złych"... Kiedy zrobi się juz pierwszy podział, to kolejne idą samoistnie... Zapie*dalacze uważają grzecznych za EMO-cioty-bibery etc itd itp... Na Tym forum niegrzecznych ludzi prawie nie ma, lub zostali wykastrowani (ugrzecznieni), kiedyś krzyczeli że wolność słowa umarła, ze duch forum zdechł, że się forum zmieniło, że atmosfera z rodzinnej stała się znacznie bardziej pastwiskowa a forumowicze to (parafrazując) "bydło"...
Ugrzecznienie i brak zadziorności jest tutaj bardzo mile widziany... Ciekawi mnie czy ten post pozostanie bez edycji do końca tematu zanim trafi on do kosza, choć powinien trafiać do "archiwum" bo tylko tam mogę poczytać rozmowy i sprzeczki z ludźmi których juz wśród nas nie ma...
Pchełka, nie wydaje mi sie że problemem (jak pisałem wcześniej) były akcje jakie środowisko motocyklowe robi, ale afiszowanie się i chwalenie się tym, że się brało w nich udział, Tu wg mnie idzie o formę zachowania i celowości działania w AKCJI... Większość robi to "NA POKAZ"... Pamiętasz jak dołączyłem do "dla wszystkich starczy miejsca":)? Dla "odpracowania/rozgrzeszenia" i pokazania ze umiem jeździć spokojnie:) I byłem grzeczny całe dwie godziny, aż do samego powrotu:) Wyśmiewane jest dokumentowanie "pierwszego pierdnięcia" i "pierwszego kroczku"... Zobacz na zdjęcia dołączone do artykułu... W stodole, koło chlewni chłopiec-niedo*eb trzyma kółeczko skuterka, patrzy mu w lampki i podpis "przysięgnij, ze mnie nie zabijesz"... buhahaha...
WEST jak zawsze masz troszkę racji, ale to wynika z tego, żeś chłopak z arbuzami pod pachami i krzywym wąsem a'la Burt;)
PS. I nie chce mi się odpowiadać na każde wyrwane słowo z kontekstu, więc jak ktoś ma problem, niech przeczyta to co napisałem i ponownie cały artykuł, niech poczyta forum sprzed 3-5 lat... O to właśnie chodzi:)
[url=http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Af7MENQ2EMc] hehehe błąd forum [/url]
-
Whiplash
- KGP 300

- Posty: 1184
- Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 5:01 pm
- Imię: Daniel
- Sprzęt: Piekna Włoszka
- Lokalizacja: KRAKOW
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
Nic dodac nic ujac, jestes chyba jedyna osoba na tym pastwisku ktora nie ryczy z cala rezszta bydla (bez obrazy)book_areszt pisze:Tytułem wstępu...
Zaznaczam, ze nie należę do najłagodniejszych forumowiczów, zawsze wtykałem komuś kij w mrowisko lub w du*ę, co skutkowało jego okresowym (period) spięciem... Na tym "niku" zaliczyłem warna w pierwszym dniu po aktywacji, wcześniejszego mego "nika" wielokrotnie banowano i w końcu skasowano konto, za co serdecznie dziękuję-mam swój pkt w regulaminie (poczytuję to sobie za wiekopomne osiągnięcie)
Do sedna.... Albo mam rzeczywiście problemy z żołądkiem i zbyt często chce mi sie rzygać, albo rzeczywiście przez oczy do żołądka czego konsekwencją jest "przedzawałowy częstoskurcz dwunastnicy"...
