Póki co ja (GS) i Rafał na KTM 990. Trasy asfaltowe, kierunek podany "z grubsza", o kierunku (ale nie o terminie i samym wyjeździe) decydują prognozy pogody na kilka dni przed wyjazdem, jak nie będzie padać tylko w Belgii to jedziemy do Belgii
Założenia.
Wyjazd środa 30.05 o 8 rano z Krakowa
Powrót niedziela 03.06 do wieczora Krakowie
Kierunek: gdzieś na południe, byleby nie padało. I to jest
najważniejsze. Ostateczny kierunek wybierzemy na podstawie prognoz
pogody przed wyjazdem.
Plan idealny zakłada:
dzień 1 - dojazd do Mariboru, zwiedzanie wieczorne i piwko na mieście
dzień 2 - przejazd przez Bled pod Triglav i dalej na południe do
Portoroz lub coś w okolicy
dzień 3 - przelot magistralką w Chorwacji do Zadaru (można zaliczyć
wyspę Pag), wieczorem wypad na miasto na piwko.
dzień 4 - z Zadaru gdzieś nad Balaton i wieczorem na ... wino gdzieś lokalnie
dzień 5 - do Krakowa
To tylko pomysł. Jak dla mnie to równie dobrze mogę pośmigać po
Dolomitach, polecieć gdzieś do Serbii, Czarnogóry itp. Warunek - ma
być ciepło i ma nie lać
Prędkości - zawsze na wyjazdach na pół gwizdka, więc jak ktoś chce
lecieć zamykać opony i szorować kolanem po asfalcie to ok, najwyżej na
mnie poczekasz na miejscu
wyrobił za mną w prawym zakręcie i mieliśmy potem "mały problem". To,
że nic większego się nie stało to istny cud. Od tej pory "mniej gazu".
Drogi - dojazd raczej po autostradach, na miejscu drogi lokalne. Offu
nie należy się spodziewać.
Noclegi - booking.com, airbnb itp. NIE BIORĘ NAMIOTU. Nie opłaca się w
tym terminie.
I tak, zapraszam już teraz. Nie mam możliwości wzięcia dłuższego
urlopu w 2018. Ten weekend mam zaklepany od dawna jako wolny. Wiem, że
można to planować na tydzień do przodu a nie pół roku wcześniej... ale
może kogoś zainspiruję do zaplanowania sobie wolnego czasu i wspólnego
spędzenia dłuższego weekendu.
Docelowa grupa to dla mnie max 4 motocykle 4-5osób. W większej grupie to już za duża logistyka - ten siusiu, ten papieroska, temu się paliwo skończyło.


