Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Moderator: Bacher
Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Nie mogłem znaleźć tematu który rozwiałby moje wątpliwości, więc piszę...
Pierwszy moto sezon mam za sobą. Planuję iść krok dalej niż toczyć się na motocyklu przed siebie i zdobywać doświadczenie jeżdżąc po drogach publicznych na zasadzie prób i błędów. Przeczytałem podstawową literaturę czyli strategie uliczne, motocyklista doskonały, pełna kontrola itd...
Stwierdziłem że czas najwyższy na kursy o wyższym stopniu niż podstawowe na prawo jazdy. I tutaj mam problem. Sezon mija szybko, budżet ograniczony a wybór duży. W Krakowie z tego co zauważyłem jest szkoła jazdy Moniki Jaworskiej, kursy MSM oraz Moto Expert. Poza Małopolską speed daye na torze Poznań, California SBK School i treningi Motormanii. Na wszystko nie pojadę bo czasu i funduszy, a z tego co rozmawiam z ludźmi to każdy poleca co innego.
Na pewno sezon chcę zacząć od kursu pierwszego stopnia z MSM. A co dalej? Czy od razu zbierać budżet na California SBK school (którą chwali wiele osób w prasie), czy też nie ma sensu póki co pchać się na tor, który jest mi zupełnie obcy. Znalazłem jeszcze szkołę jazdy High z Poznania która za dodatkową kasą transportuje motocykl na track daye motormanii i tam zapewnia instruktora i wszelką pomoc. Będę Wam wdzięczny za pomoc i sugestie.
Pierwszy moto sezon mam za sobą. Planuję iść krok dalej niż toczyć się na motocyklu przed siebie i zdobywać doświadczenie jeżdżąc po drogach publicznych na zasadzie prób i błędów. Przeczytałem podstawową literaturę czyli strategie uliczne, motocyklista doskonały, pełna kontrola itd...
Stwierdziłem że czas najwyższy na kursy o wyższym stopniu niż podstawowe na prawo jazdy. I tutaj mam problem. Sezon mija szybko, budżet ograniczony a wybór duży. W Krakowie z tego co zauważyłem jest szkoła jazdy Moniki Jaworskiej, kursy MSM oraz Moto Expert. Poza Małopolską speed daye na torze Poznań, California SBK School i treningi Motormanii. Na wszystko nie pojadę bo czasu i funduszy, a z tego co rozmawiam z ludźmi to każdy poleca co innego.
Na pewno sezon chcę zacząć od kursu pierwszego stopnia z MSM. A co dalej? Czy od razu zbierać budżet na California SBK school (którą chwali wiele osób w prasie), czy też nie ma sensu póki co pchać się na tor, który jest mi zupełnie obcy. Znalazłem jeszcze szkołę jazdy High z Poznania która za dodatkową kasą transportuje motocykl na track daye motormanii i tam zapewnia instruktora i wszelką pomoc. Będę Wam wdzięczny za pomoc i sugestie.
-
Kejt
- KGP 45

