Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?
Moderator: Bacher
-
-82-
- Przyjaciel

- Posty: 75
- Rejestracja: wt wrz 04, 2012 1:37 pm
- Imię: Tom
- Sprzęt: CBR F4
- Lokalizacja: Częstochowa / Frankfurt nad Menem
Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?
Parę godzin temu kupiłem swój pierwszy kask : LS2 FF370.1. Obwód głowy 60 cm, więc L jak znalazł (L - 59-60).
Na miejscu przymierzyłem, pochodziłem chwilę. Ucisk przy policzkach, lecz to ponoć się zdarza, i z czasem kask dopasuje się.
Dla pewności sprawdziłem numer większy. Tej samej firmy, lecz niestety nieco inny model, może nawet typ. Niestety tego samego nie mieli. Leżał wygodnie, lecz pojawił się luz - lekko poruszał się na boki.
Wziąłem wiec L'kę.
W domu posiedziałem w nim trochę dużej. Prawdopodobnie około 30 minut.
Z czasem zaczął się robić niewygodny. Trudno mi jednoznacznie zinterpretować te uczucie. Odczułem jakby lekki ucisk w górnej części głowy.
Po ściągnięciu kasku pulsowanie, i wrażenie ucisku. Jeszcze przez długi czas od ściągnięcia na obu bokach głowy miałem wrażenie jakbym wciąż nosił kask.
To normalne i wyrobi się, czy jednak kupiłem za mały?
Na miejscu przymierzyłem, pochodziłem chwilę. Ucisk przy policzkach, lecz to ponoć się zdarza, i z czasem kask dopasuje się.
Dla pewności sprawdziłem numer większy. Tej samej firmy, lecz niestety nieco inny model, może nawet typ. Niestety tego samego nie mieli. Leżał wygodnie, lecz pojawił się luz - lekko poruszał się na boki.
Wziąłem wiec L'kę.
W domu posiedziałem w nim trochę dużej. Prawdopodobnie około 30 minut.
Z czasem zaczął się robić niewygodny. Trudno mi jednoznacznie zinterpretować te uczucie. Odczułem jakby lekki ucisk w górnej części głowy.
Po ściągnięciu kasku pulsowanie, i wrażenie ucisku. Jeszcze przez długi czas od ściągnięcia na obu bokach głowy miałem wrażenie jakbym wciąż nosił kask.
To normalne i wyrobi się, czy jednak kupiłem za mały?
-
Biniu
- KGP 260

- Posty: 867
- Rejestracja: pt sty 06, 2012 9:01 pm
- Imię: Bartek
- Sprzęt: CB 1000 R
- Lokalizacja: Kraków
Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?
Moim zdanie kupiłeś za mały, albo dobry rozmiar, ale nie odpowiedniego producenta. Jeśli uznałeś L za odpowiedni to moim zdaniem powinieneś przymierzyć kilka innych producentów dla porównania. Jeśli uparłeś się na jeden model jednego producenta to powinienieś pobyć chwilę w rozmiarze większym dla porówniania. Model modelowi nie równy nawet od jednego producenta. Ja mam dwa Lazery w tym samym rozmiarze. Jet jest raczej luźniejszy - choć siedzi OK na głowie a szczękowiec dobrze opina głowę, ale o uciskaniu nie ma mowy.
Jak możesz to zwróć ten kask i zacznij poszukiwania czegoś wygodniejszego. W tym jak opisałeś czas testu to wygląda, że do Myślenic na relaksie nie zajedziesz. Nie dopuszczalny jest punktowy ucisk na głowę.
Acha - zapewne pytałeś o poradę sprzedającego - sam sobie odpowiedz na pytanie czy to super fachowiec czy "wciskacz". Uczciwie byłoby odradzić Ci taki zakup - no chyba, że byłeś uparty.
Jak możesz to zwróć ten kask i zacznij poszukiwania czegoś wygodniejszego. W tym jak opisałeś czas testu to wygląda, że do Myślenic na relaksie nie zajedziesz. Nie dopuszczalny jest punktowy ucisk na głowę.
Acha - zapewne pytałeś o poradę sprzedającego - sam sobie odpowiedz na pytanie czy to super fachowiec czy "wciskacz". Uczciwie byłoby odradzić Ci taki zakup - no chyba, że byłeś uparty.
-
miroslaw123
- KGP 160

