Jak ja Was k... nienawidzę.
Moderator: Bacher
Jak ja Was k... nienawidzę.
Tak właśnie. Motocykliści to w znacznej części pieprznięci idioci nie mający pojęcia o k... niczym. Banda oszołomów szastających własnym i cudzym życiem w imię cholera wie czego. Nie czuję więzi z kretynami. Żadnej.
Sorry musiałem się wywentylować.
Generalnie to chciałbym pozdrowić trzech idiotów, którzy wyprzedzali mnie dziś w Trzebini na ul. Słowackiego. Jechałem rowerem. Oczywiście chłopaki byli zbyt twardzi, żeby zachować jakiś przyzwoity odstęp. Mimo, że z przeciwka pusto jak na pustyni, to przelecieli koło mnie jakby ocieractwo było ich drugim hobby. A może właśnie pierwszym. I nie boli mnie, że na drodze gdzie jest (nie przypadkiem) limit 40km/h cisnęli 3 razy tyle. Jestem wstanie znieść te niedorzecznie wybebeszone wydechy, które jedynie ich właściciele uważają za fajne. Ale czy nie da się do ch... ciężkiego ominąć rowerzysty w normalny sposób?
Nie pozdrawiam.
Sorry musiałem się wywentylować.
Generalnie to chciałbym pozdrowić trzech idiotów, którzy wyprzedzali mnie dziś w Trzebini na ul. Słowackiego. Jechałem rowerem. Oczywiście chłopaki byli zbyt twardzi, żeby zachować jakiś przyzwoity odstęp. Mimo, że z przeciwka pusto jak na pustyni, to przelecieli koło mnie jakby ocieractwo było ich drugim hobby. A może właśnie pierwszym. I nie boli mnie, że na drodze gdzie jest (nie przypadkiem) limit 40km/h cisnęli 3 razy tyle. Jestem wstanie znieść te niedorzecznie wybebeszone wydechy, które jedynie ich właściciele uważają za fajne. Ale czy nie da się do ch... ciężkiego ominąć rowerzysty w normalny sposób?
Nie pozdrawiam.
Najlepszym sposobem tuningu jest obniżenie masy. Masy motocyklisty - oczywiście.
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
A niby którędy mieli Cie ominąć ? Chodnikiem? 
sorki ale rozumiem Twoje oburzenie ale jak kiedyś zwróciłem tu uwagę na podobne zachowanie kolesia omijającego kroki chodnikiem to się zaczęło i tu chyba tez zacznie, nie mnie rozumiem Twój stan ducha
sorki ale rozumiem Twoje oburzenie ale jak kiedyś zwróciłem tu uwagę na podobne zachowanie kolesia omijającego kroki chodnikiem to się zaczęło i tu chyba tez zacznie, nie mnie rozumiem Twój stan ducha
-
MotoDejv
- mod junior

- Posty: 102
- Rejestracja: wt lis 20, 2012 9:13 pm
- Imię: Dawid
- Sprzęt: Simson s51/cross 125
- Lokalizacja: KLI
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
Teraz pomyśl co czują kierowcy samochodów gdy ktoś między dwoma samochodami w korku przejeżdża na ''centymetry'' hehe 
-
nitrox89
- KGP 160