Podział na "motocykle" i "motory" istnieje i to nie od dziś... Ile razy czytałem w przeróżnych miejscach, że "są wariaci i psują nam renomę" lub "psują nam wizerunek"... Ej Kuźwa! Ludzie! Podziały robicie napierdzielając na tych co po zakopiance wycinają po 200+ (jeśli umieją to OCB?)... Znam Jeźdźce GS'a który przy mnie 200 tym "cudeńkiem" poleciał;) I osobiście uważam, że ma więcej jaj niż większość lamerów w pięknych i wywazelinowanych kubraczkach na Bora czy na PBM przyjeżdżających w oryginalnym malowaniu odpedalszczonym ERłanem... Piękne pstrokate kubraczki, piękne umyte i nabłyszczone moto a wyciągane jedynie we czwartki lub w soboty... To o takim syfo emosional grup EMO jest mowa... Akcje charytatywne są akcjami charytatywnymi i nikt nie neguje ich pozytywnego efektu, ale wali mnie odbiór motocyklistów jako grupy społecznej po tych pięknych akcjach charytatywnych... Motomikołaje mają być dla DZIECI czy innego tałatajstwa, a nie dla bibero-pedałkowatych zdjęć wtykanych na profile w Lansbuku, dla zdjęć zbiorowych by potem na starość wywlekać atlas ze zdjęciami i "snuć opowieści z zielonego lasu" jak to było wspaniale, każde zdarzenie udokumentowane fotką, landskejpy, zadumane i posępne piękne oblicza Motonitów i Motonitek... [Dygresja -Nie mam pół zdjęcia jakie sam bym se zrobił, nie mam na to zwyczajnie czasu... Gdy jeździłem Hondą jedyne zdjęcia to z Motospajka (zaliczyłem wówczas opie*dol od jakieś tutejszego "katola", że w trakcie mszy na Obidowej wydechem darłem i zamiast się modlić to zapieprzałem po winklach) i z fotoradaru z małej miejscowości na pomorzu:) Z Suką zaiste mam piękne zdjęcie, najpiękniejsze zrobił Qucyk za co dziękuję:* Kolejne zdjęcie z Suką zrobił mi West gdy suka była krótsza o 20 cm;)]. Nie chce mi się więcej pisać, bo choć mam czas, to nie mam zbytnio ochoty, a moje przydługie posty i tak rzadko kto doczytywał do końca, nie obrażając poniektórych, były dla nich zbyt trudne;)
Konkludując.... Podział jest, Wy sami, Wy Grzeczni go robicie... Nie chodzi o podział na armaturę i szlifierki... Podział na Prawdziwych "dobrych" i sztucznych "złych"... Kiedy zrobi się juz pierwszy podział, to kolejne idą samoistnie... Zapie*dalacze uważają grzecznych za EMO-cioty-bibery etc itd itp... Na Tym forum niegrzecznych ludzi prawie nie ma, lub zostali wykastrowani (ugrzecznieni), kiedyś krzyczeli że wolność słowa umarła, ze duch forum zdechł, że się forum zmieniło, że atmosfera z rodzinnej stała się znacznie bardziej pastwiskowa a forumowicze to (parafrazując) "bydło"...
Ugrzecznienie i brak zadziorności jest tutaj bardzo mile widziany... Ciekawi mnie czy ten post pozostanie bez edycji do końca tematu zanim trafi on do kosza, choć powinien trafiać do "archiwum" bo tylko tam mogę poczytać rozmowy i sprzeczki z ludźmi których juz wśród nas nie ma...
Pchełka, nie wydaje mi sie że problemem (jak pisałem wcześniej) były akcje jakie środowisko motocyklowe robi, ale afiszowanie się i chwalenie się tym, że się brało w nich udział, Tu wg mnie idzie o formę zachowania i celowości działania w AKCJI... Większość robi to "NA POKAZ"... Pamiętasz jak dołączyłem do "dla wszystkich starczy miejsca":)? Dla "odpracowania/rozgrzeszenia" i pokazania ze umiem jeździć spokojnie:) I byłem grzeczny całe dwie godziny, aż do samego powrotu:) Wyśmiewane jest dokumentowanie "pierwszego pierdnięcia" i "pierwszego kroczku"... Zobacz na zdjęcia dołączone do artykułu... W stodole, koło chlewni chłopiec-niedo*eb trzyma kółeczko skuterka, patrzy mu w lampki i podpis "przysięgnij, ze mnie nie zabijesz"... buhahaha...
WEST jak zawsze masz troszkę racji, ale to wynika z tego, żeś chłopak z arbuzami pod pachami i krzywym wąsem a'la Burt;)
PS. I nie chce mi się odpowiadać na każde wyrwane słowo z kontekstu, więc jak ktoś ma problem, niech przeczyta to co napisałem i ponownie cały artykuł, niech poczyta forum sprzed 3-5 lat... O to właśnie chodzi:)
http://www.apriliaforum.com.pl/admin_pliki/baner_forum_ap.gif
-
Abek
- Kandydat

- Posty: 54
- Rejestracja: ndz maja 20, 2012 12:13 pm
- Imię: Bartek
- Sprzęt: GSX1300R Hayabusa
- Lokalizacja: Brzesko
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
W sumie dobrze gada ale... Co kryje się pod definicją motocyklisty? Czy motocyklistą stajesz się w momencie zdania prawka? Kupna motocykla?
Czy mając moto w garażu od dwóch lat ktoś jest motocyklista? Czy gościa rozwożącego pizze nazwiesz motocyklista? Czy jak mam narty na których nie potrafię jeździć to jestem narciarzem?
Czy mając moto w garażu od dwóch lat ktoś jest motocyklista? Czy gościa rozwożącego pizze nazwiesz motocyklista? Czy jak mam narty na których nie potrafię jeździć to jestem narciarzem?
Żyje! Dobrze mi z tym
-
Qcyk
- mod

- Posty: 1754
- Rejestracja: wt lis 11, 2008 6:50 am
- Imię: Przemek
- Sprzęt: 690 SM
- Lokalizacja: Kraków
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
Zima pełną gębą za oknem to nam obrodziło w prafdziwych, twardych, męskich motocyklistów... takich co żują nakrętki "13" popijają je przepracowanym olejem z kardana, a na koniec plują tym na buty kolegów niby tytoniem 
Whiplash odnosząc się do artykułu, który podrzuciłeś. Tak się zastanawiam czy na prawdę odbierasz go tak w dosłowny sposób. Nie patrzysz na niego przez pewien pryzmat zastanej rzeczywistości.
