Jak ja Was k... nienawidzę.

Żeby było bezpiecznie - kompendium

Moderator: Bacher

Awatar użytkownika
koroviov
KGP 110
KGP 110
Posty: 363
Rejestracja: pn cze 14, 2010 8:10 am
Imię: Marek
Sprzęt: SV650SS

Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: koroviov » ndz cze 01, 2014 6:41 pm

Tak właśnie. Motocykliści to w znacznej części pieprznięci idioci nie mający pojęcia o k... niczym. Banda oszołomów szastających własnym i cudzym życiem w imię cholera wie czego. Nie czuję więzi z kretynami. Żadnej.
Sorry musiałem się wywentylować.
Generalnie to chciałbym pozdrowić trzech idiotów, którzy wyprzedzali mnie dziś w Trzebini na ul. Słowackiego. Jechałem rowerem. Oczywiście chłopaki byli zbyt twardzi, żeby zachować jakiś przyzwoity odstęp. Mimo, że z przeciwka pusto jak na pustyni, to przelecieli koło mnie jakby ocieractwo było ich drugim hobby. A może właśnie pierwszym. I nie boli mnie, że na drodze gdzie jest (nie przypadkiem) limit 40km/h cisnęli 3 razy tyle. Jestem wstanie znieść te niedorzecznie wybebeszone wydechy, które jedynie ich właściciele uważają za fajne. Ale czy nie da się do ch... ciężkiego ominąć rowerzysty w normalny sposób?
Nie pozdrawiam.
Najlepszym sposobem tuningu jest obniżenie masy. Masy motocyklisty - oczywiście.

wozlow
Swój
Swój
Posty: 112
Rejestracja: pn sie 13, 2012 9:35 am
Sprzęt: .

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: wozlow » ndz cze 01, 2014 6:45 pm

A niby którędy mieli Cie ominąć ? Chodnikiem? :D

sorki ale rozumiem Twoje oburzenie ale jak kiedyś zwróciłem tu uwagę na podobne zachowanie kolesia omijającego kroki chodnikiem to się zaczęło i tu chyba tez zacznie, nie mnie rozumiem Twój stan ducha

Awatar użytkownika
MotoDejv
mod junior
mod junior
Posty: 102
Rejestracja: wt lis 20, 2012 9:13 pm
Imię: Dawid
Sprzęt: Simson s51/cross 125
Lokalizacja: KLI

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: MotoDejv » ndz cze 01, 2014 7:15 pm

Teraz pomyśl co czują kierowcy samochodów gdy ktoś między dwoma samochodami w korku przejeżdża na ''centymetry'' hehe :)

nitrox89
KGP 160
KGP 160
Posty: 496
Rejestracja: pt kwie 03, 2009 7:00 pm
Sprzęt: スズキバンディット
Lokalizacja: KRA(N)

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: nitrox89 » ndz cze 01, 2014 7:34 pm

Widzę że mamy podobnie. Ja dwa lata temu wywaliłem naklejkę ze zderzaka "Motocykliści są wszędzie", bo to nie ma sensu. Niektórzy tak dopier*alają że nie da się ich zauważyć.
Ostatnio ojciec miał nieciekawą akcje, jechał Bora koniem i w prawym lusterku zobaczyl motocyklistę na swoim pasie, więc odruchowo chciał mu zrobić miejsce. Dobrze że staruszek zerknął w lewe lustro bo na tej samej wysokości z lewej strony też go wyprzedzał kretyn na motocyklu, a wszystko działo się w obrębie jednego pasa.

Także panowie i panie, miłośnicy mocnych wrażeń - chcecie być szanowani? Szanujcie innych. Szanujcie ich nerwy i zdrowie, bo to co niektórzy odstawiają woła o pomstę do Boga. Możecie się obrażać, ale dla mnie osoby, które szarżują po Krakowie w czwartkowy wieczór to kretyni, szukający zaczepki. Bo jest różnica stać na stacji i rozmawiać, a dopier*alać między samochodami na jednym kole, bo i takich agentów już widziałem.

