Od jakiegoś czasu używam nawigacji w telefonie + słuchawki Bluetooth w kasku.
Działa znośnie, choć pewnie lepsza była by typowa nawigacja motocyklowa na kierownicy.
Ale ponieważ ja osobiście i tak dość okazjonalnie patrzę na wyświetlacz i raczej polegam na komunikatach słownych, to zacząłem próbować taką kombinację (telefon w kieszeni z wyznaczoną trasą + słuchawki BT).
U mnie sprawdza się to na dostatecznie i zależy od używanego programu do nawigacji (część pieprzy takie głupoty słownie, albo za późno informuje i jest w zasadzie bezużyteczna).
Ale przechodząc do tematu – kiedyś przez błąd aplikacji Yanosik, która pomimo zamknięcia lubiła się sama „budzić” do życia
a) komunikaty nawigacji mówi kobieta a tu nagle głos męski,
b) moja nawigacja nie ostrzega przed pomiarem prędkości typu suszarka…
Okazało się, że (przez przypadek) uruchomił się Yanosik i działał równolegle z nawigacją.
Dalej było już tylko lepiej
Dla porządku dodam też, że informuje o innych zagrożeniach na drodze…
Jak ktoś nie próbował a ma możliwość (słuchawka BT raczej niezbędna) to polecam to rozwiązanie choćby dla samego Yanosika i bardzo aktualnej informacji o „zagrożeniach”
BTW: wiem, że jest kilka rozwiązań podobnych do Yanosika – więc jest w czym wybierać – ale idea jest podobna – możemy mieć na bieżąco informację gdzie trzeba zwolnić bardziej niż zwykle…



