http://motovoyager.net/2016/01/unia-mow ... ertyfikat/
ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
-
CzarnaBlondi
- Znajomy
- Posty: 26
- Rejestracja: czw paź 08, 2015 4:16 pm
- Imię: Magda
- Sprzęt: Brak
- Lokalizacja: Kraków
ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
Życie, które mamy teraz już się nie powtórzy.
-
Dmnick
- Przyjaciel

- Posty: 74
- Rejestracja: sob paź 24, 2015 3:30 pm
- Imię: Dominik
- Sprzęt: Blue SV 650S Y
- Lokalizacja: Na lewo od Wisły i niedaleko Yak'a-23. Kto zgadnie?
Re: ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
Komuś w tej unii powinni natłuc po mordzie za wymyślanie takiego gówna... Sorry za słownictwo, ale nóż się w kieszeni otwiera (znaczy dokładniej do Maczeta, bo z Krk jestem
). I nagle wszyscy będą zdziwieni, że ubrania na moto będą 2x droższe.
Motocyklista to stan umysłu ~Paulo Coelho
-
andre
- KGP 45

- Posty: 150
- Rejestracja: sob lis 21, 2009 9:37 pm
- Imię: Andrzej
- Sprzęt: BMW R1100RT
- Lokalizacja: Kraków
Re: ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
Chcą zadbać o bezpieczeństwo motonitów oraz o ich kieszenie więc nie widzę w tym nic złego, chociaż nieuczciwych sprzedawców i producentów można zwalczać innymi sposobami.
Nikt natomiast nie wymaga od jeżdżących kupna certyfikowanej odzieży. Dziadek na wsi ubiera gumofilce, waciaka i wsiada na dwukołowego demona szos - on ma w nosie nie tylko certyfikaty, ale też unię
Jeśli ktoś chce to przecież może kupować badziewie np. chiński kask za 50zł, ale jak chcę mieć coś solidnego i bezpiecznego to wydaję na to trochę więcej kasy. Wtedy nie chciałbym być oszukiwany.
Nikt natomiast nie wymaga od jeżdżących kupna certyfikowanej odzieży. Dziadek na wsi ubiera gumofilce, waciaka i wsiada na dwukołowego demona szos - on ma w nosie nie tylko certyfikaty, ale też unię
Jeśli ktoś chce to przecież może kupować badziewie np. chiński kask za 50zł, ale jak chcę mieć coś solidnego i bezpiecznego to wydaję na to trochę więcej kasy. Wtedy nie chciałbym być oszukiwany.
-
CzarnaBlondi
- Znajomy
- Posty: 26
- Rejestracja: czw paź 08, 2015 4:16 pm
- Imię: Magda
- Sprzęt: Brak
- Lokalizacja: Kraków
Re: ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
Domnick zgadzam się z Tobą. Kiedyś jeździło się na luzie bez spinania się w czym się jedzieDmnick pisze:Komuś w tej unii powinni natłuc po mordzie za wymyślanie takiego gówna... Sorry za słownictwo, ale nóż się w kieszeni otwiera (znaczy dokładniej do Maczeta, bo z Krk jestem). I nagle wszyscy będą zdziwieni, że ubrania na moto będą 2x droższe.
Życie, które mamy teraz już się nie powtórzy.
-
CzarnaBlondi
- Znajomy
- Posty: 26
- Rejestracja: czw paź 08, 2015 4:16 pm
- Imię: Magda
- Sprzęt: Brak
- Lokalizacja: Kraków
Re: ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
Andre Atestowane getry motocyklowe. Ktos wie, gdzie sie zdobywa taki atestandre pisze:Chcą zadbać o bezpieczeństwo motonitów oraz o ich kieszenie więc nie widzę w tym nic złego, chociaż nieuczciwych sprzedawców i producentów można zwalczać innymi sposobami.
Nikt natomiast nie wymaga od jeżdżących kupna certyfikowanej odzieży. Dziadek na wsi ubiera gumofilce, waciaka i wsiada na dwukołowego demona szos - on ma w nosie nie tylko certyfikaty, ale też unię
Jeśli ktoś chce to przecież może kupować badziewie np. chiński kask za 50zł, ale jak chcę mieć coś solidnego i bezpiecznego to wydaję na to trochę więcej kasy. Wtedy nie chciałbym być oszukiwany.
A tak na serio. Atest to ekstra koszt, który będzie zrzucony na kupujacego. Bo teraz sklep z ciuchami motocyklowymi bedzie musiał miec wszystko z atestem. Wiec producent na sklep, sklep na klijenta. Czyli rusza opcja ebay. Amazon, czy inne allegro. Polak potrafi
Jak ktos dba o bezpieczeństwo i jakosc ciucha to i tak kupi markowe. I oczywiście kogo stać
Kto tam nawet na zębatkach oszczeodza to i tak będzie smigał w najtańszym tiszercie.
Albo wystarczy sprzedawać jako " odzież ochronna nie przeznaczona do jazdy motocyklem " i ch... UE może zrobić !
Czas pokaże.
Życie, które mamy teraz już się nie powtórzy.
Re: ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
Troche mnie dziwi, to wasze podejście do sprawy. Moim zdanie, reakcja powinna być odwrotna i powinniśmy się cieszyć, że będziemy mieli wybór. Albo kupujesz lepsze i pewnie droższe, ale masz jakąś tam pewność co do jakości i ochrony, albo kupisz badziew i nie będziesz mieć do nikogo pretensji.
BTW, myślę, że kolejnym krokiem, będzie odpowiedź ubezpieczal
ni
BTW, myślę, że kolejnym krokiem, będzie odpowiedź ubezpieczal
-
Biniu
- KGP 260

