Mandat na Slowacji
Mandat na Slowacji
Witajcie. Wczoraj na Slowacji (ok 20 km do polskiej granicy) mojemu 'koledze' przydarzyla sie taka historia. Jechał sam powoli przez jakąś zabitą wioche (trasa Dolny Kubin - Chyżne) a tu go haltuje policjant - prosi o dokumenty i ze na jakims radarze gdzis wczesniej przekroczona predkosc - na ograniczeniu 40 było 79 km/h czyli przekroczenie o 39 km/h. Kolega w szoku bo nie pedzil, jechal powoli, rozwaznie, ale ponizej 50 nie schodzil. Dodatkowo nie widzial zadnych ograniczen fotoradarów i jakis tam ... Policjant przez radio z kims cos pogadal i ze niby potwierdzil ze było przekroczenie o 39 km/h. Wyciaga taryfikator a tam 200 EURO !!! Kolega jeszcze bardziej w szoku - nie wie co powiedziec. Zwlaszcza ze nie moze uwierzyc bo przeciez zadnego foto ani nagrania nie ma. Mowi ze to strasznie duzo.
Policjant czeka mysli i mowi ze mozemy zejsc do 100 Euro i czy ma tyle pieniedzy. Kolega ze nie ma euro. No to bedzie 400 w zlotowkach. Policjant juz mial 400 zł w rece ale te zlotowki mu nijak nie pasują i MYŚLI NA GŁOS jakby to zrobić.
I wymyślił: Wziął 200 zł a drugie 200 oddał z dokumentani (mandatu nie pisał) i mówi żeby już wolno jechać bo motocykle niebezpieczne i dużo wypadków i takie tam... Kolega podziekował ze zapłacił 200 zł a nie 200 Euro. Ale po drodze zaczał myślec o tym. No bo niby nie bylo dowodu na przekroczenie predkosci, ani tego miejsca gdzie niby mieli cos pstrykać (to mialo byc gdzies wczesniej przy jakiejs stacji ktorej nie mijal, moze nawet duzo duzo wczesniej).
Co sie stanie jak sie odmowi zaplaty mandatu, albo jak ktos nie ma przy sobie kasy.
Napiszcie jakies KONKRETY jakie kto miał przejscia z policja na słowacji. Posty typu "Slyszalem ze tam drogo licza..." sobie darujcie. Tylko jakies pozyteczne info.
Policjant czeka mysli i mowi ze mozemy zejsc do 100 Euro i czy ma tyle pieniedzy. Kolega ze nie ma euro. No to bedzie 400 w zlotowkach. Policjant juz mial 400 zł w rece ale te zlotowki mu nijak nie pasują i MYŚLI NA GŁOS jakby to zrobić.
I wymyślił: Wziął 200 zł a drugie 200 oddał z dokumentani (mandatu nie pisał) i mówi żeby już wolno jechać bo motocykle niebezpieczne i dużo wypadków i takie tam... Kolega podziekował ze zapłacił 200 zł a nie 200 Euro. Ale po drodze zaczał myślec o tym. No bo niby nie bylo dowodu na przekroczenie predkosci, ani tego miejsca gdzie niby mieli cos pstrykać (to mialo byc gdzies wczesniej przy jakiejs stacji ktorej nie mijal, moze nawet duzo duzo wczesniej).
Co sie stanie jak sie odmowi zaplaty mandatu, albo jak ktos nie ma przy sobie kasy.
Napiszcie jakies KONKRETY jakie kto miał przejscia z policja na słowacji. Posty typu "Slyszalem ze tam drogo licza..." sobie darujcie. Tylko jakies pozyteczne info.
-
leon
- GP

