https://www.google.com/maps/dir/Girona, ... 0?hl=pl-PL
https://www.google.com/maps/dir/Girona, ... 0?hl=pl-PL
I muszę szczerze przyznać są zajebiste.
Odcinek od Sant Feliu de Guixols do Tossa de Mar jest obłędny. Nie wiadomo gdzie patrzeć. Na drogę która prowadzi serpentynami czy na wybrzeże.
Wydawało mi się, że damy radę zrobić te 2 trasy jednego dnia, co lepsze że wrócimy przed zachodem słońca ale oczywiście byłem w błędzie i zapłaciłem za to. Pojechałem w lustrzanej szybce i jak gamoń nie zabrałem zwykłej na zmianę. Możecie mi wierzyć że jazda serpentynami po wzgórzach po zmroku wcale nie jest fajna, a z szybką lustrzanką to już jest masakra. Niby prosta sprawa, jechać z podniesioną szybką. Kłopot w tym, że po zachodzie słońca szybko spada temperatura i to do jakiś 10 st. Słońce zaszło nam jak byliśmy w m. Tavertet, czyli jakieś 2h od domu. Po jakimś czasie od zimna kark mi już zdretwiał i musiałem jechać z szybką opuszczoną, ślepy prawie jak kret. O ironio najlepiej widziałem w tunelach, bo były dobrze oświetlone
Z poczatku wydawało się że 3 tyg to aż nadto czasu ale prawda jest taka, że mineły błyskawicznie, w zasadzie to w wielu momentach go brakowało.