- Posty: 867
- Rejestracja: pt sty 06, 2012 9:01 pm
- Imię: Bartek
- Sprzęt: CB 1000 R
- Lokalizacja: Kraków
Re: ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
Certyfikat certyfikatem a ten kto choć raz w niezbyt kontrolowany sposób opuścił swój pojazd podczas jazdy będzie wiedział co kupić jeśli lubi siebie. A lubicie siebie prawda?
Reklama sprawdzonych ubrań patrz na ekran nieco wyżej 
-
martab99
- KGP 160

- Posty: 430
- Rejestracja: pt wrz 17, 2010 7:19 am
- Imię: Marcin
- Sprzęt: BMW R1200GS
- Lokalizacja: Kraków
Re: ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
Widać że sezon jeszcze nie rozpoczęty i już niektórym nerwy puszczają więc trzeba trochę piany nabić 
Pzdr
Marcin
Marcin
-
Nitrox13
- Swój

- Posty: 109
- Rejestracja: ndz gru 14, 2014 10:07 am
- Imię: Piotrek
- Sprzęt: TS150&Pegaso650
- Lokalizacja: Rezeszów/Przeworsk
Re: ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
Będziemy płacić kilkadziesiąt/kilkaset złotych więcej za ubrania z atestem bo dodadzą metkę za 3zł.
Ogółem w UE mądrych ludzi jest mało,jeszcze niech wprowadzą kary za brak stroju z atestem bo jestem ciekaw co by mieli zrobić ludzie co kupili dajmy jeden sezon wcześniej kompletny strój za nie małe pieniądze i po ich "WIDZI MI SIĘ" nas to nie obchodzi masz mieć atest.
Człowiek swój rozum ma więc niech to on decyduje co ma na dupie,ktoś taki jak ja nie kupi drogiego stroju na moto (a po wprowadzeniu ATEST-ów ubrania zdrożeją i to znacząco)bo jak wpadnę w chaszcze albo zrobię "Orła Cień" nad kretówkami
no to szkoda trochę takiego stroju natomiast jeśli zdarzy się wywrotka w tańszym no to tak żal w du... nie ściska że porozdzierany tu i tam.
Zgadzam się w 100% że co droższa odzież motocyklowa to i bezpieczeństwo większe ale z pewnością będą nadal ubrania "NIBY Z ATESTEM" a ich jakość o kant kuli rozbić tyle że cena wyrypana w ... bo "Panie ubranie z atestem będzie Pan zadowolony" ta dopóki ubranie nie opuści fabrycznego opakowania.
Takie moje ciche zdanie na temat Atestów
Pozdrawiam
Ogółem w UE mądrych ludzi jest mało,jeszcze niech wprowadzą kary za brak stroju z atestem bo jestem ciekaw co by mieli zrobić ludzie co kupili dajmy jeden sezon wcześniej kompletny strój za nie małe pieniądze i po ich "WIDZI MI SIĘ" nas to nie obchodzi masz mieć atest.
Człowiek swój rozum ma więc niech to on decyduje co ma na dupie,ktoś taki jak ja nie kupi drogiego stroju na moto (a po wprowadzeniu ATEST-ów ubrania zdrożeją i to znacząco)bo jak wpadnę w chaszcze albo zrobię "Orła Cień" nad kretówkami
Zgadzam się w 100% że co droższa odzież motocyklowa to i bezpieczeństwo większe ale z pewnością będą nadal ubrania "NIBY Z ATESTEM" a ich jakość o kant kuli rozbić tyle że cena wyrypana w ... bo "Panie ubranie z atestem będzie Pan zadowolony" ta dopóki ubranie nie opuści fabrycznego opakowania.
Takie moje ciche zdanie na temat Atestów
Pozdrawiam
SztukąNieJestRozpędzićMotorAleGoWyhamować
Re: ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
ale, przecież temat, jest o niezabranianiu a o porawie bezpieczenstwa. każdy kupi to co lubi i na co go stac
-
andre
- KGP 45

