Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Żeby było bezpiecznie - kompendium

Moderator: Bacher

Awatar użytkownika
-82-
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 75
Rejestracja: wt wrz 04, 2012 1:37 pm
Imię: Tom
Sprzęt: CBR F4
Lokalizacja: Częstochowa / Frankfurt nad Menem

Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Post autor: -82- » pt wrz 21, 2012 9:20 pm

Parę godzin temu kupiłem swój pierwszy kask : LS2 FF370.1. Obwód głowy 60 cm, więc L jak znalazł (L - 59-60).
Na miejscu przymierzyłem, pochodziłem chwilę. Ucisk przy policzkach, lecz to ponoć się zdarza, i z czasem kask dopasuje się.
Dla pewności sprawdziłem numer większy. Tej samej firmy, lecz niestety nieco inny model, może nawet typ. Niestety tego samego nie mieli. Leżał wygodnie, lecz pojawił się luz - lekko poruszał się na boki.
Wziąłem wiec L'kę.

W domu posiedziałem w nim trochę dużej. Prawdopodobnie około 30 minut.
Z czasem zaczął się robić niewygodny. Trudno mi jednoznacznie zinterpretować te uczucie. Odczułem jakby lekki ucisk w górnej części głowy.
Po ściągnięciu kasku pulsowanie, i wrażenie ucisku. Jeszcze przez długi czas od ściągnięcia na obu bokach głowy miałem wrażenie jakbym wciąż nosił kask.

To normalne i wyrobi się, czy jednak kupiłem za mały?

Awatar użytkownika
Biniu
KGP 260
KGP 260
Posty: 867
Rejestracja: pt sty 06, 2012 9:01 pm
Imię: Bartek
Sprzęt: CB 1000 R
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Post autor: Biniu » pt wrz 21, 2012 10:01 pm

Moim zdanie kupiłeś za mały, albo dobry rozmiar, ale nie odpowiedniego producenta. Jeśli uznałeś L za odpowiedni to moim zdaniem powinieneś przymierzyć kilka innych producentów dla porównania. Jeśli uparłeś się na jeden model jednego producenta to powinienieś pobyć chwilę w rozmiarze większym dla porówniania. Model modelowi nie równy nawet od jednego producenta. Ja mam dwa Lazery w tym samym rozmiarze. Jet jest raczej luźniejszy - choć siedzi OK na głowie a szczękowiec dobrze opina głowę, ale o uciskaniu nie ma mowy.
Jak możesz to zwróć ten kask i zacznij poszukiwania czegoś wygodniejszego. W tym jak opisałeś czas testu to wygląda, że do Myślenic na relaksie nie zajedziesz. Nie dopuszczalny jest punktowy ucisk na głowę.
Acha - zapewne pytałeś o poradę sprzedającego - sam sobie odpowiedz na pytanie czy to super fachowiec czy "wciskacz". Uczciwie byłoby odradzić Ci taki zakup - no chyba, że byłeś uparty.
:(

Awatar użytkownika
miroslaw123
KGP 160
KGP 160
Posty: 451
Rejestracja: śr wrz 17, 2008 6:25 pm
Sprzęt: Transalp 650
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Post autor: miroslaw123 » sob wrz 22, 2012 7:51 am

Mój ułożył się po 20-30 godzinach jazdy, ale na samym początku uciskał tak mocno, że mogłem jeździć godzinkę może trochę więcej a potem przerwa na oddech. Teraz znowu robi się luźny...
dron.malopolska.pl - zapraszam

Awatar użytkownika
neuro
KGP 80
KGP 80
Posty: 243
Rejestracja: czw lip 03, 2008 1:27 pm
Imię: Piotr
Sprzęt: R1200GS
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Post autor: neuro » sob wrz 22, 2012 8:35 am

Zazwyczaj tak jest, że kask od jednego producenta pasuje na czyjś palnik, a od drugiego nie. Na mnie np. pasuje "od ręki" SHOEI, a gdy w tym roku wymieniłem go na ARAI, odhryłem, że po 70-90 minutach jazdy zaczyna mnie uwierać nad uchem.
Możesz spróbować usunąć część wkładu piankowego lub spróbować ugnieść styropian w miejscu, które uciska. Da się to zrobić :twisted:

p.

Awatar użytkownika
-82-
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 75
Rejestracja: wt wrz 04, 2012 1:37 pm
Imię: Tom
Sprzęt: CBR F4
Lokalizacja: Częstochowa / Frankfurt nad Menem

Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Post autor: -82- » sob wrz 22, 2012 6:43 pm

Okay, dzięki za odpowiedzi. Uspokoiły mnie.
Zaryzykuję i spróbuję przecierpieć.
Zauważyłem że przy podniesionym przodzie kasku znacznie dłużej wytrzymuję. Mam więc nadzieja, że z czasem się rozejdzie ^^

Troszkę go porozciągałem, i dziś mam wrażenie iż było lepiej.