- Posty: 496
- Rejestracja: pt kwie 03, 2009 7:00 pm
- Sprzęt: スズキバンディット
- Lokalizacja: KRA(N)
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
Widzę że mamy podobnie. Ja dwa lata temu wywaliłem naklejkę ze zderzaka "Motocykliści są wszędzie", bo to nie ma sensu. Niektórzy tak dopier*alają że nie da się ich zauważyć.
Ostatnio ojciec miał nieciekawą akcje, jechał Bora koniem i w prawym lusterku zobaczyl motocyklistę na swoim pasie, więc odruchowo chciał mu zrobić miejsce. Dobrze że staruszek zerknął w lewe lustro bo na tej samej wysokości z lewej strony też go wyprzedzał kretyn na motocyklu, a wszystko działo się w obrębie jednego pasa.
Także panowie i panie, miłośnicy mocnych wrażeń - chcecie być szanowani? Szanujcie innych. Szanujcie ich nerwy i zdrowie, bo to co niektórzy odstawiają woła o pomstę do Boga. Możecie się obrażać, ale dla mnie osoby, które szarżują po Krakowie w czwartkowy wieczór to kretyni, szukający zaczepki. Bo jest różnica stać na stacji i rozmawiać, a dopier*alać między samochodami na jednym kole, bo i takich agentów już widziałem.
Peace
Ostatnio ojciec miał nieciekawą akcje, jechał Bora koniem i w prawym lusterku zobaczyl motocyklistę na swoim pasie, więc odruchowo chciał mu zrobić miejsce. Dobrze że staruszek zerknął w lewe lustro bo na tej samej wysokości z lewej strony też go wyprzedzał kretyn na motocyklu, a wszystko działo się w obrębie jednego pasa.
Także panowie i panie, miłośnicy mocnych wrażeń - chcecie być szanowani? Szanujcie innych. Szanujcie ich nerwy i zdrowie, bo to co niektórzy odstawiają woła o pomstę do Boga. Możecie się obrażać, ale dla mnie osoby, które szarżują po Krakowie w czwartkowy wieczór to kretyni, szukający zaczepki. Bo jest różnica stać na stacji i rozmawiać, a dopier*alać między samochodami na jednym kole, bo i takich agentów już widziałem.
Peace
Nie mam czasu
-
NyNeK
- KGP 160

- Posty: 558
- Rejestracja: sob kwie 02, 2011 3:26 pm
- Imię: Dominik
- Sprzęt: Xl 1000, CR 250
- Lokalizacja: Okolice Krakowa
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
Marku zgadzam się z tobą, jednak trzeba przyznać, że wśród puszkarzy jest większy odsetek imbecyli nie posiadających mózgu.koroviov pisze:Tak właśnie. Motocykliści to w znacznej części pieprznięci idioci nie mający pojęcia o k... niczym. Banda oszołomów szastających własnym i cudzym życiem w imię cholera wie czego. Nie czuję więzi z kretynami. Żadnej.
Sorry musiałem się wywentylować.
Generalnie to chciałbym pozdrowić trzech idiotów, którzy wyprzedzali mnie dziś w Trzebini na ul. Słowackiego. Jechałem rowerem. Oczywiście chłopaki byli zbyt twardzi, żeby zachować jakiś przyzwoity odstęp. Mimo, że z przeciwka pusto jak na pustyni, to przelecieli koło mnie jakby ocieractwo było ich drugim hobby. A może właśnie pierwszym. I nie boli mnie, że na drodze gdzie jest (nie przypadkiem) limit 40km/h cisnęli 3 razy tyle. Jestem wstanie znieść te niedorzecznie wybebeszone wydechy, które jedynie ich właściciele uważają za fajne. Ale czy nie da się do ch... ciężkiego ominąć rowerzysty w normalny sposób?
Nie pozdrawiam.
Ostatnio też się poruszam na rowerze i szlak mnie trafia jak omijają mnie na styk, tylko i wyłącznie dla tego, że stracili by 2 sekundy
z życia zwalniając i przepuszczając samochód z naprzeciwka.
-
viper
- KGP 300

- Posty: 1140
- Rejestracja: pn lip 20, 2009 3:00 pm
- Imię: Bartek
- Sprzęt: F650ST
- Lokalizacja: Limanowa
- Kontakt:
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
Każda wasza historia ma wspólny mianownik "jechałem na rowerze". Wywalcie to siedlisko szatana i wszelkiego zła na śmietnik i będziecie mniej zestresowani, a i inni uczestnicy drogi nie będą się musieli denerwować i omijać rowerzystów. 
www.foto-zocha.pl www.faktoriaslopnice.pl
-
neuro
- KGP 80