- Posty: 150
- Rejestracja: sob lis 21, 2009 9:37 pm
- Imię: Andrzej
- Sprzęt: BMW R1100RT
- Lokalizacja: Kraków
Re: ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
no tak ten temat jest o tymjerryk pisze:ale, przecież temat, jest o niezabranianiu a o porawie bezpieczenstwa. każdy kupi to co lubi i na co go stac
nie ma przymusu kupna odzieży atestowanejCzarnaBlondi pisze:Andre Atestowane getry motocyklowe. Ktos wie, gdzie sie zdobywa taki atest? A tak na serio. Atest to ekstra koszt, który będzie zrzucony na kupujacego. Bo teraz sklep z ciuchami motocyklowymi bedzie musiał miec wszystko z atestem. Wiec producent na sklep, sklep na klijenta. Czyli rusza opcja ebay. Amazon, czy inne allegro. Polak potrafi
Idzie do sklepu przymierzyć, po czym wracam do domu i wyszukuje podrobki u Chinczyków. Jak ktos dba o bezpieczeństwo i jakosc ciucha to i tak kupi markowe. I oczywiście kogo stać Kto tam nawet na zębatkach oszczeodza to i tak będzie smigał w najtańszym tiszercie. Albo wystarczy sprzedawać jako " odzież ochronna nie przeznaczona do jazdy motocyklem " i ch... UE może zrobić !
![]()
Czas pokaże.
i tu masz rację Jerrykjerryk pisze:Troche mnie dziwi, to wasze podejście do sprawy. Moim zdanie, reakcja powinna być odwrotna i powinniśmy się cieszyć, że będziemy mieli wybór. Albo kupujesz lepsze i pewnie droższe, ale masz jakąś tam pewność co do jakości i ochrony, albo kupisz badziew i nie będziesz mieć do nikogo pretensji.
kto chce to kupi, oczywiście poprzedziwszy kupno małym rozpoznaniem cenowo-jakościowym. Jak wynika z artykułu nie ma obowiązku (i ciśnienia na zmianę). Daje to tylko gwarancję towaru dobrej jakości.Nitrox13 pisze:Będziemy płacić kilkadziesiąt/kilkaset złotych więcej za ubrania z atestem bo dodadzą metkę za 3zł.
-
Dmnick
- Przyjaciel

- Posty: 74
- Rejestracja: sob paź 24, 2015 3:30 pm
- Imię: Dominik
- Sprzęt: Blue SV 650S Y
- Lokalizacja: Na lewo od Wisły i niedaleko Yak'a-23. Kto zgadnie?
Re: ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
Koledzy, którzy się cieszą chyba nie zauważyli jednego faktu. Przecież nie będzie teraz RST, Dainese, Alpine z certyfikatem i bez certyfikatu- jak będę chciał kupić RST itd. to będę musiał wyłożyć więcej niż wcześniej otrzymując w zamian dokładnie to samo co wcześniej. Tak więc nie kupię sobie ubrania bez certyfikatu takiego jaki będę chciał. Ceny się jedynie zmienią na gorsze, a produkt pozostanie ten sam. Jedyny wyjątek to bardzo nisko budżetowe produkty/no-name, ale i tak tego nie kupujecie przecież.
RST oczywiście jako przykład, bo wszystkie marki będą chciały mieć certyfikat.
RST oczywiście jako przykład, bo wszystkie marki będą chciały mieć certyfikat.
Motocyklista to stan umysłu ~Paulo Coelho
-
Bacher
- mod