- Posty: 181
- Rejestracja: śr sie 17, 2005 9:03 am
- Imię: Kasia/Enid
- Sprzęt: CBR600RR
- Lokalizacja: Kraków
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Są szkolenia bardziej cywilne i bardziej sportowe, ale tak czy siak to czego nauczysz się na torze na pewno przyda Ci się na drodze - np. na Speed Dayu w grupie D przy odrobinie samozaparcia możesz opanować do perfekcji sztukę wyprzedzania, uników i hamowania awaryjnego, a bonusowo zdobyć sprawność turysty 
Masz dużo kasy - jedź na Californię. Ci którzy byli mówią, że warto, choć nie oczekuj, że nagle w magiczny sposób zrobisz jakiś gigantyczny progres. No i weź pod uwagę, że każdy poziom skupia się na innych aspektach jazdy, więc żeby miało to jakiś sens należałoby je zaliczyć wszystkie.
Masz mniej kasy - jedź na trackdaya z instruktorem, tylko nie na zasadzie wożenia się za nim przez kilka pierwszych kółek, ale jakiejś sensownej nauki. O High wiele nie wiem, ale na Speed Dayu i u Grandysów można wynająć indywidualnie instruktora, z Motorraid chyba też zawsze jakiś jeździ. I nie tylko Motormania organizuje trackdaye - jest tego od cholery, ceny też zdarzają się lepsze
Masz jeszcze mniej kasy - jedź na karting. Radom, Kisielin, nowa miejscówka w Lublinie, ostatecznie Jastrząb - wszędzie możesz się załapać na jakieś szkolenie i w odróżnieniu od tego co powyżej zwykle jest to weekend. Z tych wymienionych przez Ciebie na pewno Monika Jaworska robiła też wyjazdowe (nie wiem jak pozostali), poza tym DuszanTeam, ProMotor, Tomek Kulik, chłopaki z lubelskiej Moto-Sekcji z Arturem Lisem, którego osobiście polecam... i pewnie jeszcze ktoś by się znalazł.
A niezależnie od tego ile masz kasy - i tak najpierw jedź na karting
Jak nie z instruktorem, to z kimś kto ogarnia temat i powie Ci na dzień dobry co robisz źle (np. jak co poniektóre - wszystko!
) + pokaże jak robić to dobrze. Pewnie nie każdy się ze mną zgodzi, ale moim zdaniem dobre nawyki zdecydowanie łatwiej, bezpieczniej i taniej zacząć ćwiczyć na małym torze, a dopiero potem skonfrontować je ze specyfiką dużego... no chyba że ten duży masz tuż pod nosem i możesz go sobie systematycznie oswajać, nie rujnując się przy tym finansowo/czasowo. No i jeszcze największy plus tej opcji: niewielkim kosztem zobaczysz z czym to się je i może jak każdy normalny człowiek uznasz jednak, że jeżdżenie w kółko jest bez sensu, oszczędzając sobie tym samym kupy dalszych problemów 
Masz dużo kasy - jedź na Californię. Ci którzy byli mówią, że warto, choć nie oczekuj, że nagle w magiczny sposób zrobisz jakiś gigantyczny progres. No i weź pod uwagę, że każdy poziom skupia się na innych aspektach jazdy, więc żeby miało to jakiś sens należałoby je zaliczyć wszystkie.
Masz mniej kasy - jedź na trackdaya z instruktorem, tylko nie na zasadzie wożenia się za nim przez kilka pierwszych kółek, ale jakiejś sensownej nauki. O High wiele nie wiem, ale na Speed Dayu i u Grandysów można wynająć indywidualnie instruktora, z Motorraid chyba też zawsze jakiś jeździ. I nie tylko Motormania organizuje trackdaye - jest tego od cholery, ceny też zdarzają się lepsze
Masz jeszcze mniej kasy - jedź na karting. Radom, Kisielin, nowa miejscówka w Lublinie, ostatecznie Jastrząb - wszędzie możesz się załapać na jakieś szkolenie i w odróżnieniu od tego co powyżej zwykle jest to weekend. Z tych wymienionych przez Ciebie na pewno Monika Jaworska robiła też wyjazdowe (nie wiem jak pozostali), poza tym DuszanTeam, ProMotor, Tomek Kulik, chłopaki z lubelskiej Moto-Sekcji z Arturem Lisem, którego osobiście polecam... i pewnie jeszcze ktoś by się znalazł.
A niezależnie od tego ile masz kasy - i tak najpierw jedź na karting
-
Noriad
- KGP 45

