Natknąłem się na ciekawy artykuł dot. orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie karania za niewskazanie sprawcy wykroczenia -> http://3obieg.pl/trybunal-konstytucyjny ... c-zwrocone
Trochę czytania zanim się dogrzebiemy do sedna sprawy ale wg. autora (z tego co podaje na stronie - prawnika):
- nie można ukarać mandatem karnym kierowcy złapanego na fotoradar jeśli nie ma 100% pewności, że to on kierował pojazdem, w związku z tym Straż Mijeska/Wiejska/Gminna nagminnie wysyłają tzw. wezwanie-quiz, w którym nakłaniają albo do przyjęcia mandatu i przyznania się, że kierowało się we wskazanym czasie pojazdem na fotce, albo do wskazania kto kierował pojazdem/komu go użyczono, co wg. TK jest bezprawne ponieważ
. W takim razie zgodnie z literą prawa powinniśmy dostać albo mandat jeśli jest 100% pewności, albo wezwanie do wskazania sprawcy wykroczenia. Nie ma innej możliwości a każdy inny papier można sobie użyć w wiadomym celu w WC.nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe
- mandaty wystawione na podstawie takiego pisemka do przyjęcia bądź wskazanie są nieważne ponieważ samo pismo nie ma podstaw prawnych a mandatem nie jest
- zgodnie z wyrokiem SN z dnia 12.12.2013 (http://3obieg.pl/sad-najwyzszy-straz-mi ... publicznym) Straż Miejska (ergo inne "straże" też) nie jest uprawniona do składania pozwów jako oskarżyciel publiczny. W związku z tym jeśli ktoś na w/w wezwanie-quiz nie odpowiedział, nie wskazał kierującego i została mu wytoczona sprawa za niewskazanie sprawcy wykroczenia to może spać spokojnie, bo cały proceder jest bezprawny i należy jak najszybciej wnieść o umorzenie sprawy lub anulowanie wyroku i zwrot pieniędzy.
- problemy możemy mieć jedynie jeśli to Policja skieruje sprawę do sądu za niewskazanie sprawcy wykroczenia ale to już inna bajka gdyż zgodnie z prawem nie musimy sami dostarczać dowodów swojej winy oraz składać zeznań obciążających członków naszej rodziny i najbliższych i możemy odmówić składania wyjaśnień ale to już sprawa dla prawników jak będą nas bronić i oskarżycieli aby udowodnić nam winę jeśli dojdzie do procesu.
Wszystko niby pięknie i ładnie ale prawnikiem nie jestem a nie wiem na ile wierzyć autorowi. Sprawdziłem i wyrok SN i orzeczenie TK i wydaje się, że faktycznie jest jak gość pisze. Ktoś się załapał na wiejskie fotopstryki i będzie próbował odzyskać kasę?