- Posty: 243
- Rejestracja: czw lip 03, 2008 1:27 pm
- Imię: Piotr
- Sprzęt: R1200GS
- Lokalizacja: Kraków
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
Równiż uważam, że jazda rowerem po krakowskich ulicach zwyczajnie nie ma sensu. Sam jeżdżę chodnikami, nie napierdallam i nie straszę przechodniów. Po prostu szanuję swoje zycie - to dla mnie ważniejsze, niż martwe przepisy.
A metrowy odstep przy wyprzedzaniu rowerzysty to mit, nikt tego nie respektuje. Dodatkowo durne imprezy typu "czarna masa" mocno podnosza ciśnienie puszkarzom i nie tylko.
p.
A metrowy odstep przy wyprzedzaniu rowerzysty to mit, nikt tego nie respektuje. Dodatkowo durne imprezy typu "czarna masa" mocno podnosza ciśnienie puszkarzom i nie tylko.
p.
-
Rudy
- KGP 80

- Posty: 257
- Rejestracja: pn kwie 16, 2012 12:29 pm
- Imię: Kuba
- Sprzęt: Suzuki gsx-r K3
- Lokalizacja: Kraków
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
No wlasnieviper pisze:Każda wasza historia ma wspólny mianownik "jechałem na rowerze". Wywalcie to siedlisko szatana i wszelkiego zła na śmietnik i będziecie mniej zestresowani, a i inni uczestnicy drogi nie będą się musieli denerwować i omijać rowerzystów.
-
fuksja
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
k.wa nie wytrzymałam , muszę to napisać
drodzy przedmówcy
niech WAm sie nie wydaje że Grupę Południe tworzą tylko ludzie z Krakowa, Wieliczki i bliskich okolic .
kolega koroviov jest z Trzebini i jechał bardzo mało ruchliwą ulicą w Trzebini , podzielam JEGO zdanie ,
więc co ma jazda rowerem po zatłoczonym kraku do wyżej opisanej sytuacji przez koroviov ?
Napisał : "...było pusto jak na pustyni ... "
jak zwykle pełno pisania nie na temat , mi to już przeszło ale innym widzę siedzi dalej w mózgu
MotoDejv , porównanie przejechania na styk koło samochodu a na styk koło rowerzysty , to chyba cienkie porównanie .
pozdrawiam elokwentnych
drodzy przedmówcy
niech WAm sie nie wydaje że Grupę Południe tworzą tylko ludzie z Krakowa, Wieliczki i bliskich okolic .
kolega koroviov jest z Trzebini i jechał bardzo mało ruchliwą ulicą w Trzebini , podzielam JEGO zdanie ,
więc co ma jazda rowerem po zatłoczonym kraku do wyżej opisanej sytuacji przez koroviov ?
Napisał : "...było pusto jak na pustyni ... "
jak zwykle pełno pisania nie na temat , mi to już przeszło ale innym widzę siedzi dalej w mózgu
MotoDejv , porównanie przejechania na styk koło samochodu a na styk koło rowerzysty , to chyba cienkie porównanie .
pozdrawiam elokwentnych
-
neuro
- KGP 80

- Posty: 243
- Rejestracja: czw lip 03, 2008 1:27 pm
- Imię: Piotr
- Sprzęt: R1200GS
- Lokalizacja: Kraków
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
@fuksja, ogarnij się. to nie jest kwestia "zatłoczenia" tylko ogólnej kultury jazdy. W podkrakowskich miejscowościach bywa jeszcze gorzej.
p.
p.
-
amfm
- Swój