- Posty: 451
- Rejestracja: śr wrz 17, 2008 6:25 pm
- Sprzęt: Transalp 650
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?
Mój ułożył się po 20-30 godzinach jazdy, ale na samym początku uciskał tak mocno, że mogłem jeździć godzinkę może trochę więcej a potem przerwa na oddech. Teraz znowu robi się luźny...
dron.malopolska.pl - zapraszam
-
neuro
- KGP 80

- Posty: 243
- Rejestracja: czw lip 03, 2008 1:27 pm
- Imię: Piotr
- Sprzęt: R1200GS
- Lokalizacja: Kraków
Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?
Zazwyczaj tak jest, że kask od jednego producenta pasuje na czyjś palnik, a od drugiego nie. Na mnie np. pasuje "od ręki" SHOEI, a gdy w tym roku wymieniłem go na ARAI, odhryłem, że po 70-90 minutach jazdy zaczyna mnie uwierać nad uchem.
Możesz spróbować usunąć część wkładu piankowego lub spróbować ugnieść styropian w miejscu, które uciska. Da się to zrobić
p.
Możesz spróbować usunąć część wkładu piankowego lub spróbować ugnieść styropian w miejscu, które uciska. Da się to zrobić
p.
-
-82-
- Przyjaciel

- Posty: 75
- Rejestracja: wt wrz 04, 2012 1:37 pm
- Imię: Tom
- Sprzęt: CBR F4
- Lokalizacja: Częstochowa / Frankfurt nad Menem
Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?
Okay, dzięki za odpowiedzi. Uspokoiły mnie.
Zaryzykuję i spróbuję przecierpieć.
Zauważyłem że przy podniesionym przodzie kasku znacznie dłużej wytrzymuję. Mam więc nadzieja, że z czasem się rozejdzie
Troszkę go porozciągałem, i dziś mam wrażenie iż było lepiej.
Zaryzykuję i spróbuję przecierpieć.
Zauważyłem że przy podniesionym przodzie kasku znacznie dłużej wytrzymuję. Mam więc nadzieja, że z czasem się rozejdzie
Troszkę go porozciągałem, i dziś mam wrażenie iż było lepiej.
-
Grzes_ext
- GP

- Posty: 853
- Rejestracja: wt lis 17, 2009 4:13 pm
- Imię: Grzesiek
- Sprzęt: XT660X
- Lokalizacja: Kraków
Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?
Może ubierz pod kask kominiarkę, trochę pocierpisz ale na "goła" głowę powinno być potem ok
Zgadzam się z neuro każdy ma inny kształt głowy i tak jest, że jedne kaski "leża" super na głowie i inne zwyczajnie nie
Na Olejaka Nie Ma Cwaniaka !!!
-
łełek
- KGP 160

- Posty: 585
- Rejestracja: śr lis 17, 2010 2:22 pm
- Imię: Pawel
- Sprzęt: SV650s
- Lokalizacja: Pisary
Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?
Mi Nolany uciskaja czolo. Ogolnie straszny problem mialem z wyborem. Wlasnie LS2 mi niezle lezaly i to byl moj pierwszy kask. Okazalo sie, ze Dainese lezy najlepiej.
Pomysl z kominiarka jest bardzo dobry. Dziala on jednak w dwie strony. Ja np obecnie juz bez kominiarki w swoim kasku mam luzy.
Pomysl z kominiarka jest bardzo dobry. Dziala on jednak w dwie strony. Ja np obecnie juz bez kominiarki w swoim kasku mam luzy.
surfing on the waves of sound...
-
Grzes_ext
- GP