- Posty: 198
- Rejestracja: wt lut 12, 2008 11:19 pm
- Imię: Krzysiek
- Sprzęt: CeBula
- Lokalizacja: Kraków
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Wydaje mi się, że skoro masz za sobą pierwszy sezon (i nawiniętą ograniczoną liczbę km) to lepiej postawić najpierw ja szkolenie "lokalne", a po nim pomyśleć co dalej. Na pewno będziesz wtedy miał możliwość pogadania z instruktorami, którzy powiedzą Ci w którym obszarze masz najwięcej do poprawienia i w jaki sposób (jakim szkoleniem/treningiem) to można poprawiać. Pewnie osoby z MSM były na torze nie raz, więc i w tym temacie Ci pomogą, do czego taka wyprawa się przydaje 
Play hard, go pro!
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Bardzo dziękuję Wam za sugestie i podpowiedzi.
-
Marcellus
- KGP 300

- Posty: 1186
- Rejestracja: sob paź 18, 2008 8:11 pm
- Imię: Marceli
- Sprzęt: szypki
- Lokalizacja: Bibice
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Idź najpierw do Moniki. Tam zobaczysz, że nie potrafisz jeździć. Dopiero po serii szkoleń "lokalnych" myśl o trackdayach
Gloria victis; www.motocorde.pl
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Ale ja wiem że nie potrafię jeździć. I dlatego chcę żeby ktoś mnie nauczył. Ale szkoła szkole nierówna a nie chcę nauczyć się złych nawyków, czy źle wydać pieniądze.
-
Sierdiukov
- Przyjaciel

- Posty: 93
- Rejestracja: śr sie 14, 2013 11:20 am
- Imię: Michał
- Sprzęt: Afryka CRF1000
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Chłopaki wyżej napisali już dużo - jeśli chodzi o asfalt. Więcej nie dodam - powiem tylko że byłem na California Superbike School, i było warto. Zrobiłem 2 poziomy - kolejne dwa planuję dopiero przy większym (dużo) doświadczeniu z torem. Inna sprawa, że kosztuje to koszmarne pieniądze.
Ale... pozostaje jeszcze kwestia szlifowania "skilla" w offroadzie. Powiesz - "Po co mi offroad, skoro jeżdżę po asfalcie?". Ano odpowiedź jest prosta - teren uczy kontroli sprzęgła, równowagi, kontroli trakcji przedniego i tylego koła i jeszcze wielu innych rzeczy, przydatnych później na asfalcie.
Zatem oprócz tego co zaproponowali chłopaki powyżej polecałbym wycieczkę na szkolenie terenowe do Jarka i Tomka z MSM (przy współpracy z fundacja R2), a w dalszej kolejności (jeśli masz kasę) na szkolenie Akademii Enduro w Gliwicach - tam ćwiczy się offroad na cięższych motocyklach (650, 800, 1200). Byłem i tu i tu - i polecam. W tym roku wybieram się do Gliwic na szkolenie zaawansowane, bo uważam że warto.
Powodzenia
Michał
Ale... pozostaje jeszcze kwestia szlifowania "skilla" w offroadzie. Powiesz - "Po co mi offroad, skoro jeżdżę po asfalcie?". Ano odpowiedź jest prosta - teren uczy kontroli sprzęgła, równowagi, kontroli trakcji przedniego i tylego koła i jeszcze wielu innych rzeczy, przydatnych później na asfalcie.
Zatem oprócz tego co zaproponowali chłopaki powyżej polecałbym wycieczkę na szkolenie terenowe do Jarka i Tomka z MSM (przy współpracy z fundacja R2), a w dalszej kolejności (jeśli masz kasę) na szkolenie Akademii Enduro w Gliwicach - tam ćwiczy się offroad na cięższych motocyklach (650, 800, 1200). Byłem i tu i tu - i polecam. W tym roku wybieram się do Gliwic na szkolenie zaawansowane, bo uważam że warto.
Powodzenia
Michał
-
qqnia
- KGP 45