Peace
Nie mam czasu

Awatar użytkownika
NyNeK
KGP 160
KGP 160
Posty: 558
Rejestracja: sob kwie 02, 2011 3:26 pm
Imię: Dominik
Sprzęt: Xl 1000, CR 250
Lokalizacja: Okolice Krakowa

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: NyNeK » pn cze 02, 2014 6:17 am

koroviov pisze:Tak właśnie. Motocykliści to w znacznej części pieprznięci idioci nie mający pojęcia o k... niczym. Banda oszołomów szastających własnym i cudzym życiem w imię cholera wie czego. Nie czuję więzi z kretynami. Żadnej.
Sorry musiałem się wywentylować.
Generalnie to chciałbym pozdrowić trzech idiotów, którzy wyprzedzali mnie dziś w Trzebini na ul. Słowackiego. Jechałem rowerem. Oczywiście chłopaki byli zbyt twardzi, żeby zachować jakiś przyzwoity odstęp. Mimo, że z przeciwka pusto jak na pustyni, to przelecieli koło mnie jakby ocieractwo było ich drugim hobby. A może właśnie pierwszym. I nie boli mnie, że na drodze gdzie jest (nie przypadkiem) limit 40km/h cisnęli 3 razy tyle. Jestem wstanie znieść te niedorzecznie wybebeszone wydechy, które jedynie ich właściciele uważają za fajne. Ale czy nie da się do ch... ciężkiego ominąć rowerzysty w normalny sposób?
Nie pozdrawiam.
Marku zgadzam się z tobą, jednak trzeba przyznać, że wśród puszkarzy jest większy odsetek imbecyli nie posiadających mózgu.
Ostatnio też się poruszam na rowerze i szlak mnie trafia jak omijają mnie na styk, tylko i wyłącznie dla tego, że stracili by 2 sekundy
z życia zwalniając i przepuszczając samochód z naprzeciwka.

Awatar użytkownika
viper
KGP 300
KGP 300
Posty: 1140
Rejestracja: pn lip 20, 2009 3:00 pm
Imię: Bartek
Sprzęt: F650ST
Lokalizacja: Limanowa
Kontakt:

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: viper » pn cze 02, 2014 7:14 am

Każda wasza historia ma wspólny mianownik "jechałem na rowerze". Wywalcie to siedlisko szatana i wszelkiego zła na śmietnik i będziecie mniej zestresowani, a i inni uczestnicy drogi nie będą się musieli denerwować i omijać rowerzystów. :wink:
www.foto-zocha.pl www.faktoriaslopnice.pl

Awatar użytkownika
neuro
KGP 80
KGP 80
Posty: 243
Rejestracja: czw lip 03, 2008 1:27 pm
Imię: Piotr
Sprzęt: R1200GS
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: neuro » pn cze 02, 2014 12:02 pm

Równiż uważam, że jazda rowerem po krakowskich ulicach zwyczajnie nie ma sensu. Sam jeżdżę chodnikami, nie napierdallam i nie straszę przechodniów. Po prostu szanuję swoje zycie - to dla mnie ważniejsze, niż martwe przepisy.
A metrowy odstep przy wyprzedzaniu rowerzysty to mit, nikt tego nie respektuje. Dodatkowo durne imprezy typu "czarna masa" mocno podnosza ciśnienie puszkarzom i nie tylko.

p.

Awatar użytkownika
Rudy
KGP 80
KGP 80
Posty: 257
Rejestracja: pn kwie 16, 2012 12:29 pm
Imię: Kuba
Sprzęt: Suzuki gsx-r K3
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: Rudy » pn cze 02, 2014 1:57 pm

viper pisze:Każda wasza historia ma wspólny mianownik "jechałem na rowerze". Wywalcie to siedlisko szatana i wszelkiego zła na śmietnik i będziecie mniej zestresowani, a i inni uczestnicy drogi nie będą się musieli denerwować i omijać rowerzystów. :wink:
No wlasnie :piwo: po co poruszac sie rowerem jak ma sie motocykl :P Zeby sie ktos mnie zaraz nie czepil, sam poruszam sie czasami rowerem jednak ulice omijam szerokim lukiem ;)

fuksja

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: fuksja » pn cze 02, 2014 2:16 pm

k.wa nie wytrzymałam , muszę to napisać
drodzy przedmówcy
niech WAm sie nie wydaje że Grupę Południe tworzą tylko ludzie z Krakowa, Wieliczki i bliskich okolic .