- Posty: 1702
- Rejestracja: śr mar 05, 2008 3:05 pm
- Sprzęt: SV650S & CBF125
- Lokalizacja: Wieliczka
Re: Mandat na Slowacji
Słowacja to od kilku lat państwo policyjne jeśli chodzi o sytuację na drodze. Pełno policji, wysokie mandaty i zazwyczaj brak opcji negocjacji. Na drodze często widzi się akcję gdzie jeden policjant mierzy prędkość, a dwóch lub nawet trzech wypisuje mandaty.
I wcale nie trzeba bardzo pędzić, żeby dostać kilkaset € "pokutu".
A co do konkretów o które prosisz, to znajomego zatrzymali kilka dni temu za jakiś drobiazg. Wysokości mandatu nie pamiętam, ale nie miał takiej kwoty przy sobie. Zaproponowali mu dwie opcje rozwiązania problemu: pierwszą, że podjadą z nim do bankomatu po potrzebną kwotę i drugą, że dopóki nie zmajstruje pieniędzy zatrzymają mu prawo jazdy. Wybrał oczywiście opcję nr 1.
Co w przypadku gdy w ogóle odmówi się przyjęcia mandatu na Słowacji nie wiem, ale nie zdziwi mnie jak też okaże się, że do wyjaśnienia sprawy zaopiekują się naszymi papierami.
Co w przypadku gdy w ogóle odmówi się przyjęcia mandatu na Słowacji nie wiem, ale nie zdziwi mnie jak też okaże się, że do wyjaśnienia sprawy zaopiekują się naszymi papierami.
www.picasaweb.google.com/leon.1981.krk
-
marcin_92
- Kandydat

- Posty: 54
- Rejestracja: czw lut 06, 2014 12:25 pm
- Imię: Marcin
- Sprzęt: Kawasaki ER5
- Lokalizacja: Kraków/Mszana D.
- Kontakt:
Re: Mandat na Slowacji
To czy da się negocjować to chyba tak jak u nas zależy od policjanta, ale zgodzę się że jest to państwo policyjne.
Jadę sobie kiedyś przez jakąś wiochę o 4 rano, ograniczenie do 30 to jadę 30. Zakręt w lewo a tuż za zakrętem przejazd kolejowy. Że byłem zmęczony już, to trochę za późno zacząłem hamować i jakoś tak wyszło że nie zatrzymałem się przed przejazdem tylko przejechałem przez niego może 5 km/h. Po chwili widzę za sobą czerwono-niebieską dyskotekę, a nic wcześniej za mną nie jechało(!sic). Podchodzi policjant i mówi że się na przejeździe nie zatrzymałem i że to 150 € będzie. Zapytałem po polsku czy by się coś mniej nie dało, to pomyślał, zapytał czy mam euro i powiedział że 20.
Generalnie ile razy bym na Słowacji nie był to spotykam patrol policyjny. Jeśli chodzi o odmowę przyjęcia, to ja bym nie próbował bo albo zatrzymają papiery albo papiery razem z Tobą, chociaż to tylko takie gdybanie. Przydałby się jakiś ochotnik do przetestowania
Jadę sobie kiedyś przez jakąś wiochę o 4 rano, ograniczenie do 30 to jadę 30. Zakręt w lewo a tuż za zakrętem przejazd kolejowy. Że byłem zmęczony już, to trochę za późno zacząłem hamować i jakoś tak wyszło że nie zatrzymałem się przed przejazdem tylko przejechałem przez niego może 5 km/h. Po chwili widzę za sobą czerwono-niebieską dyskotekę, a nic wcześniej za mną nie jechało(!sic). Podchodzi policjant i mówi że się na przejeździe nie zatrzymałem i że to 150 € będzie. Zapytałem po polsku czy by się coś mniej nie dało, to pomyślał, zapytał czy mam euro i powiedział że 20.
Generalnie ile razy bym na Słowacji nie był to spotykam patrol policyjny. Jeśli chodzi o odmowę przyjęcia, to ja bym nie próbował bo albo zatrzymają papiery albo papiery razem z Tobą, chociaż to tylko takie gdybanie. Przydałby się jakiś ochotnik do przetestowania
-
Lex
- Świeżak
- Posty: 5
- Rejestracja: sob sie 30, 2014 5:02 pm
- Imię: Aleksandra
- Sprzęt: KTM Duke 200
- Lokalizacja: Kraków - Ruczaj
Re: Mandat na Slowacji
Generalnie jeśli nic nie wypisał, to po prostu Twój kolega dał mu w łapę nawet o tym nie wiedząc.
Nie wiem jak jest na Słowacji, ale jeśli podobnie jak u nas, to obcokrajowiec nie mający przy sobie pieniędzy na mandat gotówkowy jest zamykany w trybie przyspieszonym. W sensie "dołek" i czeka na rozprawę w Sądzie. Z tego, co mi wiadomo Polska nie jest wyjątkowa w tej kwestii, więc bardzo możliwe, że na Słowacji jest tak samo. Pytanie tylko czy chciałoby się Policjantowi to robić, czy woli iść normalnie po pracy do domu niż bujać się z jakimś motocyklistą kilka jeśli nie kilkanaście godzin.
Nie wiem jak jest na Słowacji, ale jeśli podobnie jak u nas, to obcokrajowiec nie mający przy sobie pieniędzy na mandat gotówkowy jest zamykany w trybie przyspieszonym. W sensie "dołek" i czeka na rozprawę w Sądzie. Z tego, co mi wiadomo Polska nie jest wyjątkowa w tej kwestii, więc bardzo możliwe, że na Słowacji jest tak samo. Pytanie tylko czy chciałoby się Policjantowi to robić, czy woli iść normalnie po pracy do domu niż bujać się z jakimś motocyklistą kilka jeśli nie kilkanaście godzin.
To nie księżyc, to stacja kosmiczna!
Re: Mandat na Slowacji
"Twój kolega" Nie powiedział Ci całej prawdy, to primo. Sekundo, to mierzą gdzie indziej, zatrzymują tam, gdzie nie widać pomiaru. Chodzi o to, żeby się nie ostrzegać. Po trzecie, nie przyjecie mandatu, skutkuje zatrzymaniem uprawnień i pojazdu. Depozyt policyjny. Na Słowacji, już od dawna, policja nie bierze łapówek. Mają bardzo rygorystyczne ograniczenia. 3km/h jest już karalne. Najważniejsza rzecz. Mają bardzo dobrze oznakowane ograniczenia. W 99% przypadków, znak jest tam, gdzie powinien być. Jeszcze jedna uwaga. W 99,9% kontrolują w terenie zabudowanym. Tam nie ma uproś. Po za, trafić na suszarkę, jest cudem, albo pechem.
Re: Mandat na Slowacji
Takich cudów to nie ma.... Nie bierze to Kasztan, Krzyżak - ale Słowak czy Czech?jerryk pisze: Na Słowacji, już od dawna, policja nie bierze łapówek.
Ale faktycznie jest trudniej i są też bardziej upierdliwi niż Czesi, którzy kiedyś pod tym względem mieli kiepską opinię.
Bardzo często się da, tylko trzeba ich brać spokojem, wtedy z reguły można to uregulować nieformalnie. Jakiś niesmak pozostaje, ale jeśli się jest parę stówek i godzin do przodu...
Ho i crini già grigi,
ex cathedra parlo!
ex cathedra parlo!
-
Bacher
- mod