- Posty: 127
- Rejestracja: ndz sie 03, 2008 10:42 am
- Imię: Artur
- Sprzęt: BMW R1150 RT
- Lokalizacja: Maszków k.Krakowa
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
Rozumiem, że można się w takiej sytuacji wk...ć ale z tego co widzę na drogach, to jest to raczej znacząca mniejszość, którą niestety najbardziej widać.koroviov pisze:Tak właśnie. Motocykliści to w znacznej części pieprznięci idioci nie mający pojęcia o k... niczym. Banda oszołomów szastających własnym i cudzym życiem w imię cholera wie czego.
Święty na drodze nie jestem ale ostatnio też mało nie zostałem staranowany przez moto. Na wylocie z Michałowic (kier. Wa-wa) wyprzedzałem TIR'a, zaraz jak tylko zaczęły się dwa pasy. Jak tylko minąłem jego kabinę kierowcy w lewym lusterku zobaczyłem światła innego moto. Już miałem zjechać na prawy pas i zrobić mu miejsce gdy zobaczyłem go ale tym razem w prawym lusterku. Gdybym nie miał w zwyczaju patrzeć w obydwa lusterka to byłby problem.
www.dywizjonpoludnie.pl
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
No tak. Jak się ktoś spieszy to jest jakoś (byle jak, ale zawsze) usprawiedliwiony. Z resztą mnie to nawet żal ludzi, którzy się muszą śpieszyć. I w sytuacjach konfliktowych staram się zjeżdżać na pobocze tym moim żenującym, niegodnym pojazdem z pedałami. Ale przy pustej drodze? Pewnie na poboczu też by mnie taki przytulić chciał.
Nie zawsze jeżdżę rowerem. Czasem jest jeszcze gorzej. Biegam (darujcie sobie wyrazy współczucia). I jest podobnie. Poza zabudowanym gdzie muszę biec jezdnią niektórzy aby nie naruszyć ciągłej linii gotowi są mnie rozjechać. I to niestety nie jacyś młodzieńcy w golfach, ani krwiożerczy przedstawiciele handlowi. Najczęściej są to zwykli ludzie w przedziale wiekowym 40 - 60 jadący stosunkowo powoli (ok. 10 za dużo) i przekonani o swojej nienagannej jeździe w zgodzie z przepisami.
Dziś mi trochę przeszło. Lubię Was.
Niektórych.
Nie zawsze jeżdżę rowerem. Czasem jest jeszcze gorzej. Biegam (darujcie sobie wyrazy współczucia). I jest podobnie. Poza zabudowanym gdzie muszę biec jezdnią niektórzy aby nie naruszyć ciągłej linii gotowi są mnie rozjechać. I to niestety nie jacyś młodzieńcy w golfach, ani krwiożerczy przedstawiciele handlowi. Najczęściej są to zwykli ludzie w przedziale wiekowym 40 - 60 jadący stosunkowo powoli (ok. 10 za dużo) i przekonani o swojej nienagannej jeździe w zgodzie z przepisami.
Dziś mi trochę przeszło. Lubię Was.
Niektórych.
Najlepszym sposobem tuningu jest obniżenie masy. Masy motocyklisty - oczywiście.
-
tatakarola
- Swój