kolega koroviov jest z Trzebini i jechał bardzo mało ruchliwą ulicą w Trzebini , podzielam JEGO zdanie ,
więc co ma jazda rowerem po zatłoczonym kraku do wyżej opisanej sytuacji przez koroviov ?
Napisał : "...było pusto jak na pustyni ... "

jak zwykle pełno pisania nie na temat , mi to już przeszło ale innym widzę siedzi dalej w mózgu

MotoDejv , porównanie przejechania na styk koło samochodu a na styk koło rowerzysty , to chyba cienkie porównanie .
pozdrawiam elokwentnych

Awatar użytkownika
neuro
KGP 80
KGP 80
Posty: 243
Rejestracja: czw lip 03, 2008 1:27 pm
Imię: Piotr
Sprzęt: R1200GS
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: neuro » pn cze 02, 2014 2:35 pm

@fuksja, ogarnij się. to nie jest kwestia "zatłoczenia" tylko ogólnej kultury jazdy. W podkrakowskich miejscowościach bywa jeszcze gorzej.

p.

Awatar użytkownika
amfm
Swój
Swój
Posty: 127
Rejestracja: ndz sie 03, 2008 10:42 am
Imię: Artur
Sprzęt: BMW R1150 RT
Lokalizacja: Maszków k.Krakowa

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: amfm » pn cze 02, 2014 3:47 pm

koroviov pisze:Tak właśnie. Motocykliści to w znacznej części pieprznięci idioci nie mający pojęcia o k... niczym. Banda oszołomów szastających własnym i cudzym życiem w imię cholera wie czego.
Rozumiem, że można się w takiej sytuacji wk...ć ale z tego co widzę na drogach, to jest to raczej znacząca mniejszość, którą niestety najbardziej widać.
Święty na drodze nie jestem ale ostatnio też mało nie zostałem staranowany przez moto. Na wylocie z Michałowic (kier. Wa-wa) wyprzedzałem TIR'a, zaraz jak tylko zaczęły się dwa pasy. Jak tylko minąłem jego kabinę kierowcy w lewym lusterku zobaczyłem światła innego moto. Już miałem zjechać na prawy pas i zrobić mu miejsce gdy zobaczyłem go ale tym razem w prawym lusterku. Gdybym nie miał w zwyczaju patrzeć w obydwa lusterka to byłby problem.
www.dywizjonpoludnie.pl

Awatar użytkownika
koroviov
KGP 110
KGP 110
Posty: 363
Rejestracja: pn cze 14, 2010 8:10 am
Imię: Marek
Sprzęt: SV650SS

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: koroviov » pn cze 02, 2014 4:13 pm

No tak. Jak się ktoś spieszy to jest jakoś (byle jak, ale zawsze) usprawiedliwiony. Z resztą mnie to nawet żal ludzi, którzy się muszą śpieszyć. I w sytuacjach konfliktowych staram się zjeżdżać na pobocze tym moim żenującym, niegodnym pojazdem z pedałami. Ale przy pustej drodze? Pewnie na poboczu też by mnie taki przytulić chciał.
Nie zawsze jeżdżę rowerem. Czasem jest jeszcze gorzej. Biegam (darujcie sobie wyrazy współczucia). I jest podobnie. Poza zabudowanym gdzie muszę biec jezdnią niektórzy aby nie naruszyć ciągłej linii gotowi są mnie rozjechać. I to niestety nie jacyś młodzieńcy w golfach, ani krwiożerczy przedstawiciele handlowi. Najczęściej są to zwykli ludzie w przedziale wiekowym 40 - 60 jadący stosunkowo powoli (ok. 10 za dużo) i przekonani o swojej nienagannej jeździe w zgodzie z przepisami.
Dziś mi trochę przeszło. Lubię Was.
Niektórych.
Najlepszym sposobem tuningu jest obniżenie masy. Masy motocyklisty - oczywiście.