Na ścigaczu pisuje blogi niejaki lovtza, ma rzadki dar opisywania w humorystyczny sposób zachowań godnych nagród Darvina, a przynajmniej nominacji do tychże. Poczytaj dla odmiany z innej perspektywy.
Fajnie Panowie Whiplash i Bookash że tak narzekacie na zmiany, które zaszły na forum. Tylko zastanawiam się czy nie mylicie "wykastrowania", wyrażania własnych myśli w kulturalny sposób z obecnym na wielu forach chamstwem, buńczucznością i buractwem. Bo chyba odrobinę tak.
Hejterów w tym kraju nam nie brakuje, gorzej jest natomiast ze zwykła ludzką pomocą.
Niestety albo stety "profil motocyklisty", użytkownika zmienia się jak wszystko wokół nas. Tak już jest, raczej nie uda nam się tego zmienić. Czy to źle czy dobrze, nie mnie oceniać.
Coraz mniej jest ludzi z autentyczną pasją, którzy każdą chwilę wiążą z motocyklizmem, jakkolwiek szeroko rozumianym. Gros z nich wybiera motocykle jako alternatywę transportu, inni jako sposób na killerską dawkę adrenaliny, jeszcze inni wrzucą sobie fotki na moto na fejsbunia albo wyrwą lachona pod kolumną Zygmunta.
Myślę, że najważniejsze w tym wszystkim to nie tracić siebie Panowie... I oby stan osobowy z wiosny zgadzał się jesienią co do sztuki...
Jasne, że jest mnóstwo ludzi, który wybiorą prostą drogę typu "mieć" zamiast "być". Ich sprawa w sumie, nie wiedzą co tracą.
Ale tak się zastanawiam czy na pewno będziecie takimi tradycjonalistami jak przyjdzie Wam pójść z bólem zęba do specjalisty. Wybierzecie kowala z obcęgami czy pedalskiego stomatologa w okularach Ray Ban
Postęp wcale nie taki zły jak go malują co??
Pozdro i byle do wiosny.
Whiplash odnosząc się do artykułu, który podrzuciłeś. Tak się zastanawiam czy na prawdę odbierasz go tak w dosłowny sposób. Nie patrzysz na niego przez pewien pryzmat zastanej rzeczywistości.
Na ścigaczu pisuje blogi niejaki lovtza, ma rzadki dar opisywania w humorystyczny sposób zachowań godnych nagród Darvina, a przynajmniej nominacji do tychże. Poczytaj dla odmiany z innej perspektywy.
Fajnie Panowie Whiplash i Bookash że tak narzekacie na zmiany, które zaszły na forum. Tylko zastanawiam się czy nie mylicie "wykastrowania", wyrażania własnych myśli w kulturalny sposób z obecnym na wielu forach chamstwem, buńczucznością i buractwem. Bo chyba odrobinę tak.
Hejterów w tym kraju nam nie brakuje, gorzej jest natomiast ze zwykła ludzką pomocą.
Niestety albo stety "profil motocyklisty", użytkownika zmienia się jak wszystko wokół nas. Tak już jest, raczej nie uda nam się tego zmienić. Czy to źle czy dobrze, nie mnie oceniać.
Coraz mniej jest ludzi z autentyczną pasją, którzy każdą chwilę wiążą z motocyklizmem, jakkolwiek szeroko rozumianym. Gros z nich wybiera motocykle jako alternatywę transportu, inni jako sposób na killerską dawkę adrenaliny, jeszcze inni wrzucą sobie fotki na moto na fejsbunia albo wyrwą lachona pod kolumną Zygmunta.
Myślę, że najważniejsze w tym wszystkim to nie tracić siebie Panowie... I oby stan osobowy z wiosny zgadzał się jesienią co do sztuki...
Jasne, że jest mnóstwo ludzi, który wybiorą prostą drogę typu "mieć" zamiast "być". Ich sprawa w sumie, nie wiedzą co tracą.
Ale tak się zastanawiam czy na pewno będziecie takimi tradycjonalistami jak przyjdzie Wam pójść z bólem zęba do specjalisty. Wybierzecie kowala z obcęgami czy pedalskiego stomatologa w okularach Ray Ban
Postęp wcale nie taki zły jak go malują co??
Pozdro i byle do wiosny.
Uważaj na myśli, bo stają się słowami...
-
MotoDejv
- mod junior

- Posty: 102
- Rejestracja: wt lis 20, 2012 9:13 pm
- Imię: Dawid
- Sprzęt: Simson s51/cross 125
- Lokalizacja: KLI
Re: Albo mi sie wydaje albo do neta trafil artykul o tym for
haha najlepsze jest zdjęcie skutera i chłopaka, który przed nim klęczy i mówi " Patrze Ci w oczy i teraz przysięgnij że mnie nie zabijesz" 