Awatar użytkownika
Grzes_ext
GP
GP
Posty: 853
Rejestracja: wt lis 17, 2009 4:13 pm
Imię: Grzesiek
Sprzęt: XT660X
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Post autor: Grzes_ext » śr wrz 26, 2012 6:48 am

Może ubierz pod kask kominiarkę, trochę pocierpisz ale na "goła" głowę powinno być potem ok :) Zgadzam się z neuro każdy ma inny kształt głowy i tak jest, że jedne kaski "leża" super na głowie i inne zwyczajnie nie
Na Olejaka Nie Ma Cwaniaka !!!

Awatar użytkownika
łełek
KGP 160
KGP 160
Posty: 585
Rejestracja: śr lis 17, 2010 2:22 pm
Imię: Pawel
Sprzęt: SV650s
Lokalizacja: Pisary

Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Post autor: łełek » śr wrz 26, 2012 8:41 am

Mi Nolany uciskaja czolo. Ogolnie straszny problem mialem z wyborem. Wlasnie LS2 mi niezle lezaly i to byl moj pierwszy kask. Okazalo sie, ze Dainese lezy najlepiej.
Pomysl z kominiarka jest bardzo dobry. Dziala on jednak w dwie strony. Ja np obecnie juz bez kominiarki w swoim kasku mam luzy.
surfing on the waves of sound...

Awatar użytkownika
Grzes_ext
GP
GP
Posty: 853
Rejestracja: wt lis 17, 2009 4:13 pm
Imię: Grzesiek
Sprzęt: XT660X
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Post autor: Grzes_ext » śr wrz 26, 2012 9:50 am

west pisze:Pomysl z kominiarka jest bardzo dobry. Dziala on jednak w dwie strony. Ja np obecnie juz bez kominiarki w swoim kasku mam luzy.
No to akurat masz rację west bo mój stary HJC bez kominiarki tez mi "lata" na głowie. W nowym SHARKu właśnie unikam kominiarki jak tylko się da. Ale żeby na początku trchę rozbić kask warto spróbować :)
Na Olejaka Nie Ma Cwaniaka !!!

Awatar użytkownika
Siedem
Znajomy
Posty: 27
Rejestracja: pt gru 28, 2012 11:55 pm
Imię: Sebastian
Sprzęt: ZR550 Zephyr '92
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Post autor: Siedem » pt sty 25, 2013 6:17 pm

Co do kasku LS2 370 easy - to mój pierwszy (jak na razie jedyny) kask,
kupiłem go ze względu na dobre wyniki w testach Sharp'a, wygodę zakładania,
wyjmowane wnętrze, blędę no i cenę.
Kask jest wygodny i tani, blenda świetnie spełnia swoją rolę,
zakładanie-ściąganie bez problemów. To tyle zalet.
Wentylacja słaba, w mieście zupełnie nie wystarcza, na trasie daje radę,
sprawa najgorsza - hałas!
Szumi jak cholera nawet przy małej prędkości,
paradoksalnie jest ciszej przy otwartej szybie ..? (do prędkości 55-60km/h)
szumi bardziej z lewej strony.. może to wada kasku, a może mojej krzywej czaszki ;-)
Kupiłem kask szybko, bo musiałem w czymś pojechać po odbiór motocykla,
teraz widzę, że mimo ogólnie przyzwoitej konstrukcji, denerwują mnie drobiazgi...
Drugi raz bym nie kupił, choć kask może się podobać, to funkcjonalność jednak jest odbiciem ceny (ja zapłaciłem 355 zł)

Awatar użytkownika
Abek
Kandydat
Kandydat
Posty: 54
Rejestracja: ndz maja 20, 2012 12:13 pm
Imię: Bartek
Sprzęt: GSX1300R Hayabusa
Lokalizacja: Brzesko

Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Post autor: Abek » pt sty 25, 2013 8:42 pm

A jaki to ma związek z wcześniejszą dyskusją?
Żyje! Dobrze mi z tym

Awatar użytkownika
Leonidasek
KGP 110
KGP 110
Posty: 378
Rejestracja: czw kwie 26, 2012 6:34 pm
Imię: Bartek
Sprzęt: Szerszeń
Lokalizacja: KBR

Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Post autor: Leonidasek » pt sty 25, 2013 9:27 pm

Koledze sie pomylily tematy ;) chyba
Mój nr: 509521184

Awatar użytkownika
Siedem
Znajomy
Posty: 27
Rejestracja: pt gru 28, 2012 11:55 pm
Imię: Sebastian
Sprzęt: ZR550 Zephyr '92
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwszy kask - czyżby źle dopasowany?

Post autor: Siedem » sob sty 26, 2013 1:19 am

Ha!
może rzeczywiście ten post pasowałby raczej do poradnika "jaki kask kupić"
Ps:
ten mój jest dobrze dopasowany... :P

ODPOWIEDZ