- Posty: 166
- Rejestracja: czw lut 25, 2010 9:59 am
- Imię: Łukasz
- Sprzęt: MT-09
- Lokalizacja: Okolice Krakowa
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
A ja polecam treningi Gymkhany. zawsze ktoś bardziej doświadczony pomoże ci zacząć. Jak tylko pogoda się ustabilizuje zaczniemy ćwiczyć co weekend.
zaleta że za darmo.
Pisz na FB - Gymkhana Kraków
zaleta że za darmo.
Pisz na FB - Gymkhana Kraków
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Dziękuję Wam. Myślałem o enduro, nawet rozmawiałem o tym z Tomkiem, ale myślałem żeby w roku wybrać się na dirt tracka motormanii. Podobno daje to porownywalny jak jazda w terenie treninga. Trochę opcji jest.
Sierdiukov a powiedz mi proszę, czy na trening California SBK jechales na moto czy transportem? Do Poznania trochę jest i generalnie odradzano mi jechac na odległe szkolenia na motocyklu...
Sierdiukov a powiedz mi proszę, czy na trening California SBK jechales na moto czy transportem? Do Poznania trochę jest i generalnie odradzano mi jechac na odległe szkolenia na motocyklu...
-
Sierdiukov
- Przyjaciel

- Posty: 93
- Rejestracja: śr sie 14, 2013 11:20 am
- Imię: Michał
- Sprzęt: Afryka CRF1000
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Ja byłem na szkoleniu na torze Jastrząb - http://www.torjastrzab.pl/o-torze,aw38,59 , który ma tę zaletę, że jest kręty. Nie jest oczywiście tak szybki jak tor Poznań - ale w przypadku Californi SBK cz.1 i cz.2 uznałbym to wręcz za zaletę. Im więcej zakrętów tym po prostu lepiej. Cz.1 i cz. 2 nie jest nastawiona na prędkość a technikę pokonywania zakrętów. Pozostałe części oczywiście też, ale dotyczą bardziej zaawansowanych technik.KGal13 pisze:Dziękuję Wam. Myślałem o enduro, nawet rozmawiałem o tym z Tomkiem, ale myślałem żeby w roku wybrać się na dirt tracka motormanii. Podobno daje to porownywalny jak jazda w terenie treninga. Trochę opcji jest.
Sierdiukov a powiedz mi proszę, czy na trening California SBK jechales na moto czy transportem? Do Poznania trochę jest i generalnie odradzano mi jechac na odległe szkolenia na motocyklu...
Jastrząb jest znacznie bliżej niż tor Poznań - to zaledwie 170 km. Możesz spokojnie jechać na własnym moto.
M.
-
Sierdiukov
- Przyjaciel

- Posty: 93
- Rejestracja: śr sie 14, 2013 11:20 am
- Imię: Michał
- Sprzęt: Afryka CRF1000
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
I tak i nie.KGal13 pisze:...myślałem żeby w roku wybrać się na dirt tracka motormanii. Podobno daje to porownywalny jak jazda w terenie treninga. .
Wiem na pewno, ze jazda enduro ma tę zaletę, iż są momenty "przeprawowe" - czyli balans, sprzęgło, gaz, hamulce - wszystko wymaga zgrania i koordynacji. Dirt Track i Flat Track to wyścig - nieco inne umiejętności (ale na pewno bardzo ważne dla jeźdźca asfaltowego, choćby ze względu na kontrolę uślizgu).
Ale jakby na to nie patrzeć - KAŻDA jazda treningowa inna niż jazda na wprost po osiedlu ile fabryka dała, a potem modlitwy przed końcem prostej dadzą efekty. Po kolei spróbuj wszystkiego - trochę dirt/flat tracka, enduro, triala (to dopiero skill), toru, gykmkhany. W KRK masz od czego zacząć - są chłopaki z MSM, jest Monika Jaworska, jest BiR. Jak Ci będzie mało - próbuj poza KRK, byle nie zamykać się w jednym typie treningu. Wg mnie zróżnicowany trening powinien dać najlepsze efekty. Jeśli nie próbowałeś jeszcze terenu - proponuję zacząć od tego - wczesna wiosna jest do tego najlepsza (nie jest gorąco, nie ma liści więc jest bardzo dobra widoczność, bywa mokro więc emocjonująco). No ale to moja opinia, ja jestem nieco skręcony w kierunku enduro, więc może naturalnie do tego zachęcam w pierwszej kolejności.
M.
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Ekstra! Jeszcze raz dziękuję za wskazówki.
-
Kejt
- KGP 45