- Posty: 853
- Rejestracja: wt lis 17, 2009 4:13 pm
- Imię: Grzesiek
- Sprzęt: XT660X
- Lokalizacja: Kraków
Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?
No to akurat masz rację west bo mój stary HJC bez kominiarki tez mi "lata" na głowie. W nowym SHARKu właśnie unikam kominiarki jak tylko się da. Ale żeby na początku trchę rozbić kask warto spróbowaćwest pisze:Pomysl z kominiarka jest bardzo dobry. Dziala on jednak w dwie strony. Ja np obecnie juz bez kominiarki w swoim kasku mam luzy.
Na Olejaka Nie Ma Cwaniaka !!!
-
Siedem
- Znajomy
- Posty: 27
- Rejestracja: pt gru 28, 2012 11:55 pm
- Imię: Sebastian
- Sprzęt: ZR550 Zephyr '92
- Lokalizacja: Kraków
Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?
Co do kasku LS2 370 easy - to mój pierwszy (jak na razie jedyny) kask,
kupiłem go ze względu na dobre wyniki w testach Sharp'a, wygodę zakładania,
wyjmowane wnętrze, blędę no i cenę.
Kask jest wygodny i tani, blenda świetnie spełnia swoją rolę,
zakładanie-ściąganie bez problemów. To tyle zalet.
Wentylacja słaba, w mieście zupełnie nie wystarcza, na trasie daje radę,
sprawa najgorsza - hałas!
Szumi jak cholera nawet przy małej prędkości,
paradoksalnie jest ciszej przy otwartej szybie ..? (do prędkości 55-60km/h)
szumi bardziej z lewej strony.. może to wada kasku, a może mojej krzywej czaszki
Kupiłem kask szybko, bo musiałem w czymś pojechać po odbiór motocykla,
teraz widzę, że mimo ogólnie przyzwoitej konstrukcji, denerwują mnie drobiazgi...
Drugi raz bym nie kupił, choć kask może się podobać, to funkcjonalność jednak jest odbiciem ceny (ja zapłaciłem 355 zł)
kupiłem go ze względu na dobre wyniki w testach Sharp'a, wygodę zakładania,
wyjmowane wnętrze, blędę no i cenę.
Kask jest wygodny i tani, blenda świetnie spełnia swoją rolę,
zakładanie-ściąganie bez problemów. To tyle zalet.
Wentylacja słaba, w mieście zupełnie nie wystarcza, na trasie daje radę,
sprawa najgorsza - hałas!
Szumi jak cholera nawet przy małej prędkości,
paradoksalnie jest ciszej przy otwartej szybie ..? (do prędkości 55-60km/h)
szumi bardziej z lewej strony.. może to wada kasku, a może mojej krzywej czaszki
Kupiłem kask szybko, bo musiałem w czymś pojechać po odbiór motocykla,
teraz widzę, że mimo ogólnie przyzwoitej konstrukcji, denerwują mnie drobiazgi...
Drugi raz bym nie kupił, choć kask może się podobać, to funkcjonalność jednak jest odbiciem ceny (ja zapłaciłem 355 zł)
-
Abek
- Kandydat

- Posty: 54
- Rejestracja: ndz maja 20, 2012 12:13 pm
- Imię: Bartek
- Sprzęt: GSX1300R Hayabusa
- Lokalizacja: Brzesko
Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?
A jaki to ma związek z wcześniejszą dyskusją?
Żyje! Dobrze mi z tym
-
Leonidasek
- KGP 110

- Posty: 378
- Rejestracja: czw kwie 26, 2012 6:34 pm
- Imię: Bartek
- Sprzęt: Szerszeń
- Lokalizacja: KBR
-
Siedem
- Znajomy
- Posty: 27
- Rejestracja: pt gru 28, 2012 11:55 pm
- Imię: Sebastian
- Sprzęt: ZR550 Zephyr '92
- Lokalizacja: Kraków
Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?
Ha!
może rzeczywiście ten post pasowałby raczej do poradnika "jaki kask kupić"
Ps:
ten mój jest dobrze dopasowany...
może rzeczywiście ten post pasowałby raczej do poradnika "jaki kask kupić"
Ps:
ten mój jest dobrze dopasowany...