- Posty: 657
- Rejestracja: wt mar 27, 2007 4:53 pm
- Sprzęt: GSX-R
- Lokalizacja: Oświęcim/Kraków
Re: ODZIEŻ MOTOCYKLOWA Z CERTYFIKATEM
Te certyfikaty nie są niczym nowym. Wiodący producenci jak Spidi, Dainese, czy np mało znany w Polsce Furygan już od dobrych pary lat robią ubrania które przechodzą te atesty i mają wszyte odpowiednie metki. Podobnie z resztą też i wspomniane RST, już od paru sezonów sprzedają certyfikowane modele. Producenci chwalą się tym, że ich ciuchy przechodzą te atesty, albo nawet robią to ze sporym zapasem. I jest się czym chwalić, bo to nie jest tylko wspomniana "metka za 3zł". By to zrowumieć warto zagłębić się w to jak przebiega taka certyfikacja. Sprawdzana jest nie tylko odporność materiału na przetarcie, czy szwów na rozerwanie - sprawdzany jest kompletny produkt, to jak skonstruowane są np. newralgiczne miejsca na łokciach czy na biodrach. Nawet najlepsi producenci zmuszeni byli znacząco modernizować swoje modele by spełniły wymogi certyfikatów - mowa tu m.in. o przesuwaniu szwów które znajdowały się na barkach czy łokciach i wiele innych zawiłości. Pomyślcie, co z tego, że kurtka jest zrobiona z niesamowicie odpornego na przetarcie materiału jeśli na łokciu będzie słaby szew, który przy upadku pęka - peszek... ochraniach wypada a reszta się podwinie i odsłoni całą rękę. To właśnie m.in. jest sprawdzane. Te atesty, a właściwie badania i testy które przykładowe spodnie czy kurtka muszą przejść są dość skomplikowane i kosztowne - wiadomo, że płaci za to koniec końców klient. Przecież nikt nie produkuje tej odzieży charytatywnie
Z resztą ceny sensownych ciuchów się nie zmienią, bo one już te certyfikaty mają.
Myślę, że pomysł jest dobry, bo to raczej jest oficjalne uregulowanie tendencji która i tak już od paru lat była bardzo wyraźnie widoczna. Nie bójcie się, przecież nadal będzie można w sklepie motocyklowym kupić tanią odzież i ochraniacze. Różnica jest taka, że sprzedawca nie będzie miał prawa powiedzieć iż ta "tania" odzież ochroni to tak jak certyfikowana odzież motocyklowa.
Dla przeciątnego motocyklisty bardzo to ułatwi zakupy: Jak chcesz kupić coś bezpiecznego to szukasz certyfikatu, sprawdzasz który ma level i wiesz co dostajesz. A jak chcesz tanio i masz wyjebane za bezpieczeństwo to nikt nie będzie Ci przynajmniej dawał złudzeń, że może być tanio i bezpiecznie
Jak już powiedziano. Każdy swój rozum ma i wybierze co będzie chciał. Chodzi o to by informacje które docierają do klienta były konkretne i by wybrał świadomie. Wielokrotnie spotykałem ludzi którzy kupowali sobie nowy motocykli za kilkadziesiąt tysięcy, chcieli być na nim bezpieczni więc kupowali sobie komplet ciuchów za 1500zł , bo któś i gdzieś powiedział, że to jest motocyklowe i bezpieczne - no więc po co przepłacać. Dla jasności, 1500 to bardzo mało. Ludzie kupowali te rzeczy w przeświadczeniu, że będą w nich bezpieczniejsi, a tak na prawdę to niewiele słabiej spisały by się zwykłe jeansy i t-shirt. Pojawi się wreszcie ujednolicona klasyfikacja, która pokaże co jest rzeczywiście ochronne a co nie - tylko się cieszyć
Pozdrawiam
Bacher
Myślę, że pomysł jest dobry, bo to raczej jest oficjalne uregulowanie tendencji która i tak już od paru lat była bardzo wyraźnie widoczna. Nie bójcie się, przecież nadal będzie można w sklepie motocyklowym kupić tanią odzież i ochraniacze. Różnica jest taka, że sprzedawca nie będzie miał prawa powiedzieć iż ta "tania" odzież ochroni to tak jak certyfikowana odzież motocyklowa.
Dla przeciątnego motocyklisty bardzo to ułatwi zakupy: Jak chcesz kupić coś bezpiecznego to szukasz certyfikatu, sprawdzasz który ma level i wiesz co dostajesz. A jak chcesz tanio i masz wyjebane za bezpieczeństwo to nikt nie będzie Ci przynajmniej dawał złudzeń, że może być tanio i bezpiecznie
Jak już powiedziano. Każdy swój rozum ma i wybierze co będzie chciał. Chodzi o to by informacje które docierają do klienta były konkretne i by wybrał świadomie. Wielokrotnie spotykałem ludzi którzy kupowali sobie nowy motocykli za kilkadziesiąt tysięcy, chcieli być na nim bezpieczni więc kupowali sobie komplet ciuchów za 1500zł , bo któś i gdzieś powiedział, że to jest motocyklowe i bezpieczne - no więc po co przepłacać. Dla jasności, 1500 to bardzo mało. Ludzie kupowali te rzeczy w przeświadczeniu, że będą w nich bezpieczniejsi, a tak na prawdę to niewiele słabiej spisały by się zwykłe jeansy i t-shirt. Pojawi się wreszcie ujednolicona klasyfikacja, która pokaże co jest rzeczywiście ochronne a co nie - tylko się cieszyć
Pozdrawiam
Bacher