- Posty: 657
- Rejestracja: wt mar 27, 2007 4:53 pm
- Sprzęt: GSX-R
- Lokalizacja: Oświęcim/Kraków
Re: Mandat na Slowacji
Swego czasu zapłaciłem 50 euro za przekroczenie o 2 km/h. Nie było dyskusji, nawet jak trzeba było czekać w oberwaniu chmury na swoją kolej do wypisania mandatu. Wycieczka do bankomatu i płatność od razu, zero negocjacji. Z tego co się orientuję to oni przy zatrzymaniu mówią kwotę mandatu z uwzględnieniem 50% rabatu za płatność na miejscu. Jak chcesz zobaczyć nagranie to mnożysz sobie kwotę x2 i zabierają Cię na posterunek. Tak mi to kiedyś tamtejsi policjanci tłumaczyli.
Od jakiegoś czasu staram się omijać po prostu ten kraj
O procedury najlepiej chyba zapytać w ambasadzie, powinni wyjaśnić jak to wygląda.
Pozdrawiam
Bacher
Od jakiegoś czasu staram się omijać po prostu ten kraj
O procedury najlepiej chyba zapytać w ambasadzie, powinni wyjaśnić jak to wygląda.
Pozdrawiam
Bacher
-
łełek
- KGP 160