Awatar użytkownika
tatakarola
Swój
Swój
Posty: 127
Rejestracja: ndz gru 11, 2011 8:22 pm
Imię: Darek
Sprzęt: suzuki DL 650
Lokalizacja: Alwernia

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: tatakarola » pn cze 02, 2014 9:03 pm

koroviov pisze:
Dziś mi trochę przeszło. Lubię Was.
Niektórych.
To najprawdziwsza prawda z wszelkich prawd... Nie da się lubić wszystkich mimo szczerych chęci.
Przypuszczam, że każdy z motocyklistów jeździ też samochodem tak jak ja i obserwuje z za kółka kierownicy wyczyny naszych "kolegów motocyklistów". Jadąc sobie samochodem ul. Szpitalną od strony Chrzanowa widzę w lusterku światła motocykla. Dojeżdżam do nowego ronda i myślę dojedzie do mnie i wyhamuje, ale się pomyliłem...
Maneta odkręcona i do przodu... bo trzeba zapier...ć ... Nie ważne, że rondo, wysepka, przejście dla pieszych... ja mam k...a zielonego plastika i wszyscy muszą wiedzieć jakim jestem "miszczem" prostej i jak potrafię wszystkich na centymetry wy...ać... Zajechać drogę i po hamulcach... Eehhhh ale adrenalina...
A gdyby na przejści był pieszy, np dziecko, którego zza wysokiego samochodu nie widać... Strach się bać... Przypuszczam, że przeciętny , mało doświadczony kierowca samochodu w takim momencie mógłby zrobić coś nieprzewidywalnego bo by się wystraszył...
Nie wspomnę już o wyprzedzaniu po prawej stronie , co już kilka razy mnie spotkało... W życiu bym się nie spodziewał pędzącego motocykla wyprzedzającego po prawej stronie na jednym, tym samym pasie ruchu ... A jednak... Są takie gwiazdy ;)
Po prostu pokaz głupoty i braku wyobraźni...
Podzielam wątpliwości i oburzenie kolegi koroviov
I jak mają o nas dobrze mówić...
Wielu ludzi organizuje piękne akcje na temat bezpieczeństwa, bebechy sobie wypruwa żeby pozaśrodowiskowi ludzie mogli dostrzec dojrzałość i odpowiedzialność motocyklistów a czarne owce naszego stadka psują to wszystko w mgnieniu oka.
Nikt święty nie jest, ale dbajmy o nasz wizerunek.
Nic nie dane jest na zawsze, a szczególnie życie tak nasze jak pozostałych użytkowników drogi...
Pozdrawiam Wszystkich a tym z wąskim polem widzenia i wielką - małą wyobraźnią życzę szczęścia ;)


Pisownia ma być taka jaka jest. :)

Awatar użytkownika
łełek
KGP 160
KGP 160
Posty: 585
Rejestracja: śr lis 17, 2010 2:22 pm
Imię: Pawel
Sprzęt: SV650s
Lokalizacja: Pisary

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: łełek » śr cze 04, 2014 7:40 am

Słowackiego cisnęli 120? Bliżej ronda, gdzie domek na domku stoi i podporządkowanych od groma, czy tam już za torami, gdzie śliczne proste w lesie? Staram się określić jak bardzo fajne ziomy Ci się trafiły:)
A nie rozpoznałeś żadnego? Trzebinia czy Chrzanów duży nie jest.

Zresztą... Trzebinia. Rok tam mieszkałem. Własne przepisy drogowe tam mają. 79tka przecina Trzebinie. Tam raz widziałem jak ktoś walił pod prąd, przy posterunku policji. Chyba mu trochę wyjazd z pobliskiej Biedronki nie wyszedł :)

Pojazdy z KCH na tablicy już na zawsze będą mieli specjalne miejsce w moim sercu. Blisko mistrzów z SJ :P
surfing on the waves of sound...

Awatar użytkownika
koroviov
KGP 110
KGP 110
Posty: 363
Rejestracja: pn cze 14, 2010 8:10 am
Imię: Marek
Sprzęt: SV650SS

Re: Jak ja Was k... nienawidzę.

Post autor: koroviov » śr cze 04, 2014 3:09 pm

Od torów w kierunku ronda.
I powtórzę raz jeszcze. Nie mam żalu, że cisnęli. Chodzi mi jedynie o to, że mimo pustej drogi musieli przelecieć obok mnie na grubość spoconej podkoszulki.
Najlepszym sposobem tuningu jest obniżenie masy. Masy motocyklisty - oczywiście.

ODPOWIEDZ