- Posty: 181
- Rejestracja: śr sie 17, 2005 9:03 am
- Imię: Kasia/Enid
- Sprzęt: CBR600RR
- Lokalizacja: Kraków
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Tyle że w tym roku nie ma go na Jastrzębiu, a nawet tam jechać na kołach to według mnie słaby pomysł... dać się da, ale jak masz możliwość transportu to z niej skorzystaj. Wsiadanie na moto po treningu jest ostatnią rzeczą na jaką masz ochotę, zresztą pomijając już zmęczenie nie jest nigdzie powiedziane, że będzie na co wsiąść - np. na szkoleniu w Lublinie jeden znajomy stracił lusterka, którąś klamkę i coś tam jeszcze, a drugi oba hamulce, różnica była taka, że ten pierwszy musiał wrócić na kołach, a drugi miał przyczepkę. Z kolei jeżdżenie ze świadomością „żeby tylko nie wypieprzyć” jest trochę bez sensu...Sierdiukov pisze:Jastrząb jest znacznie bliżej niż tor Poznań - to zaledwie 170 km. Możesz spokojnie jechać na własnym moto.KGal13 pisze:Sierdiukov a powiedz mi proszę, czy na trening California SBK jechales na moto czy transportem? Do Poznania trochę jest i generalnie odradzano mi jechac na odległe szkolenia na motocyklu...
-
Sierdiukov
- Przyjaciel

- Posty: 93
- Rejestracja: śr sie 14, 2013 11:20 am
- Imię: Michał
- Sprzęt: Afryka CRF1000
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
Ok. Ostatni argument celny, może tak się zdarzyć.Kejt pisze:Tyle że w tym roku nie ma go na Jastrzębiu, a nawet tam jechać na kołach to według mnie słaby pomysł... dać się da, ale jak masz możliwość transportu to z niej skorzystaj. Wsiadanie na moto po treningu jest ostatnią rzeczą na jaką masz ochotę, zresztą pomijając już zmęczenie nie jest nigdzie powiedziane, że będzie na co wsiąść - np. na szkoleniu w Lublinie jeden znajomy stracił lusterka, którąś klamkę i coś tam jeszcze, a drugi oba hamulce, różnica była taka, że ten pierwszy musiał wrócić na kołach, a drugi miał przyczepkę. Z kolei jeżdżenie ze świadomością „żeby tylko nie wypieprzyć” jest trochę bez sensu...Sierdiukov pisze:Jastrząb jest znacznie bliżej niż tor Poznań - to zaledwie 170 km. Możesz spokojnie jechać na własnym moto.KGal13 pisze:Sierdiukov a powiedz mi proszę, czy na trening California SBK jechales na moto czy transportem? Do Poznania trochę jest i generalnie odradzano mi jechac na odległe szkolenia na motocyklu...
Re: Doskonalenie jazdy. Kursy itp.
No przyznam szczerze że właśniebstrach przed wypierniczeniem się i uszkodzeniem swojego motocykla jest najmocniejszy. Wiadomo że jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz, ale wolałbym to ryzyko ograniczyć do minimum. Dlatego póki co chcę wycelować w szkoły gdzie można ćwiczyć nie na swoim. Z tej na szkolenia w MSM i Motoexpert stawiam w pierwszej kolejności.