- Posty: 127
- Rejestracja: ndz gru 11, 2011 8:22 pm
- Imię: Darek
- Sprzęt: suzuki DL 650
- Lokalizacja: Alwernia
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
To najprawdziwsza prawda z wszelkich prawd... Nie da się lubić wszystkich mimo szczerych chęci.koroviov pisze:
Dziś mi trochę przeszło. Lubię Was.
Niektórych.
Przypuszczam, że każdy z motocyklistów jeździ też samochodem tak jak ja i obserwuje z za kółka kierownicy wyczyny naszych "kolegów motocyklistów". Jadąc sobie samochodem ul. Szpitalną od strony Chrzanowa widzę w lusterku światła motocykla. Dojeżdżam do nowego ronda i myślę dojedzie do mnie i wyhamuje, ale się pomyliłem...
Maneta odkręcona i do przodu... bo trzeba zapier...ć ... Nie ważne, że rondo, wysepka, przejście dla pieszych... ja mam k...a zielonego plastika i wszyscy muszą wiedzieć jakim jestem "miszczem" prostej i jak potrafię wszystkich na centymetry wy...ać... Zajechać drogę i po hamulcach... Eehhhh ale adrenalina...
A gdyby na przejści był pieszy, np dziecko, którego zza wysokiego samochodu nie widać... Strach się bać... Przypuszczam, że przeciętny , mało doświadczony kierowca samochodu w takim momencie mógłby zrobić coś nieprzewidywalnego bo by się wystraszył...
Nie wspomnę już o wyprzedzaniu po prawej stronie , co już kilka razy mnie spotkało... W życiu bym się nie spodziewał pędzącego motocykla wyprzedzającego po prawej stronie na jednym, tym samym pasie ruchu ... A jednak... Są takie gwiazdy
Po prostu pokaz głupoty i braku wyobraźni...
Podzielam wątpliwości i oburzenie kolegi koroviov
I jak mają o nas dobrze mówić...
Wielu ludzi organizuje piękne akcje na temat bezpieczeństwa, bebechy sobie wypruwa żeby pozaśrodowiskowi ludzie mogli dostrzec dojrzałość i odpowiedzialność motocyklistów a czarne owce naszego stadka psują to wszystko w mgnieniu oka.
Nikt święty nie jest, ale dbajmy o nasz wizerunek.
Nic nie dane jest na zawsze, a szczególnie życie tak nasze jak pozostałych użytkowników drogi...
Pozdrawiam Wszystkich a tym z wąskim polem widzenia i wielką - małą wyobraźnią życzę szczęścia
Pisownia ma być taka jaka jest.
-
łełek
- KGP 160

- Posty: 585
- Rejestracja: śr lis 17, 2010 2:22 pm
- Imię: Pawel
- Sprzęt: SV650s
- Lokalizacja: Pisary
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
Słowackiego cisnęli 120? Bliżej ronda, gdzie domek na domku stoi i podporządkowanych od groma, czy tam już za torami, gdzie śliczne proste w lesie? Staram się określić jak bardzo fajne ziomy Ci się trafiły:)
A nie rozpoznałeś żadnego? Trzebinia czy Chrzanów duży nie jest.
Zresztą... Trzebinia. Rok tam mieszkałem. Własne przepisy drogowe tam mają. 79tka przecina Trzebinie. Tam raz widziałem jak ktoś walił pod prąd, przy posterunku policji. Chyba mu trochę wyjazd z pobliskiej Biedronki nie wyszedł
Pojazdy z KCH na tablicy już na zawsze będą mieli specjalne miejsce w moim sercu. Blisko mistrzów z SJ
A nie rozpoznałeś żadnego? Trzebinia czy Chrzanów duży nie jest.
Zresztą... Trzebinia. Rok tam mieszkałem. Własne przepisy drogowe tam mają. 79tka przecina Trzebinie. Tam raz widziałem jak ktoś walił pod prąd, przy posterunku policji. Chyba mu trochę wyjazd z pobliskiej Biedronki nie wyszedł
Pojazdy z KCH na tablicy już na zawsze będą mieli specjalne miejsce w moim sercu. Blisko mistrzów z SJ
surfing on the waves of sound...
Re: Jak ja Was k... nienawidzę.
Od torów w kierunku ronda.
I powtórzę raz jeszcze. Nie mam żalu, że cisnęli. Chodzi mi jedynie o to, że mimo pustej drogi musieli przelecieć obok mnie na grubość spoconej podkoszulki.
I powtórzę raz jeszcze. Nie mam żalu, że cisnęli. Chodzi mi jedynie o to, że mimo pustej drogi musieli przelecieć obok mnie na grubość spoconej podkoszulki.
Najlepszym sposobem tuningu jest obniżenie masy. Masy motocyklisty - oczywiście.