- Posty: 585
- Rejestracja: śr lis 17, 2010 2:22 pm
- Imię: Pawel
- Sprzęt: SV650s
- Lokalizacja: Pisary
Re: Mandat na Slowacji
Dokładnie jak Bacher. Mi krzyknęli 150e, a jeśli chce fotkę zobaczyć to 300e.
Poza tym zabrali nam papiery, schowali się do autek przed deszczem i uśmiechnięci patrzyli jak nas grad po łbach wali przez dobre 20minut.
To było parę lat temu. Od tamtej pory jestem tam tylko przejazdem i zatrzymuję się tylko, żeby się odlać. Tankuje przed i za ich granicą.
Poza tym zabrali nam papiery, schowali się do autek przed deszczem i uśmiechnięci patrzyli jak nas grad po łbach wali przez dobre 20minut.
To było parę lat temu. Od tamtej pory jestem tam tylko przejazdem i zatrzymuję się tylko, żeby się odlać. Tankuje przed i za ich granicą.
surfing on the waves of sound...
-
Leonidasek
- KGP 110

- Posty: 378
- Rejestracja: czw kwie 26, 2012 6:34 pm
- Imię: Bartek
- Sprzęt: Szerszeń
- Lokalizacja: KBR
Re: Mandat na Slowacji
Niestety nie ma lekko, mi ostatnio za brak winiety krzyknął 150 E za te kilka km autostrady, na "szczęście" udało się zejść na 60 i ostrzeżenie gdzie na trasie stoją z radarem 
Mój nr: 509521184
Re: Mandat na Slowacji
Za brak winiety? To chyba na samochodzie co? Bo z tego co wiem motocykle nie płacą...
Re: Mandat na Slowacji
przeca nie pisał , że motocyklem .
Dywizjon Południe FG
www.dywizjonpoludnie.pl
www.dywizjonpoludnie.pl
Re: Mandat na Slowacji
Ale wolę się upewnić, bo jeszcze się okaże, że na nielegalu sobie śmigałam słowackimi autostradami. 
-
Rene
- KGP 80

- Posty: 299
- Rejestracja: śr lis 28, 2012 11:30 am
- Imię: Michał
- Sprzęt: ZX6r 636 MY15
- Lokalizacja: Kraków/Wielka Wieś
Re: Mandat na Slowacji
Nigdy na Słowacji nie zapłaciłem więcej niż 10Euro, a chyba mniej tam znaków rozpoznaje zwłaszcza te z cyframi.
Ostatnie 2 razy 30 a ja miałem 56 i mniej więcej się pokryło (zapłaciłem 5euro za brak Apteczki) i jadać na wakacje nocą blisko granicy z Wegrami 97 na 50 (mandat 10 euro za prędkość) zawsze dawali mi ichniejsze bileciki (mandaty).
Za każdym razem zaczynało się wysokim mandatem, straszeniem że mi prawko zabiorą (maja takie prawo zatrzymać prawo jazdy) i odgrażali się wiztyą pod bankomatem.
prosty sposób, mam tylko jedna kartę nie kredytową i mam tam 50zł wracam do polski bo mi się paliwo kończy
Ostatnie 2 razy 30 a ja miałem 56 i mniej więcej się pokryło (zapłaciłem 5euro za brak Apteczki) i jadać na wakacje nocą blisko granicy z Wegrami 97 na 50 (mandat 10 euro za prędkość) zawsze dawali mi ichniejsze bileciki (mandaty).
Za każdym razem zaczynało się wysokim mandatem, straszeniem że mi prawko zabiorą (maja takie prawo zatrzymać prawo jazdy) i odgrażali się wiztyą pod bankomatem.
prosty sposób, mam tylko jedna kartę nie kredytową i mam tam 50zł wracam do polski bo mi się paliwo kończy
-
Rene
- KGP 80

- Posty: 299
- Rejestracja: śr lis 28, 2012 11:30 am
- Imię: Michał
- Sprzęt: ZX6r 636 MY15
- Lokalizacja: Kraków/Wielka Wieś
Re: Mandat na Slowacji
Albo głupi ma szczęście albo trafiłem na "ugodowych". Tego nie wiem ale płacić 10euro za takie wykroczenia jeszcze bez punktów to z przyjemnością 

