Żeby było bezpiecznie - kompendium
Moderator: Bacher
-
EkspertPZU
- Świeżak
- Posty: 1
- Rejestracja: śr maja 13, 2015 6:13 am
- Sprzęt: brak
-
Kontakt:
Post
autor: EkspertPZU » pn maja 18, 2015 10:02 am
Rozkmin, miejmy nadzieję, że nigdy nic takiego Ci się nie przytrafi

Kradzież trzeba zgłosić na policję tak szybko jak to tylko możliwe - notatka z komendy jest jednym z najważniejszych dowodów w sprawie i jest potrzebna do wypłaty odszkodowania. Szkodę w PZU możesz zgłosić na naszej stronie lub dzwoniąc na infolinię. Czas na wypłatę odszkodowania to 30 dni od momentu zgłoszenia szkody (jeśli w tym czasie zostanie zgromadzona wymagana dokumentacja). W trakcie rozpatrywania Twojej sprawy poprosimy Cię o różne dokumenty (możesz przesłać ich skany mailem). Procedura nie jest skomplikowana i na każdym etapie sprawy będziesz miał dostęp do akt szkody, po zalogowaniu się do systemu. Jeśli masz jeszcze jakieś pytanie, chętnie odpowiem.
Pozdrawiam
Ekspert PZU.
Masz pytania? http://tak.to/pzucentrumpomocy
-
andre
- KGP 45

- Posty: 150
- Rejestracja: sob lis 21, 2009 9:37 pm
- Imię: Andrzej
- Sprzęt: BMW R1100RT
- Lokalizacja: Kraków
Post
autor: andre » wt maja 19, 2015 5:14 pm
EkspertPZU pisze:Czas na wypłatę odszkodowania to 30 dni od momentu zgłoszenia szkody (jeśli w tym czasie zostanie zgromadzona wymagana dokumentacja).
No właśnie te 30 dni to duża teoria, gdyż "wymagana dokumentacja" to m.in. zakończenie sprawy na policji, a tego czasem w 30 dni nie zdążą zrobić (chyba, że od razu umorzą)

-
Rozkmin
- Znajomy
- Posty: 28
- Rejestracja: ndz kwie 26, 2015 7:03 pm
- Imię: Jakub
- Sprzęt: KTM Duke 390
- Lokalizacja: Kraków
Post
autor: Rozkmin » pt maja 29, 2015 11:43 am
Dziękuję wszystkim za odpowiedź. Oby nic takiego się nie stało, ale teraz gdy jestem bardziej świadomy czuję się spokojniejszy
Jeżeli można to mam jeszcze jedno pytanie. Załóżmy że biorę udział w wypadku, wina innego użytkownika ruchu. Powiedzmy że nic poważnego mi się nie stało, za zniszczony motor OC sprawcy ewentualnie moje AC, tu sprawa jest w miarę jasna. Jak natomiast sprawa wygląda z uzyskaniem rekompensaty za zniszczony ubiór? Jak czytałem (i co jest zgodne z moim pojmowaniem tematu) praktycznie wszystkie części stroju motocyklowego są jednokrotnego 'użytku'. Kask to wiadomo, ale i już raz przetarte spodnie/kurtka nie będą tak bezpieczne jak bezwypadkowe i raczej po czymś takim nadają się do wyrzucenia. Jak w takim przypadku (odpukać) można dochodzić rekompensaty za poniesione straty?
Pozdrawiam i dziękuję za komentarze.
Jestem leniwy ale się staram